
Chociaż obecnie muzyczne trendy nie żyją zbyt długo, piosence “Messy” brytyjskiej wokalistki Loli Young udało się zaistnieć na dłuższą chwilę. I gdy systematycznie spada liczba filmików, w których przebój robi za dźwiękowe tło, artystka chce udowodnić nam, że traktuje swoją karierę serio i nie chce być one hit wonder. W efekcie po upływie roku od przełomowego krążka “This Wasn’t Meant for You Anyway” otrzymujemy kolejny longplay od niepokornej Brytyjki.
Czytaj dalej RECENZJA: Lola Young “I’m Only F**king Myself” (2025) (#1633)






