#965 Rammstein “Rammstein” (2019)

Nie wydawali nowej muzyki przez dekadę, ale wystarczyła krótka zapowiedź powrotnego singla, by zdobiąca okładkę płyty zapałka przemieniła się w prawdziwy dynamit. To nie była iskierka. To był pożar. O Rammstein znów się mówiło, mówi i mówić będzie. Bo “Rammstein” (a według niektórych źródeł album w ogóle pozbawiony tytułu) jest nie tylko jedną z najlepszych cegiełek budujących dyskografię Niemców, ale i jedną z najmocniejszych tegorocznych premier.

Czytaj dalej #965 Rammstein “Rammstein” (2019)

#808 Chelsea Wolfe “Hiss Spun” (2017)

   

Pojawiła się w 2010 roku. Choć w przypadku Chelsea Wolfe lepiej by brzmiało: przyleciała na miotle z pewnej mroźnej krainy, w której panuje wieczna noc. Takie właśnie były jej pierwsze dwie płyty – “The Grime and the Glow” i “Apokalypsis” – nawiedzone, ociekające czarną magią. Stawiające pytanie, czy Wolfe nie jest przypadkiem wiedźmą. Swoje bardziej kobiece oblicze amerykańska wokalistka pokazała w lżejszym, zróżnicowanym “Pain Is Beauty”, by w końcu wpaść w sidła inspirowanych metalem melodii, którymi wypełniony był krążek “Abyss” z 2015 roku. Na najnowszym wydawnictwie Chelsea ani nie straszy, ani nie uwodzi. Staje się najzwyklejszym człowiekiem targanym wieloma wątpliwościami i siłującym się z samym sobą.

Czytaj dalej #808 Chelsea Wolfe “Hiss Spun” (2017)

#758 Evanescence “Lost Whispers” (2017)

Są nagłówki newsów, które potrafią przyprawić o chwilowy zawał serca. Dla  mnie jakiś czas temu takowym była informacja o premierze nowej płyty Evanescence – amerykańskiego zespołu, którego twórczość zahacza o nu metal, rock i gothic rock. Lektura artykułu szybko jednak sprowadziła mnie na ziemię. “Lost Whispers” jest bowiem niczym innym, jak tylko składanką. A może aż składanką, bo zamiast best of’ów otrzymaliśmy kompilację utworów, o których istnieniu tacy niedzielni fani Evanescence jak ja mogli zapomnieć.

Czytaj dalej #758 Evanescence “Lost Whispers” (2017)

#490 Within Temptation “Hydra” (2014)

Trzy lata temu ukazał się piąty studyjny album Within Temptation „The Unforgiven”, który sprawił, że, wbrew tytułowi płyty, przebaczyłam holenderskiej grupie odejście od piosenek utrzymanych w gotyckich, magicznych klimatach, mocno osadzonych w symfoniczno-metalowych brzmieniach na rzecz prostych do zanucenia rockowych kompozycji. Dziś słuchać możemy już nowej muzyki zespołu. Krążek zatytułowany „Hydra” ukazał się na początku 2014 roku, ale dopiero teraz naszła mnie ochota na zapoznanie się z zwartym na nim materiałem. Tym bardziej, że niewiele w te wakacje porywających i przysparzających o szybsze bicie serca płytowych premier.

Czytaj dalej #490 Within Temptation “Hydra” (2014)

#474, 475 Linkin Park “Living Things” (2012) & “The Hunting Party” (2014)


Przez wielu kochany, przez innych nienawidzony. Zespół Linkin Park. Chłopaki zadebiutowali w 2000 roku albumem “Hybrid Theory”. Dziś na koncie mają już sześć studyjnych płyt, wiele muzycznych nagród, przebojów oraz rzeszę fanów. Pora przyjrzeć się ich ostatnim studyjnym krążkom.

Czytaj dalej #474, 475 Linkin Park “Living Things” (2012) & “The Hunting Party” (2014)

#368, 369 Within Temptation “The Silent Force” (2004) & “The Heart of Everything” (2007)

Po gotyckim, mrocznym “Enter” i magicznym, cudownym “Mother Earth” Within Temptation zaserwowali fanom kolejny album. “The Silent Force” nagrywany był ponoć w kilku miejscach na świecie, przy udziale chóru oraz orkiestry symfonicznej. Zespół miał do dyspozycji ogromne środki finansowe. Czego się w końcu nie robi, by nagrać album, który zostałby w sercach słuchaczy na lata. Coś jednak nie wyszło, bo zamiast czarować i zachwycać, mnie trzeci krążek holenderskiego bandu zawiódł. Nic tego nie zapowiadało.

Czytaj dalej #368, 369 Within Temptation “The Silent Force” (2004) & “The Heart of Everything” (2007)