ZOOM NA… No Doubt

Pojawiają się i znikają. Amerykańska formacja No Doubt (z Gwen Stefani, jedną z najbarwniejszych kobiecych postaci w muzyce, na wokalu) zadebiutowała na początku lat 90. (a założona została w połowie poprzedniej dekady), odnosząc w kolejnych latach niemały sukces. W 2004 roku zespół pożegnał się z fanami, wracając pięć lat później z serią koncertów, a w 2012 roku z pierwszą od 2001 roku płytą. Dziś znów jest o No Doubt cicho. W oczekiwaniu na kolejny zryw aktywności grupy warto przypomnieć sobie ich najważniejsze single.

Czytaj dalej ZOOM NA… No Doubt

#693 No Doubt “Tragic Kingdom” (1995)

Do trzech razy sztuka. O prawdziwości tego powiedzonka przekonała się amerykańska grupa No Doubt z charyzmatyczną Gwen Stefani na wokalu. Imienny debiut kapeli przepadł tak szybko, jak się pojawił. Na drugie wydawnictwo – “The Beacon Street Collection” – grupa sama musiała wyłożyć fundusze (samodzielnie go produkując i rejestrując w domowym studiu). Niezłe recenzje i ponad stutysięczna sprzedaż sprawiła, że ponownie No Doubt zainteresowała się duża wytwórnia, wierząc w ich trzecie dzieło i opłacając sesje nagraniowe. Pieniądze szybko się zwróciły, bo przyjęcie “Tragic Kingdom” przeszło najśmielsze oczekiwania.

Czytaj dalej #693 No Doubt “Tragic Kingdom” (1995)

#461 No Doubt “No Doubt” (1992)

Chciałam zacząć tę recenzję słowami, że nie warto tracić czasu na przedstawianie zespołu No Doubt, ale stwierdziłam, że moja opinia, że każdy tę grupę zna, opiera się jedynie na przypuszczeniach i słabych poszlakach. Z pewnością kiedyś o uszy obiły wam się takie piosenki jak “Don’t Speak” czy “It’s My Life”, ale nie koniecznie wszyscy musieli wiedzieć, że te przebojowe single są sprawką No Doubt. Ja sama zespół ten kojarzyłam jedynie z tych kawałków (i ewentualnie utworu “Just a Girl”) oraz wokalistki – Gwen Stefani. Jej dwie solowe płyty są mi bardzo dobrze znane. Cała grupa zaś stanowiła (a w pewnym stopniu wciąż stanowi) dla mnie zagadkę.

Czytaj dalej #461 No Doubt “No Doubt” (1992)