#244 Shakira “Pies Descalzos” (1996)

Mam już za sobą wszystkie studyjne płyty Shakiry, począwszy od „Laundry Service” a skończywszy na „Sale El Sol”. A przecież oszałamiająca kariera kolumbijskiej artystki nie zaczęła się od „Objection (Tango)” ani od „Whenever, Wherever”. Na „Pies Descalzos” czy „Donde Estan Los Ladrones” poprzedzające bestsellerowe „Laundry Service” mało kto zwraca uwagę. A szkoda. Dzisiaj zajmę się wprawdzie pierwszą z wymienionych hiszpańskojęzycznych płyt artystki, ale w przyszłości pojawi się i recenzja tej drugiej. „Pies Descalzos” jest debiutanckim krążkiem Shakiry. Wydała wprawdzie wcześniej dwie inne płyty – „Magia” i „Peligro” – ale dzisiaj dostanie ich w swoje ręce jest trudniejsze niż znalezienie krążka polskiego artysty w USA. „Pies Descalzos” ważne jest z jeszcze jednego powodu – otworzyło drzwi Shakirze do międzynarodowej kariery. Ze znanej w wąskich kręgach wokalistki stała się podziwianą i uwielbianą gwiazdą.

Nie od dziś wiadomo, że najlepiej przyjmowane przez słuchaczy są utwory śpiewane w języku angielskim. Shakira jednak postawiła na hiszpański, co okazało się strzałem w dziesiątkę. W swojej muzyce artystka sięga zarówno po elementy popu jak i rocka. Czasem pojawiają się i wpływy tanecznych rytmów, tak charakterystycznych dla lat 90. (np. „Estoy Aqui”, „Donde Estan Corazon”). W innych przypadkach („Antologia”, „Te Necesito”) daje słuchaczom odetchnąć i odpocząć. Zaczyna się od „Estoy Aqui”. Początek utworu jest spokojny, Shakira sobie coś nuci. Nie mija jednak pół minuty a dochodzą taneczne rytmy. Najbardziej z „Estoy Aqui” lubię refren. Pojawia się nim chórek, a moment, kiedy Shakira wyrzuca z siebie słowa z kosmiczną szybkością, jest niezwykły.

Inny, lepszy przykład wpływów muzyki tanecznej to numer „Un Poco De Amor”. Zawiera w sobie brzmienia w stylu reggae. W refrenie pierwsze skrzypce gra jakiś facet. Shakira pojawia się tylko w tle. Jednak już zwrotki należą do niej. W efekcie mamy fajny, wakacyjny kawałek pełen słońca. Równie przebojowe, jednak już mniej tak taneczne, jest “Vuelve”. W przeciwieństwie do innych kawałków zgromadzonych na “Pies Descalzos” wyróżnia się mocniejszą muzyką. Shakira też inaczej brzmi. Jej głos jest silny, brzmi znacznie lepiej niż w niektórych innych utworach na tym krążku. Najbardziej chyba podoba mi się jej chrypka we fragmencie refrenu.

Chyba bym się na Shakirę obraziła, gdyby nie umieściła na płycie żadnych ballad. Nie wychodzą one jej tak dobrze jak taneczne utwory, przy których chce się kręcić biodrami, ale w czasach „Pies Descalzos” to właśnie one stanowiły mocny trzon muzyki artystki. Moją ulubioną jest zdecydowanie „Pienso En Ti”. Muzyka jest bardzo ograniczona, gra sobie jakby od niechcenia w tle. Na pierwszym planie mamy głos Shakiry. Jeszcze kiedyś bym się skrzywiła i natychmiast ten utwór wyłączyła, ale od ponad roku jestem fanką niesamowitego, oryginalnego wokalu artystki. Brzmi w tym utworze świetnie! Szkoda tylko, że piosenka jest tak krótka (2 minuty 25 sekund to zdecydowanie za mało). Podoba mi się również spokojny kawałek zatytułowany „Antologia”.

Dzisiaj Shakira nagrywa dobre płyty. Nadal nie mogę uwolnić się od “Laundry Service” czy “Oral Fiaxation vol. 2”, często słucham nawet “She Wolf”. Wiele osób mówiło mi, że nie ma to jak pierwsze jej albumy. Nie do końca się z tym zgodzę. Ja te nowsze uwielbiam. Mogę ich słuchać i słuchać. “Pies Descalzos” szybko mi się znudziło. Za szybko. Ballady, które na tym krążku Shakira umieściła są świetne. Teraz już tak dobrze jej nie idą. Gorzej z tanecznymi numerami, które wydają się być zrobione ‘na jedno kopyto’. Dzisiaj lepiej idą jej szybkie, zachęcające do tańca numery (przykład – “Waka Waka (This Time for Africa)”, “Loca”). Mimo to warto sięgnąć po “Pies Descalzos”, by przekonać się, że mimo tylu wcześniejszych niepowodzeń w branży muzycznej, artystka podniosła się i pokazała, na co ją stać. A stać na wiele. Może nie do końca słychać to na tym krążku, ale dalej już tylko lepiej.


 

6 odpowiedzi do “#244 Shakira “Pies Descalzos” (1996)”

  1. Ja znam Shakirę od Whenever Wherever później dowiedzialem się że ona ma jeszcze wcześniej wydane albumy jednak jeszcze nigdy nie mialem okazji ich polsuchac, jednak z tego co czytam to warto jest sięgnąc po nie lista-przebojow.bloog.pl

  2. Szczerze mowiac, nie lubie jak Shakira spiewa po hiszpansku, w takim razie tej plyty tez nie za bardzo lubie. Rabiosa! Pozdrawiam, morphineprincess.blog.onet.pl

  3. nie zgodzę się z opinią. Piosenka Shakiry, którą określiłaś jako najsłabszą ma przesłanie – mówi o aborcji. W wielu innych piosenkach też jest coś takiego jak drugi sens – Poem to a horse jest o jej przyjacielu narkomanie, Lo Que Mas to piosenka o jej byłym partnerze, a Antologia jest podsumowaniem jej związku z jej pierwszą miłością.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *