
Jeśli ktoś w 202 roku zasługiwałby na miano człowieka renesansu, tytuł ten trafić powinien do Damona Albarna. Brytyjski wokalista i muzyk zaskakuje przy okazji każdego nowego projektu. Po brit popowej rewolucji wywołanej przez Blur rozkręcił wirtualny, elektroniczno-hip hopowy zespół Gorillaz, by zmierzyć się z psychodelicznym art rockiem u boku kapeli The Good, The Bad & The Queen i (w końcu!) nagrać co nieco pod własnym nazwiskiem. Po siedmiu latach Albarn znów stawia na samego siebie.





