#1159 Asaf Avidan “Anagnorisis” (2020)

Jeszcze parę lat temu moja znajomość z pochodzącym z Izraela wokalistą i muzykiem Asafem Avidanem ograniczała się do podkręconej przez pewnego DJ’a wersji przeboju “Reckoning Song”. Nie po drodze było mi z solowymi nagraniami tego obdarzonego androgenicznym głosem artysty. Aż do przypadkowego wejścia w posiadanie albumu “The Study on Falling”. Szybko nadrobiłam pozostałe wydawnictwa i zaczęłam wypatrywać kolejnej porcji premierowych nagrań Avidana.

Czytaj dalej #1159 Asaf Avidan “Anagnorisis” (2020)

#1136 Mazzy Star “She Hangs Brightly” (1990)

Tęskna, powolna melodia. Przepełnione nie tylko spokojem, ale i smutkiem wokale. Utwór “Fade Into You” Mazzy Star stał się nieoczekiwanym przebojem pierwszej połowy lat 90. Żadna późniejsza kompozycja formacji nie powtórzyła tego komercyjnego sukcesu. Mało kto też wcześniej słyszał o amerykańskim zespole. Ten pojawił się na scenie w 1990 roku przynosząc album “She Hangs Brightly”. Przez trzy dekady przewinęła się masa debiutanckich płyt, ale ta jest jedną z najsilniej mnie przyciągających.

Czytaj dalej #1136 Mazzy Star “She Hangs Brightly” (1990)

#1131 Katie Melua “Album No. 8” (2020)

Urodzona w Gruzji a dorastająca w Wielkiej Brytanii wokalistka Katie Melua nie jest gwiazdą muzyki, której na krok nie odstępują paparazzi. Jej życie prywatne na świeczniku znajduje się jedynie wtedy, gdy sama postanowi uchylić rąbka tajemnicy. Tak było przed premierą “Album No. 8”. Artystka rozstała się z mężem, ale przestrzega przed określaniem nowej płyty mianem rozwodowego wydawnictwa.

Czytaj dalej #1131 Katie Melua “Album No. 8” (2020)

#1064 Tom Waits “Blue Valentine” (1978)

Za swój poprzedni album, “Foreign Affairs”, Tom Waits zebrał mieszane recenzje. Wiele osób zarzucało mu prezentowanie w kółko jednej i tej samej piosenki utrzymanej w niechlujnej jazzowej stylistyce przełomu lat 40. i 50. Krótko mówiąc Waits doszedł do ściany. I nawet jeśli lubię wracać do jego starszych kompozycji, kolejna płyta utrzymana w klimacie pijanego jazzu mogła podważyć jego wizerunek jako wszechstronnego muzyka. 

Czytaj dalej #1064 Tom Waits “Blue Valentine” (1978)

#1013 Imany “Time Only Moves” (EP) (2019)

Są wokalistki, których nie słucham jakoś namiętnie, ale kiedy oddają w nasze ręce nowe utwory, chętnie po nie sięgam, bo ufam, że się na nich nie zawiodę. Jedną z takich postaci jest urodzona we Francji Imany. Jej historię dobrze znamy. Porzuciła modeling dla muzycznej kariery, by za chwilę podbić stacje radiowe singlem “You Will Never Know”. Artystka nie kuła jednak żelaza póki gorące. Na swój kolejny krążek kazała nam czekać pół dekady. Dziś ponownie nam o sobie przypomina.

Czytaj dalej #1013 Imany “Time Only Moves” (EP) (2019)

#998 Tom Waits “Foreign Affairs” (1977)

Chociaż przed paroma laty zdarzyło mi się słuchać pojedynczych kompozycji Toma Waitsa (szczególnie podsłuchanego w jednym z odcinków “The Walking Dead” nagrania “Hold On”), jego pierwszą uważnie przesłuchaną przeze mnie płytą było “Foreign Affairs”. Zaintrygowała mnie ciemna, utrzymana w stylistyce filmów noir okładka oraz bijąca z zawartej na niej fotografii tajemniczość. Ponoć wielu krytyków kręci nosem na czwarte dzieło Waitsa, ale ja mam do niego sporą słabość i najzwyklejszy sentyment.

Czytaj dalej #998 Tom Waits “Foreign Affairs” (1977)

#979 The Black Keys “Let’s Rock” (2019)

The mercy seat is waiting and I think my head is burning and in a way I’m yearning (…) and I’m not afraid to die śpiewał Nick Cave w latach 80., wcielając się w postać zbrodniarza skazanego na śmierć na krześle elektrycznym. Trzy dekady później podobna egzekucja zainspirowała duet The Black Keys. Na okładce jego dziewiątej studyjnej płyty widnieje elektryczne krzesło, a tytuł “Let’s Rock” jest niczym innym jak tylko ostatnimi słowami kryminalisty*, który przed rokiem skazany został na śmierć. Mrocznie? Kontrowersyjnie? Ani przez chwilę.

Czytaj dalej #979 The Black Keys “Let’s Rock” (2019)