RANKING: 10 wokalistek najbliższych mojemu sercu


Są wokalistki, które zachwycają mnie na chwilę. Męczę przez jakiś czas ich muzykę, ale po jakimś czasie chwytam nowe nazwisko i na tym przygoda się kończy. Ale są też takie, które trzymają się mnie przez lata, nawet jeśli nie zawsze kupuję ich muzyczne wybory. To właśnie o tych paniach jest ten ranking. Prezentuję swoją dziesiątkę (bliżej przedstawiam piątkę) towarzyszących mi od lat artystek.

Czytaj dalej RANKING: 10 wokalistek najbliższych mojemu sercu

ZOOM NA… Kate Bush

 

Jedyna w swoim rodzaju – te słowa Kate Bush mogłaby wytatuować sobie na czole. Ale nie musi tego robić, bo każdy, kto choć raz zetknął się z jej twórczością, zda sobie z tego szybko sprawę. Brytyjka to artystka jedna na milion. Od dziecka grała na fortepianie i pisała własne piosenki. Później występowała z zespołem pod “szyldem” The KT Bush Band i z miejsca trafiła pod skrzydła dużej wytwórni, która dostrzegła jej potencjał. Przez całą swoją karierę (trwającą od lat 70.) artystka nie dała się zdominować. Dlatego też słuchając jej płyt mamy gwarancję, że powstawały one pod jej czujnym okiem oraz uchem, i zawierają zapis prawdziwych przeżyć i emocji autorki.

Czytaj dalej ZOOM NA… Kate Bush

#573, 574 Kate Bush “The Kick Inside” (1978) & “Lionheart” (1978)

Zanim w tym swoim zmysłowym świecie biegała po pagórkach, zanim wyrecytowała wszystkie cyfry tworzące liczbę π, a nawet zanim w porannej mgle wraz ze swoją armią marzycieli witała cały świat słowami hello earth, Kate Bush szlifowała debiutanckie kompozycje. Prowadzony popularnymi singlami (“Wuthering Heights”, “The Man With the Child in His Eyes”) album “The Kick Inside” uczynił z niej wokalistkę numer 1 na Wyspach Brytyjskich. Szybko postanowiono wykorzystać szał na młodą debiutantkę i jeszcze w tym samym roku do sprzedaży trafiła jej kolejna płyta.

Czytaj dalej #573, 574 Kate Bush “The Kick Inside” (1978) & “Lionheart” (1978)

#530 Kate Bush “50 Words for Snow” (2011)

Pokój posprzątany, choinka już ubrana, kłótnia o to, gdzie podziały się (co roku ginące) świąteczne ozdoby również odhaczona. Można więc usiąść i włączyć playlistę z takimi przebojami jak “Last Christmas” czy “Christmas (Baby Please Come Home)” i spróbować poczuć magię Świąt Bożego Narodzenia. Hmm… chyba w tym roku przeholowałam z takimi piosenkami, bo ich słuchanie jak nigdy nie sprawia mi przyjemności. Przypominam sobie jednak o albumie, który ze świętami nic wspólnego nie ma, ale jest pięknie zimowy. Kate Bush “50 Words for Snow”.

Czytaj dalej #530 Kate Bush “50 Words for Snow” (2011)

RANKING: Najlepsze płyty Kate Bush

Są artyści, którzy nagrywają płytę wtedy, kiedy faktycznie mają coś do powiedzenia czy zakomunikowania światu. Należy do nich brytyjska wokalistka Kate Bush, która przez trwającą prawie czterdzieści lat karierę wydała jedynie jedenaście płyt (w tym dwie niezawierające premierowego materiału). Zadebiutowała w 1978 roku (mając zaledwie dwadzieścia lat) albumem “The Kick Inside”. Ten dojrzały jak na tak młodą osobę krążek pokazał wszystkim, że mamy do czynienia z artystką kompletną – nie tylko świadomą swoich walorów wokalnych, ale i posiadającą niesamowitą intuicję (to ona wytypowała na pierwszy singiel utwór “Wuthering Heights”, który poszybował na pierwsze miejsca list przebojów) oraz kompozytorskie umiejętności. Które jej płyty zasługują na szczególną uwagę?

Czytaj dalej RANKING: Najlepsze płyty Kate Bush