#842 Toni Braxton “Sex & Cigarettes” (2018)

Toni Braxton, autorka takich przebojów jak “Un-Break My Heart”, “You’re Makin’ My High” czy “Breathe Again”, od kilku lat zmaga się nie tylko ze słabnącą popularnością, ale i poważną chorobą, która na długo wyeliminowała ją z występowania. Przed sześcioma laty zasmuciła fanów informacją o zakończeniu muzycznej kariery, by niecały rok później zapowiedzieć swój powrót z nową muzyką. Nagrany w duecie z Babyfacem krążek “Love, Marriage & Divorce” pokazał, że wciąż należy się z nią liczyć. Cztery lata po tej premierze i osiem, jakie minęły od pojawienia się “Pulse”, Braxton uraczyła nas solowym albumem.

Czytaj dalej #842 Toni Braxton “Sex & Cigarettes” (2018)

#841 Joan As Police Woman “Damned Devotion” (2018)

Są tacy wykonawcy, o których dużo się nie słyszy, choć oni sami regularnie nagrywają i współpracują z popularnymi postaciami muzycznej sceny. Przykładem takiej postaci jest Joan Wasser – amerykańska wokalistka, gitarzystka i skrzypaczka, o której usłyszałam dopiero w ubiegłym roku. Podpisująca się jako Joan As Police Woman (inspiracją był serial “Police Woman” z lat 70.) artystka miała okazję występować u boku m.in. Lou Reeda, Eltona Johna, Placebo i Sheryl Crow. Mało? To co powiecie na to, że na koncie ma prestiżową Mercury Prize za album “I Am a Bird Now”, który pomogła stworzyć formacji Antony and the Johnsons? Własnych płyt ma sześć. Najnowsza ukazała się na początku lutego.

Czytaj dalej #841 Joan As Police Woman “Damned Devotion” (2018)

10 piosenek, które chciałabym usłyszeć na Spring Break

Trzy dni, kilka miejscówek, spora liczba wykonawców. Poznański show case’owy festiwal Spring Break na stałe wpisał się w muzyczny obraz miasta. Do stolicy województwa wielkopolskiego co roku przyjeżdżają artyści, którzy dopiero stoją u bram sławy. Niektórzy z nich mają już na koncie debiutanckie albumy, inni dopiero się rozkręcają. Ciężko zapoznać się z ofertą wszystkich, ale postanowiłam wybrać dla was dziesięć piosenek, których usłyszenie na żywo sprawiłoby mi sporo radości.

Czytaj dalej 10 piosenek, które chciałabym usłyszeć na Spring Break

Relacja z koncertu Rosalie

Polska muzyka nigdy nie leżała w kręgu moich najbliższych zainteresowań. Wielu wykonawców doceniam, czasem słucham, ale nie potrafiłabym wskazać tego jednego solisty bądź zespołu, o którym mogłabym powiedzieć: to mój idol. Zabawne, jak sytuacja zmieniła się w ciągu zaledwie dwóch miesięcy. Sprawczynią tego cudu jest nie kto inny jak Rosalie – wokalistka, która udowodniła mi, że da się w Polsce tworzyć r&b.

Czytaj dalej Relacja z koncertu Rosalie

#840 Editors “Violence” (2018)

Chyba to znacie. Wasz ulubiony wykonawca lub zespół wydaje nowy album. Jest oczywiście wielka radość, bo ile można męczyć te same piosenki. Równolegle pojawia się jednak pewna niepewność: co, jeśli nadchodzący krążek okaże się artystyczną porażką? W pierwszej połowie marca nowy (już szósty) longplay w moje ręce oddała brytyjska formacja Editors, której muzyka oczarowała mnie przed pięcioma laty. Artystyczna okładka, mocny, niepokojący tytuł. Wychodziłam z siebie by dowiedzieć się, co ukrywa się pod szyldem “Violence”*. Czytaj dalej #840 Editors “Violence” (2018)

#839 G-Eazy “The Beautiful & Damned” (2017)

Poobijany, zakrwawiony, jakiś taki przygaśnięty – taki na okładce swojej czwartej studyjnej płyty jest amerykański raper Gerald Earl Gillum, który ukrywa się pod pseudonimem G-Eazy. Nie jestem osobą, która uważnie śledzi hip hopowy rynek jakiegokolwiek z państw, ale postanowiłam artyście zaufać i dać się wciągnąć w świat, który wykreował dwudziestotrackowym wydawnictwem “The Beautiful & Damned”. A jest to świat dość nieprzyjazny, pełen pułapek i zwrotów akcji. G-Eazy zaprasza nas bowiem na wycieczkę śladami swoich myśli, doświadczeń i przeżyć ostatnich miesięcy.
Czytaj dalej #839 G-Eazy “The Beautiful & Damned” (2017)

#838 Franz Ferdinand “Always Ascending” (2018)


Długo przyszło nam czekać na nowy studyjny album szkockich mistrzów tanecznego rocka – zespołu Franz Ferdinand. Formacja długo promowała jego poprzednika (“Right Thoughts, Right Words, Right Action”), a także nawiązała chwilowy sojusz z amerykańskim, istniejącym od lat 70. duetem Sparks, który zaowocował interesującym krążkiem “FFS”. Kiedy nadeszła pora rozmyślania nad kolejną płytą, z Franz Ferdinand odszedł współzałożyciel grupy (Nick McCarthy), a ona sama na miejsce rejestrowania nowego materiału wybrała Francję. Jak paryski klimat wpłynął na muzykę?

Czytaj dalej #838 Franz Ferdinand “Always Ascending” (2018)