ZOOM NA… Pink Floyd


Jeden z najbardziej legendarnych zespołów w historii muzyki? Ile ludzi tyle opinii, ale wielu z nich z pewnością pomyślało o Pink Floyd. Brytyjski zespół powstał w połowie lat 60. i do dzisiaj wydał piętnaście studyjnych płyt. Następnych raczej nie będzie (choć, czego świadkami byliśmy w 2014 roku, wszystko jest możliwe), ale z tego co mamy, utworzył się spory zbiór kompozycji. W tym i takich, które odkrywane i uwielbiane są przez kolejne pokolenia. Wybrałam dla was dziesięć utworów Pink Floyd, które wypada znać.

Czytaj dalej ZOOM NA… Pink Floyd

#827 Paramore “After Laughter” (2017)

Dobrze pamiętam czas, kiedy amerykańska formacja Paramore zdobyła popularność na całym świecie. Film “Zmierzch”, do którego stworzyli bardzo udany utwór “Decode”, był wielkim hitem, choć nie przetrwał próby czasu i dziś mało kto przyznaje się do kibicowania wystawianemu na wiele prób związkowi dziewczyny i wampira. Swoich fanów wciąż mają za to Paramore, którzy w połowie 2017 roku powrócili z piątą studyjną płytą. “After Laughter” to comeback po wielu trudach, kłótniach, personalnych zmianach w zespole. Czy po takiej przejażdżce rollercoasterem emocji da się nagrać dobry, sensowny materiał?

Czytaj dalej #827 Paramore “After Laughter” (2017)

#826 Rina Sawayama “RINA” (2017)

Zbieżność imion i nazwisk potrafi dać się we znaki. Tym bardziej, kiedy dopiero przystępujecie do zbierania informacji o nowej twarzy w muzycznym biznesie. Już chciałam rzucać komentarzem, iż Japonka Rina Sawayama musiała mocno zainspirować się Imany i jej śladem zamienić wybieg na scenę, kiedy okazało się, że Rina-modelka i Rina-piosenkarka to dwie różne osoby. Cóż… może właśnie dlatego debiutancka tej drugiej Sawayamy epka została zatytułowana po prostu “RINA”?

Czytaj dalej #826 Rina Sawayama “RINA” (2017)

#825 Paloma Faith “The Architect” (2017)

Paloma Faith od chwili swojego muzycznego debiutu (“Do You Want the Truth or Something Beautiful?”, 2009 rok) należy do grona najbardziej lubianych i najciekawszych kobiecych głosów z Wysp Brytyjskich. Chociaż światową sławą nie dorównuje wielu swoim koleżankom po fachu, cieszyć się może wiernym gronem fanów w ojczyźnie, sprawiającym, iż sprzedaż jej płyt jest tam niezwykle równa. Nawet jeśli poziom tych wydawnictw nie zawsze był podobny.

Czytaj dalej #825 Paloma Faith “The Architect” (2017)

#824 Kasabian “For Crying Out Loud” (2017)

Fajerwerki na żywo, znacznie mniejszy dynamit w studyjnej wersji. Brytyjska formacja Kasabian (działająca od 1997 roku, lecz z płytą debiutująca dopiero w 2004) nie należy do grup, które swoją muzyką potrafią sprawić, że rzucę to, co właśnie robię i mimowolnie zacznę bujać się w rytm prezentowanych przez nich dźwięków, co chwila podskakując, wykonując dziwne ruchy czy nucąc refreny razem z nimi. Po eksperymentalnym, choć totalnie niemelodyjnym “48:13” (2014 rok) zespół postanowił wrócić z czymś lżejszym i przystępniejszym. Jak to wyszło?

Czytaj dalej #824 Kasabian “For Crying Out Loud” (2017)