10×10, czyli 10 pamiętnych płyt, które kończą w 2019 roku 10 lat

Początek 2019 roku w mediach społecznościowych zdominował trend #10yearschallenge. Wszyscy oszaleli na punkcje udostępniania w sieci swoich zdjęć z 2009 roku i zestawiania ich ze współczesnymi fotografiami. Ja postanowiłam do tej mody podejść w inny sposób. Przejrzałam listę płyt, które ukazały się dziesięć lat temu i wybrałam dziesiątkę tych, które faktycznie pamięta się po latach.

Czytaj dalej 10×10, czyli 10 pamiętnych płyt, które kończą w 2019 roku 10 lat

#932 James Blake “Assume Form” (2019)

Dopiero co zdążył minąć pierwszy miesiąc nowego roku, a ja już znalazłam płytę, która ma szansę namieszać w moim końcoworocznym podsumowaniu. I naprawdę nie przypuszczałam, że będzie to album właśnie tego faceta. Muzyka trzydziestoletniego Jamesa Blake’a podobała mi się odkąd pamiętam, ale nigdy nie oczarował mnie na tyle, bym nie mogła się od niego oderwać. Aż tu nadszedł osiemnasty stycznia i premiera “Assume Form”…

Czytaj dalej #932 James Blake “Assume Form” (2019)

#931 Alice Merton “Mint” (2019)

I build a home and wait for someone to tear it down, then pack it up in boxes, head for the next town running śpiewa Alice Merton w przeboju “No Roots”, który w ubiegłym roku opanował całą Europę. Urodzona w irlandzko-niemieckiej rodzinie wokalistka mimo młodego wieku zdążyła przeprowadzić się dziesiątki razy i posmakować życia w różnych częściach globu. Stąd jej piosenka o braku korzeni, która zwiastowała pierwsze długogrające dzieło Merton. Czy płyta “Mint”, jak tytułowa mięta, jest świeża i orzeźwiająca?

Czytaj dalej #931 Alice Merton “Mint” (2019)

Relacja z koncertu Toma Odella


Brytyjski wokalista Tom Odell jest z nami od 2013 roku, a nie było jeszcze roku (poza tym, w którym debiutował), by nie odwiedził swoich polskich fanów. Wpada na festiwale, występy w telewizyjnych programach czy w końcu osobne koncerty, które najlepiej pokazują, jaką popularnością w kraju nad Wisłą cieszy się jego muzyka. By nie pozostawić tego zagadnienia bez odpowiedzi – nadal dużą.

Czytaj dalej Relacja z koncertu Toma Odella

#930 BROODS “Conscious” (2016)

Swój tekst o drugim studyjnym albumie nowozelandzkiego, rodzinnego duetu BROODS zacznę wyświechtanym stwierdzeniem – drugi krążek jest największym sprawdzianem dla artysty; jego być albo nie być. Tym bardziej, gdy debiut został ciepło przyjęty. Musi to być stresujące – masz mniej czasu na pracę; ciągle ktoś nad tobą stoi i przygląda się temu, co robisz; pojawia się presja ze strony otoczenia. Przykro mi to już na wstępie stwierdzić, lecz Georgia i Caleb Nottowie oblali test drugiej płyty.

Czytaj dalej #930 BROODS “Conscious” (2016)