#1072 Hayley Williams “Petals for Armor” (2020)

Informacja o tej płycie mnie zaskoczyła. Zatapiając się lata temu w albumach “Paramore” czy “Brand New Eyes” nie pomyślałabym, że Hayley Williams odłączy się od swoich kolegów i będzie szukać szczęścia na własną rękę, pod własnym nazwiskiem. Grupa Paramore nadal istnieje, ale jej liderka poczuła, że ma jeszcze wiele emocji do przepracowania i nie chce wciągać w ten proces swoich przyjaciół z kapeli.

Czytaj dalej #1072 Hayley Williams “Petals for Armor” (2020)

#1070, 1071 Kali Uchis “To Feel Alive” (2020) & Honey Gentry “Dreamlover” (2019)

2020 rok przynieść ma nam studyjne płyty od dwóch wokalistek. Jedna z nich, Kolumbijka Kali Uchis, oczekiwanie na swój drugi krążek postanowiła umilić (?) nam mini albumem “To Feel Alive”. Druga, urodzona w Londynie Honey Gentry, zaostrzyła mi apetyt na swoją przyszłą twórczość epką “Dreamlover”. O ich krótkich wydawnictwach przeczytacie w dzisiejszym wpisie.

Czytaj dalej #1070, 1071 Kali Uchis “To Feel Alive” (2020) & Honey Gentry “Dreamlover” (2019)

#1069 JoJo “Good to Know” (2020)

Joanna Noëlle Levesque, znana szerszej publiczności jako JoJo, zaczynała muzyczną karierę, kiedy emocje wciąż budziła Hilary Duff, Avril Lavigne dopiero wchodziła w dorosłość, a jedną z najpopularniejszych debiutantek była Ciara. I warto dodać, że nie miała wtedy nawet czternastu lat. Kreowana na nową idolkę nastolatek JoJo dość szybko rzucona została na głębokie wody. Znana z hitu “Leave (Get Out)” wokalistka mogla mieć przed sobą świetlaną przyszłość. Dziś wydaje albumy, które trafiają do garstki słuchaczy.

Czytaj dalej #1069 JoJo “Good to Know” (2020)

#1068 Janet Jackson “Janet Jackson’s Rhythm Nation 1814” (1989)

Jej płyta “Control” z 1986 roku może się podobać bądź też nie. Nie można odmówić jej jednak jednego – odważne, wyłamujące się popowo-rhythm’and’bluesowym ramom wydawnictwo uczyniło z Janet Jackson światową gwiazdę. Porzucenie bezpiecznego brzmienia na rzecz czegoś tak odjechanego mogło na dobre przekreślić szansę artystki na muzyczną karierę. Stało się inaczej i Janet zaczęła mieć ochotę na więcej. Znów postawiła wszystko na jedną kartę. Efekt? Jedna z najlepszych kobiecych płyt lat 80.

Czytaj dalej #1068 Janet Jackson “Janet Jackson’s Rhythm Nation 1814” (1989)

#1067 Jack Garratt “Phase” (2016)

Ostatni będą pierwszymi – powiedzonko to świetnie sprawdza się w stosunku do Jacka Garretta. Brytyjskiemu muzykowi i wokaliście przed wieloma laty marzyło się reprezentowanie kraju w juniorskiej Eurowizji, lecz preselekcje zakończył na ostatnim miejscu. Dziś właściwej reprezentantki wyspiarskiego państwa nikt nie pamięta, a Garratt szykuje się do premiery swojej drugiej płyty. Zanim jednak się ukaże, postanowiłam odświeżyć sobie pamięć i wrócić do debiutanckiego longplay’a Brytyjczyka.

Czytaj dalej #1067 Jack Garratt “Phase” (2016)

#1066 Nick Cave and the Bad Seeds “No More Shall We Part” (2001)

Ostatnią dekadę ubiegłego tysiąclecia australijski zespół Nick Cave and the Bad Seeds pożegnali w zaskakującym stylu. Grupa, która dotąd prezentowała nam krwawe utwory o miłości, śmierci czy religii osadzone często w gorączkowym, alt rockowym stylu, skręciła w stronę minimalistycznych, jeszcze bardziej ponurych i markotnych kompozycji. Wydawnictwo “The Boatman’s Call” okazało się być zapowiedzią nowej ery w twórczości kapeli.

Czytaj dalej #1066 Nick Cave and the Bad Seeds “No More Shall We Part” (2001)

#1065 Rina Sawayama “Sawayama” (2020)

Chociaż we Wschodniej Azji rodzimi wykonawcy biją rekordy popularności, zachodni świat patrzy na nich nieufnie. Gdybym na szybko wymienić miała artystów o tamtejszych korzeniach, którzy przez ostatnich parę lat zainteresowali swoją twórczością słuchaczy w naszej części globu, do głowy przyszłaby mi jedynie Mitski. Na szczęście na posterunku pojawiła się Rina Sawayama, która gotowa jest na zasadzenie ziarenek japońskiej kultury na europejskim gruncie.

Czytaj dalej #1065 Rina Sawayama “Sawayama” (2020)