Relacja z koncertu Angel Olsen

Być może wiadomość o polskim koncercie amerykańskiej wokalistki Angel Olsen skwitowałabym krótkim wzruszeniem ramion, gdyby nie był to występ przewidziany w ramach trasy promującej płytę, jaką przed paroma miesiącami w nasze ręce oddała artystka. “Big Time” swego czasu towarzyszyło mi bardzo często zaklepując sobie miejsce w gronie moich ulubionych wydawnictw 2022 roku. Na tym występie po prostu musiałam być.

Czytaj dalej Relacja z koncertu Angel Olsen

RECENZJA: Angel Olsen “Big Time” (2022) (#1312)

Amerykańska wokalistka Angel Olsen nie należy do grona artystek, na których nowe piosenki czekałabym z wielką niecierpliwością, lecz gdy których kolejne albumy się ukazują, całkiem szybko lądują w moich głośnikach. Tym bardziej, gdy zawsze są gwarancją brzmienia z wysokiej półki. W przypadku Olsen przy okazji każdej kolejnej płyty pojawia się dodatkowo pytanie, z jaką zmianą tym razem będziemy mieć do czynienia.

Czytaj dalej RECENZJA: Angel Olsen “Big Time” (2022) (#1312)

Luźne taśmy: sierpień ’21

Ostatnie podrygi lata, ale już jesienna pogoda – odbija się to na muzyce, jaka towarzyszyła mi w sierpniu 2021 roku. Mamy tu więc nieco dark folku, za który odpowiada King Dude i duet Rufus Coates & Jess Smith oraz świetną nowość od polskiego zespołu Bluszcz, która w końcówce sierpnia brzmi szczególnie nostalgicznie. A także kilka jaśniejszych punkcików wyłapanych z dyskografii m.in. LION BABE i Selah Sue.

Czytaj dalej Luźne taśmy: sierpień ’21