#CUTOFF: kwiecień ’18

#KONCERTOMANIA

Pod względem koncertowych ogłoszeń niewiele się w kwietniu działo. Tym najciekawszym dla mnie był powrót do Polski amerykańskiej Królowej Ciemności Chelsea Wolfe. Artystka, która w 2017 wydała album “Hiss Spun”, pojawi się 14.8 w Poznaniu. Zainteresował mnie także powrót festiwalu Rock in Summer (15.8, Warszawa), podczas którego wystąpią Cigarettes After Sex, Nothing But Thieves, Børns i Weshly Arms. Inne festiwale też nie próżnowały. Open’er rozrósł się o CHRVCHES, Sigrid, Almę, Young Thug, Young Lean i SG Lewis. Do line upu Orange Warsaw Festival dołączyli zaś Axwell Λ Ingrosso. Ciekawiej zapowiada się OFF Festival, który już w sierpniu zaprosi nas na koncerty m.in. M.I.A, Charlotte Gainsbourg, The Mystery Lines i Gary’ego Wara. Z klubowych, jesiennych występów chętnie wybrałabym się na elektroniczny duet Honne, który zagra w Warszawie 6 listopada. Mniej interesuje mnie Jason Derulo, który w stolicy zaśpiewa 30 października.

#GOODBYE

20 kwietnia świat obiegła smutna informacja. W pokojowym hotelu w Omanie znalezione zostały zwłoki szwedzkiego DJ’a i producenta Avicii’ego. Policja wykluczyła udział osób trzecich, a kilka dnia później rodzina muzyka ujawniła, co tak naprawdę się stało. Okazało się, iż 28-letnia Szwed popełnił samobójstwo. Nie wytrzymał presji, nie odnajdywał się w świecie show biznesu. Zmagał się z myślami o znaczeniu, życiu, szczęściu. Nie mógł już tego wytrzymać – czytamy w wydanym przez rodzinę zmarłego oświadczeniu. Przed śmiercią Avicii pracował nad nowymi piosenkami. Do jego najbardziej znanych kompozycji należą m.in. “Wake Me Up”, “Levels”, “Hey Brother” i “Lonely Together”. Na koncie miał współpracę z takimi gwiazdami jak Madonna, Coldplay i David Guetta.

#DRAMA

Wspólny krążek Taco Hemingway’a i Quebonafide (Taconafide) po prostu musiał stać się hitem. Nie mniej jednak niż fanów rapu zainteresował osoby znające się na podatkach. Okazało się, że wydawcy krążka “Soma 0,5 mg” znaleźli sposób, jak zaoszczędzić na haraczu dla urzędu skarbowego. Płyta ukazywała się z niedużą książką. W efekcie cena albumu wyniosła 10 zł a wspomnianej książeczki 40 zł. W Polsce VAT na płyty cd wynosi 23% a na książki zaledwie 5%. Tym sposobem na każdej sztuce artyści zyskują około 6 złotych. Wydawcy albumu postanowili jednak zastosować się do wymogów Ministerstwa Finansów i dopłacić zaległy podatek. Biorąc pod uwagę niewielkie zarobki wykonawców ze sprzedaży albumów, praktyka zastosowana przez wydawnictwo zupełnie mnie nie dziwi. Co więcej… robi większe wrażenie od całej zawartości “Somy”. Brawa za kreatywność.

#BEYCHELLA

Beyoncé od lat należy do czołówki najlepszych muzycznych performerów. Swoją klasę potwierdziła na amerykańskim festiwalu Coachella, który uznawany jest za jeden z najważniejszych festiwali na świecie. Wokalistka była główną gwiazdą jednego z dni. Zaprezentowane przez nią show transmitowane było na YouTubie. Koncert oglądało ponad 458 tysięcy osób, co dało Knowles pierwsze miejsce na liście najchętniej oglądanych streamów w historii Coachelli. Artystka na scenę zaprosiła nie tylko Jay’a Z (przy numerze “Deja Vu”) i Solange (“Get Me Bodied”), ale przede wszystkim koleżanki z Destiny’s Child, ponownie na chwilę reaktywując kultowy girlsband.

#RETURN

Istnieli zaledwie 10 lat, lecz zapisali się w historii muzyki. Szwedzka rozrywkowa grupa ABBA wylansowała takie przeboje jak “Waterloo”, “Mamma Mia”, “Dancing Queen” i “Money, Money, Money”. Pożegnała się w 1983 roku wydając singiel “Thank You for the Music”. Pod koniec kwietnia manager zespołu poinformował, iż członkowie grupy spotkali się w studiu i zarejestrowali dwie nowe kompozycje. Poczuliśmy się, jakby czas się zatrzymał, jakbyśmy byli tylko na krótkich wakacjach – zdradzili. Obie piosenki zostaną zaprezentowane w grudniu w związku z programem przygotowywanym przez amerykańską telewizję NBC oraz brytyjską BBC. 

#ANNIVERSARY

20 kwietnia 1993 roku debiutancką płytę wydała amerykańska wokalistka country Shania Twain. Zatytułowała krążek swoim imieniem i nazwiskiem. Album początkowo nie cieszył się zainteresowaniem, lecz jego sprzedaż poszybowała w górę po sukcesach kolejnych wydawnictw artystki. Płytę promowały takie numery jak “What Made You Say That” i “Dance with the One That Brought You”. 5 lat później ukazał się debiut Mya – wokalistki r&b, która jest częścią girl grupy, która na początku XXI wieku nagrała cover “Lady Marmalade”. Jej imienny krążek rozszedł się w nakładzie przeszło dwóch milionów kopii, a w jego stworzenie zaangażowani byli m.in. Babyface i Missy Elliott. “Dead Cities, Red Seas & Lost Ghosts” – taki tytuł nosi druga płyta francuskiego elektronicznego bandu M83, która ukazała się 14 kwietnia 2003 roku. Album przepadł na listach przebojów, lecz został dobrze przyjęty przez krytyków. Mniejszym uznaniem cieszyło się jedenaste studyjne wydawnictwo Madonny, “Hard Candy”. Do jego stworzenia artystka zaprosiła topowych producentów (m.in. Timbalanda i The Neptunes), sięgając po rytmy r&b. Płytę promowały takie nagrania jak “4 Minutes” i “Gve It 2 Me”.

#RETRO

Miał zaledwie 26 lat, kiedy jego serce przestało bić. W listopadzie 1974 brytyjski wokalista Nick Drake przedawkował lek antydepresyjny. Kiedy żył, jego twórczość nie cieszyła się uznaniem. Co innego teraz, kiedy artysta wciąż wymieniany jest przez innych wykonawców (m.in. Norah Jones i grupę R.E.M.) za źródło inspiracji. Najbardziej znaną kompozycją, jaką po sobie zostawił, jest wydane na płycie w 1969 roku (a na singlu, a co, w 2004) “River Man”. Łącząca akustyczną gitarę i smyczki piosenka mimo upływu lat wciąż zachwyca – przede wszystkim melancholijnym klimatem i spokojnymi, smutnymi wokalami Drake’a.

Betty said she prayed today for the sky to blow away

#5XPIOSENKA

JANELLE MONAE – DON’T JUDGE ME. Amerykańska wokalistka ponownie nie zawiodła. Na jej nowy krążek czekaliśmy prawie pięć lat, ale było warto. Janelle od początku kariery robi co chce. Nie tylko muzycznie, ale i w kontekście życiowych wyborów. I właśnie o ich uszanowanie prosi fanów i media w balladowej, eleganckiej kompozycji “Don’t Judge Me”.

WOODKID X LOUIS GARREL – L’AEROGRAMME DE LOS ANGELES. Od pierwszego spotkania z “Iron” francuski reżyser i wokalista Woodkid należy do ścisłej czołówki moich ulubionych artystów. O następcy wielkiego “The Golden Age” nic na razie nie wiadomo, ale nasze uszy cieszy cover, który Woodkid nagrał z aktorem Louisem Garrelem – podobnie filmowy i obrazowy co poprzednia twórczość Francuza, lecz mniej epicki i barokowy. Ale i tak niesamowity.

FLORENCE + THE MACHINE – SKY FULL OF SONGS. Nie do końca wiem, jak traktować nowość od brytyjskiej, uwielbianej w Polsce grupy. Czy to pierwszy singiel z “High As Hope”? Czy tylko kawałek wydany z okazji Record Store Day? Tak czy inaczej posłuchać warto, bo choć często Florence i spółka zmierzali w stronę mocnych, bogatych w dźwięki kompozycji, “Sky Full of Songs” brzmi skromnie, ale ładnie, wiosennie i jakoś tak… poetycko.

FATHER JOHN MISTY – DISAPPOINTING DIAMONDS ARE THE RAREST OF THEM ALL. Zdający się muzycznie wciąż mieszkać w latach 70. ubiegłego stulecia wokalista zapowiedział już premierę nowego wydawnictwa. Promuje go singiel o intrygującym tytule “Disappointing Diamonds Are the Rarest of Them All”, będący krótkim (jak na standardy Misty’ego), wspartym dźwiękami saksofonu numerem, w którym artysta śpiewa o miłości w sposób odmienny, niż robią to inni wykonawcy. Mniej wyidealizowany.

CARDI B X BAD BUNNY X J BALVIN – I LIKE IT. Amerykańska raperka Cardi B pogrywa sobie coraz śmielej i ostrzy zęby na tron Królowej Hip Hopu. Nie wiem, jak długo będzie w stanie utrzymać zainteresowanie swoją osobą, ale ja chętnie wracać będę do hip hopowo-trapowo-latynoskiego “I Like It”, w które ciekawie wpleciono sample z numeru “I Like It Like That” z 1967 roku.

#LASTFM

10 piosenek kwiecień

  1. Taconafide – Kryptowaluty
  2. Taconafide – PIN
  3. The Weeknd – Call Out My Name
  4. Taconafide – Metallica 808
  5. Taconafide – Tamagotchi
  6. The Weeknd – Try Me
  7. The Weeknd – Wasted Times
  8. The Weeknd – Hurt You
  9. The Weeknd – I Was Never There
  10. The Weeknd – Privilege

10 płyt kwiecień

  1. Taconafide – Soma 0,5 mg
  2. The Weeknd – My Dear Melancholy, EP
  3. David Bowie – The Rise and Fall of Ziggy Stardust and the Spiders from Mars
  4. John Maus – Screen Memories
  5. Kylie Minogue – Golden
  6. U.S. Girls – In a Poem Unlimited
  7. Charli XCX – Number 1 Angel
  8. Taconafide – Soma 0,25 mg
  9. PJ Harvey – Stories from the City, Stories from the Sea
  10. Charli XCX – Pop 2

10 artystów kwiecień

  1. Taconafide
  2. U.S. Girls
  3. Charli XCX
  4. John Maus
  5. Kylie Minogue
  6. The Weeknd
  7. David Bowie
  8. Negative Gemini
  9. PJ Harvey
  10. Father John Misty

 

9 odpowiedzi do “#CUTOFF: kwiecień ’18”

  1. Strasznie mi szkoda Aviciiego i w ogóle bardzo mi przykro. Nie, żebym szalał za jego piosenkami, ale samobójstwo z takich właśnie powodów to porażająca sprawa. Szczególnie w jego wieku. A ilość negatywnych, pozbawionych współczucia komentarzy, które potem przeczytałem w sieci, to już osobna sprawa… :/

  2. Wybieram się w tym roku na OWF po raz pierwszy i nie tylko jestem rozczarowana ogłoszeniami, co tempem ich ogłoszenia. Line up to chyba zamkną trzy dni przed festiwalem. :/
    Jestem ciekawa, ile zer ma kwota, którą zaproponowano ABBIE, bo z tego co wiem przez lata proponowano im mnóstwo kasy w zamian za nowe nagrania. Jednak muszę przyznać, że jestem podekscytowana wiadomością o dwóch nowych piosenkach.
    Sposób w jaki Nick Drake wykonuje “Riverman” bardzo przypomina mi “No Man Can Find a War” Tima Buckley’a. Muszę się zapoznać kiedyś z jego muzyką, tak jak z nowym albumem Janelle Monae.
    U mnie nowy wpis, zapraszam i pozdrawiam. 🙂

  3. Cieszy mnie powrót Rock In Summer i chyba się na niego wybiorę, bo line up jest kuszący. Nothing But Thieves <3
    Wiadomość o śmierci Aviciiego zszkowała mnie bardziej niż wieść o samobójstwie Chestera. W takich przypadkach zawsze robi się cholernie przykro.
    A co do "afery" z Taconafide… Szanuję ich za taką cwaną próbę zysku, mało kto wpadłby na coś takiego. 😀
    U mnie nowy wpis, zapraszam!
    Pozdrowienia. 🙂

  4. Nie byłam fanką Avicii’ego, ale jakoś czytając o tym samobójstwie czułam się poruszona – z jednej strony ma wszystko, czego może pragnąć większość zwykłych ludzi, a jednak zmaga się z presją i nie może się odnaleźć w życiu 🙁
    A powrót Abby mnie zaciekawił, czekam z niecierpliwością na te piosenki, bo uwielbiam ich muzykę. Za to Florence, którą też darzę ogromną miłością niestety piosenką “Sky Full of Songs” trochę mnie zawiodła.

  5. Bardzo ciekawie prezentuje się Off Festival – głównie za sprawą Charlotte Gainsbourg i M.I.A. Zastanawia mnie ile osób pójdzie na koncert DeRulo, haha.

    Byłem w szoku, gdy dowiedziałem się o śmierci Aviciiego. Wtedy biegłem na koncert na Spring Breaku i aż przystanąłem, gdy przeczytałem powiadomienie od koleżanki na messengerze. Nie byłem fanem, ale szkoda mi go.

    Taconafide są strasznie przehajpowani, aczkolwiek “Tamagotchi” bardzo lubię. Reszta, z tego, co słyszałem – tak sobie.

    Ciekawe, czy Beyonce zamierza ciągnąć ze sobą koleżanki na trasę z Jayem? 😀

    ABBA odniesie sukces w sprzedaży płyt, ale na listy singli są za starzy. Brutalne, ale prawdziwe. W dobie streamingu na listy wpływ mają dzieciaki, które słuchają rapu.

    Straszne jest to, co ciężar sławy robi z wrażliwymi ludźmi. “Riverman” jest ładne.

    Zapraszam na nowe notowanie na http://tojestlista.blogspot.com/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *