
Gdy przed niemalże dekadą brytyjska grupa Arctic Monkeys prezentowała krążek “AM”, wydawało się, że oto odnalazła brzmienie, w którym czuje się najswobodniej. Przyszło za tym uznanie nie tylko słuchaczy, co krytyków, którzy kręcili głową na poprzednie dwa krążki formacji. Alex Turner i spółka nie mieli jednak ochoty być zakładnikami swojego sukcesu i sprawili, że po premierze kolejnego albumu niemal wybuchły zamieszki. Dziś ten szok jest już mniejszy.
Czytaj dalej RECENZJA: Arctic Monkeys “The Car” (2022) (#1343)


