#986 Lykke Li “Still Sad Still Sexy” (EP) (2019)

Rok po premierze swojej ostatniej studyjnej płyty szwedzka wokalistka Lykke Li próbuje nas przekonać, że wciąż jest sad and sexy. O nowym krążku mówi na razie niechętnie, ale postanowiła opróżnić szufladę i co nieco jeszcze z “So Sad So Sexy” wycisnąć. efektem jej zabiegów jest sześciotrackowa epka “Still Sad Still Sexy”, na której fani melancholijnej Szwedki znajdą pewne nowości.

Czytaj dalej #986 Lykke Li “Still Sad Still Sexy” (EP) (2019)

#983 VA “The Lion King: The Gift” (2019)

Od paru ładnych lat Hollywood z zamiłowaniem oddaje się odświeżaniu klasycznych disney’owskich baśni. Tracą one wówczas swój animowany wymiar, gdyż stawia się na grę żywych aktorów, którzy zastępują narysowane postacie. Po m.in. “Kopciuszku”, “Pięknej i Bestii” czy “Aladynie” przyszła pora na animację, którą ożywiono w trochę inny sposób. Efekty prac grafików w “Królu Lwie” robią wrażenie, ale nie o filmie dzisiaj.

Czytaj dalej #983 VA “The Lion King: The Gift” (2019)

#981 Mariah Carey “Glitter” (2001)

2001 rok. Po spełnieniu swoich zobowiązań wobec wytwórni Sony Mariah Carey przechodzi do Virgin Records. Jej umowa z labelem opiewa na sto milionów dolarów. Musi tylko nagrać pod skrzydłami wytwórni pięć płyt, ale ma artystyczną wolność. W tym samym czasie sypie się jej prywatne życie, pogorszeniu ulega zdrowie psychiczne. W tym całym zamieszaniu powstaje towarzysząca filmowi “Glitter” płyta, która – jakby mało ostatnio pecha było w życiu Carey – premierę ma 11 września 2001 roku – dniu, w którym mało kogo interesowały wydarzenia z show biznesu.

Czytaj dalej #981 Mariah Carey “Glitter” (2001)

#977 Lizzo “Cuz I Love You” (2019)

Dość długo Lizzo (a właściwie Melissa Viviane Jefferson) zajęło ściągnięcie na siebie uwagi mediów i słuchaczy. Działała w paru zespołach, a w 2013 roku nakładem małej wytwórni wydała debiutancki, solowy krążek “Lizzobangers”. Na mojej drodze dorodna Amerykanka stanęła dopiero po premierze “Cuz I Love You”, dlatego też jej początki nieźle mną wstrząsnęły. “Lizzobangers” oraz “Big GRRRL Small World” pełne były hip hopowych bitów i konkretnych rymowanek. Lizzo była świetną alternatywą dla fanów kobiecego rapu, których nie zadowalało plastikowe oblicze Nicki Minaj. Tegoroczną płytą artystka podąża w innym kierunku.

Czytaj dalej #977 Lizzo “Cuz I Love You” (2019)

#959 Ciara “Beauty Marks” (2019)

Amerykańska wokalistka r&b Ciara jest idealnym przykładem na to, że nawet najlepiej zapowiadająca się kariera może nagle runąć. Po hitowych płytach “Goodies” i “Ciara: The Evolution” przyszły albumy, które przyciągnęły uwagę mało kogo. Artystka jednak zacisnęła zęby i starała się robić swoje, choć takie krążki jak “Ciara” czy “Basic Instinct” trudno zaliczyć do szczególnie udanych. Wydawnictwem “Beauty Marks” wokalistka bierze sprawy w swoje ręce.

Czytaj dalej #959 Ciara “Beauty Marks” (2019)

#952 LION BABE “Cosmic Wind” (2019)

Zachwycił się nimi Childish Gambino. W studiu wsparł Pharrell Williams. Na swojej płycie gościł duet Disclosure. LION BABE, projekt wokalistki Jillian Hervey i producenta Lucasa Goodmana, był jednym z moich największych muzycznych odkryć 2016 roku. Sporo później było zawirowań w ich raczkującej karierze, ale ostatecznie nowojorskiemu duetowi udało się powrócić z drugim studyjnym krążkiem. Come back z tarczą czy na tarczy?

Czytaj dalej #952 LION BABE “Cosmic Wind” (2019)