RECENZJA: Kehlani “Crash” (2024) (#1499)

Album, który zmienił moje życie. Album, który zrodził się z czystego ognia. Album, który mnie uwolnił, odblokował, ośmielił. Amerykańska wokalistka Kehlani z taką pasją nie wypowiadała się dotąd o żadnym ze swoich projektów. Płyta “Crash” już swoją otoczką stoi w opozycji do letniego “Blue Water Road”. Pozująca na rozbitym aucie artystka wciela się w pół-kobietę, pół-robota. Chce pokazać nam, że potrafi wyjść cało nawet z najtrudniejszej sytuacji.

Czytaj dalej RECENZJA: Kehlani “Crash” (2024) (#1499)

RECENZJA: Imagine Dragons “Loom” (2024) (#1498)

Można ich lubić bądź też nie, ale przyznać trzeba, że od ponad dekady konsekwentnie budują swoją markę. Amerykańska kapela Imagine Dragons przyzwyczaiła nas do wydawania albumów, które może i nie znajdują nie wiadomo ilu nabywców, ale które zawierają choć kilka tak mocnych singli, że naprawdę nie trzeba śledzić ich kariery by wiedzieć, że grupa powróciła z nowymi piosenkami. Ja w taki sposób dowiedziałam się o nadejściu “Loom”.

Czytaj dalej RECENZJA: Imagine Dragons “Loom” (2024) (#1498)

RECENZJA: Camila Cabello “C,XOXO” (2024) (#1497)

Kiedy już wydawało się, że Camila Cabello odnalazła swoją muzyczną przystań dopływając do brzegu wybrzmiewającego latynoskim popem i podkreślając swoje kubańskie korzenie, ona nagle zmieniła kurs i swoją łódkę pchnęła wprost ku Miami. Zainspirowana tą ciepłą metropolią przystąpiła do nagrywania najbardziej amerykańskiej płyty w swojej karierze. Tylko czy Ameryka powita ją z otwartymi ramionami?

Czytaj dalej RECENZJA: Camila Cabello “C,XOXO” (2024) (#1497)

RECENZJA: Charli XCX “Brat” (2024) (#1495)

2014 roku. Nieznana szerzej publiczności brytyjska wokalistka lansuje kawałek “Boom Clap”, a chwilę potem razem z raperką Iggy Azaleą odpowiedzialna jest za jeden z największych przebojów tamtych czasów – “Fancy”. Dziś o Iggy pamiętają nieliczni, a Charli XCX jest wyżej niż kiedykolwiek wcześniej. Wydana przez nią chwilę temu płyta “Brat” już przyjęta została do grona najważniejszych tegorocznych albumów.

Czytaj dalej RECENZJA: Charli XCX “Brat” (2024) (#1495)

RECENZJA: Normani “Dopamine” (2024) (#1494)

Już wiele wokalistek miało okazję udowodnić nam, że istnieje kariera poza girlsbandem, w którym zaczynały stawiać pierwsze kroki na estradzie. Normani Hamilton daleko inspiracji szukać nie musiała. Gdy w 2018 rozpadła się formacja Fifth Harmony (sztucznie utworzona przez producentów talent show “The X Factor”) jej koleżanka z zespołu, Camila Cabello, szybko zaatakowała z solowymi piosenkami. Normani na możliwość wydania debiutanckiej płyty czekać musiała kilka lat.

Czytaj dalej RECENZJA: Normani “Dopamine” (2024) (#1494)

RECENZJA: Sanah “Kaprysy” (2024) (#1493)

Pięć studyjnych płyt, wyprzedane stadionowe koncerty, masa przebojów, które nie schodzą z radiowych playlist – Zuzanna Jurczak w ciągu pięciu lat osiągnęła tyle, ile wielu jej koleżankom po fachu nie udaje się przez całe życie. Stoi za tym ogrom pracy, bo jak inaczej nazwać to, że do sprzedaży trafił właśnie album, na który Sanah (jak Zuza się nam przedstawia) skomponowała aż dwadzieścia jeden piosenek? Może… kaprysem?

Czytaj dalej RECENZJA: Sanah “Kaprysy” (2024) (#1493)

RECENZJA: Peggy Gou “I Hear You” (2024) (#1492)

Gromadzą pod sceną tysiące osób, choć na próżno szukać ich twarzy na okładkach magazynów czy w kampaniach reklamowych. Niewielu było w historii muzyki DJ’ów, których nazwiska byłyby znane pod każdą szerokością geograficzną. A jeśli już, byli to przeważnie faceci. Pochodząca z Korei Południowej Kim Min-ji – znana jako Peggy Gou – chce odwrócić ten trend i udowodnić, że kobieta za konsoletą też może świetnie wypaść.

Czytaj dalej RECENZJA: Peggy Gou “I Hear You” (2024) (#1492)