RECENZJA: Willow “Empathogen” (2024) (#1483)

W przyszłym roku minie dekada, odkąd Willow Smith zadebiutowała z albumem “ARDIPITHECUS”. Typowana na następczynię samej Rihanny wokalistka szybko jednak stwierdziła, że nowoczesny, potraktowany elektroniką rhythm’and’blues nie jest dla niej. W kolejnych latach poskakała po chamber popie, folku czy psychodelicznym popie. Jej ostatnie dwie płyty pokazały zaś, że Willow ma ochotę (dosłownie) narobić hałasu.
Czytaj dalej RECENZJA: Willow “Empathogen” (2024) (#1483)

RECENZJA: Willow “COPINGMECHANISM” (2022) (#1411)

Przed dwoma laty Willow (ze słynnej, hollywoodzkiej rodzinki Smith) stwierdziła, że ma ochotę narobić hałasu. Ten metaforyczny spowodowany przez nią został już przed dekadą, gdy kręciła głową w rytm przeboju “Whip My Hair”. Tym razem artystka postanowiła zgromadzić instrumenty, których brzmienie ciężko przegapić. I chyba je polubiła, gdyż po przybieraniu na każdej kolejnej płycie innej postaci, drugi album z rzędu poświęciła swoim punkowym inspiracjom.

Czytaj dalej RECENZJA: Willow “COPINGMECHANISM” (2022) (#1411)

RECENZJA: Willow “Lately I Feel EVERYTHING” (2021) (#1224)

Willow Smith miała kilka lat, gdy za kulisami czekała na swoją mamę, która występowała na scenie z zespołem Wicked Wisdom. Kapela specjalizująca się w nu metalu nie przetrwała próby czasu, ale jej echa jeszcze długo wybrzmiewały w głowie dwudziestoletniej dziś wokalistki. Jak głośno? Ano tak, że dziwnie dziś wspomina się lata, gdy Willow przygotowywana była na zostanie następczynią Rihanny. Na nowym krążku artystka chce stanąć w jednym rzędzie obok Avril Lavigne i Hayley Williams.

Czytaj dalej RECENZJA: Willow “Lately I Feel EVERYTHING” (2021) (#1224)