Pierwsza dekada XXI wieku skierowała statuetkę Grammy dla najlepszego debiutanta w ręce m.in. Christiny Aguilery, Alicii Keys czy Carrie Underwood. W kolejnej kapituła przyznająca nagrody także wyróżniła kilku artystów, którzy nie zmarnowali swojej szansy i cieszą się niesłabnącą popularnością. Pora przyjrzeć się, do kogo powędrował złoty gramofon w latach 2010-2019. Czy wszyscy wykorzystali swoją szansę?
Kategoria: Artykuł/Felieton
10×10, czyli 10 pamiętnych płyt, które kończą w 2026 roku 10 lat

Trochę 2016 roku nie doceniałam. Jednak gdy zaczęłam przeglądać albumy, jakie ukazały się przez tamte dwanaście miesięcy, przyznać musiałam, że to był naprawdę fajny czas. Ukazało się kilka krążków, które nie tylko zdominowały swoje czasy, lecz także zyskały status długowiecznych. Wraca się do nich po latach z tą samą fascynacją. W tym artykule przybliżam 10 najważniejszych wydawnictw tamtego roku. Oto płyty, które do dziś pozostają żywe w kulturze i pamięci słuchaczy.
Czytaj dalej 10×10, czyli 10 pamiętnych płyt, które kończą w 2026 roku 10 lat
O tym, co mnie irytuje we współczesnej muzyce

Pewnie każdy meloman ma swoje małe listy rzeczy, które potrafią go wyprowadzić z równowagi. Nie chodzi nawet o to, że nowe pokolenia artystów tworzą “gorzej” czy “lepiej” – muzyka wszak zawsze się zmienia, a gust to sprawa osobista. Ale są pewne zjawiska i trendy, które z czasem zaczynają drażnić tak, że trudno przejść obok nich obojętnie. W tym artykule pozwolę sobie trochę ponarzekać – czasem z przymrużeniem oka – na to, co mnie najbardziej irytuje we współczesnej muzyce. Bo choć ją kocham, mam wrażenie, że ona wcale nie odwzajemnia moich uczuć.
(Nie)zapomniane girlsbandy: The Pussycat Dolls

Niezapomniane przeboje pokroju “Buttons”, “Don’t Cha” czy “Jai Ho”. Miano jednego z najpopularniejszych girlsbandów w historii muzyki. The Pussycat Dolls wydały ledwie dwie płyty, ale do dziś wspominane są z rozrzewnieniem. Nawet jeśli nie wszystko w formacji działało tak, jak powinno. Dwie dekady temu ukazał się ich debiutancki album “PCD”, a ja dzisiaj przyglądam się, jak potoczyły się losy członkiń zespołu.
5 piosenek na zakończenie sierpnia

Gdyby sierpień miał być dniem tygodnia, byłby niedzielą. Gdyby był jedzeniem, byłby ostatnim kawałkiem pysznego tortu. Takie porównania można mnożyć, bo smutek z powodu zbliżającego się do końca lata odczuwają nawet te osoby, które czasy wakacji zostawiły już dawno za sobą. Na zakończenie tego miesiąca przygotowałam listę pięciu kompozycji, które zostawiają po sobie ten melancholijny posmak.
Czytaj dalej 5 piosenek na zakończenie sierpnia
5 koncertów, na które czekam na BitterSweet Festival

Poznański BitterSweet Festival zadebiutuje w tym roku na festiwalowej mapie Polski, a ja już wiem, że nie zamierzam się ograniczać do jednego gatunku czy klimatu. Stawiam na różnorodność: od tanecznych wibracji po koncerty, które zostają gdzieś głęboko pod skórą. Oto 5 solistów/zespołów, które najbardziej chcę zobaczyć podczas tego wydarzenia.
Czytaj dalej 5 koncertów, na które czekam na BitterSweet Festival
MOMENTY: Florence + The Machine “How Big, How Blue, How Beautiful” (2015)

Dziwaczne “Lungs” i glamour “Ceremonials” przyczyniły się do tego, że na jeden z najpopularniejszych i najważniejszych zespołów XXI wieku wyrosła brytyjska formacja Florence + The Machine. Gdy w 2011 roku wydawali swój drugi album, nie należałam do ich wiernych słuchaczy. Gdy w 2015 powracali z “How Big, How Blue, How Beautiful”, byłam już w środku tego florence’owego szaleństwa. Dziś od premiery płyty mija dekada.
Czytaj dalej MOMENTY: Florence + The Machine “How Big, How Blue, How Beautiful” (2015)
Eurowizja 2025: 5 piosenek, za które trzymam kciuki

Łączący kilka muzycznych styli i kręcący się na scenie jak talerz w mikrofali Nemo dał Szwajcarii trzecie zwycięstwo w konkursie piosenki Eurowizji. My czekamy już jednak na tegorocznego laureata, którego poznamy 17 maja. W przededniu pierwszego z dwóch półfinałów wyruszam na poszukiwanie piosenek, za które będę trzymać kciuki. Oto moja krótka lista.
Czytaj dalej Eurowizja 2025: 5 piosenek, za które trzymam kciuki
5 płyt, które zabierają słuchacza w podróż

Dostałam kiedyś pytanie a propos tego, skąd czerpię inspiracje na swoje kolejne podróże. Obok tak oczywistych odpowiedzi jak magazyny, opowieści innych czy najzwyklejszy Instagram pojawia się u mnie i muzyka. Jakiś utwór, obejrzany teledysk, cała płyta. Bo nawet najmniejszy dźwięk może zesłać na mnie natchnienie. Dziś przypominam pięć albumów, których słuchanie sprawia, że chcę spakować plecak i ruszyć przed siebie.
Zapomniane duety (cz. 7)

Z kim Ariana Grande nagrała jedną ze swoich pierwszych piosenek? Która wielka gwiazda zaszczyciła swoją obecnością krążek B.o.B.? U kogo jeden ze swoich pierwszych kroków postawiła Santigold? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w kolejnej serii zbierającej kolaboracje, o których mogliśmy zapomnieć.