#934 Beirut “Gallipoli” (2019)

Jedna chwila potrafi sporo zmienić. Zach Condon, założyciel Beirut – najbardziej wędrownego zespołu świata, przekonał się o tym na własnej skórze, gdy szukał inspiracji w niewielkim, włoskim miasteczku Gallipoli. Natknął się na muzyczną paradę wędrującą uliczkami antycznego miasta. Ten widok tak na niego wpłynął, że w krótkim czasie napisał piosenkę, której nadał tytuł “Gallipoli”. Szybko powstały kolejne, a dziś nasze uszy cieszy piąty studyjny album jego formacji. Ponownie pakujemy plecaki i ruszamy w drogę u boku Beirut.

Czytaj dalej #934 Beirut “Gallipoli” (2019)

#671 Beirut “No No No” (2015)

Nigdy nie byłem w Bejrucie, ale spodobała mi się chwytliwa nazwa tego miasta –  tak genezę nazwania swojej kapeli na cześć stolicy Libanu tłumaczy Zach Condon. Przeglądając płyty założonej dekadę temu grupy nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że do czynienia mam z… najbardziej geograficznym zespołem, jaki kiedykolwiek wpadł mi w ucho. “Brandenburg”, “Bratislava”, “Nantes” i “Santa Fe” to tylko kilka przykładów z muzycznego atlasu Amerykanów. W końcu od podróży wszystko się zaczęło, Zresztą ciągle ona trwa, zostawiając po sobie w 2015 roku nowy znak –  album “No No No”.

Czytaj dalej #671 Beirut “No No No” (2015)