![]()
Rozpoczęcie lat 80. nie było dla Toma Waitsa szczególnie udane. Niezadowolona z osiąganych przez artystę sprzedażowych wyników wytwórnia Asylum postanowiła nie trzymać go dłużej w swoich szeregach. Jakby tego było mało jego ostatni krążek, “Heartattack and Vine”, bardziej męczył niż zachwycał. Nic więc dziwnego, że Waits postawił wszystko na jedną kartę i stwierdził, że pora zaszaleć.
Czytaj dalej RECENZJA: Tom Waits “Swordfishtrombones” (1983) (#1366)


:format(jpeg):mode_rgb():quality(90)/discogs-images/R-851596-1423348501-4436.jpeg.jpg)



:format(jpeg):mode_rgb():quality(90)/discogs-images/R-725926-1156114461.jpeg.jpg)
:format(jpeg):mode_rgb():quality(90)/discogs-images/R-7786024-1448739666-5969.jpeg.jpg)
