RECENZJA: Sophie Ellis-Bextor “Hana” (2023) (#1401)

Wokalistka Sophie Ellis-Bextor, która przed wieloma laty była jedną z najjaśniejszych gwiazd brytyjskiej sceny tanecznej, od dłuższego czasu traktuje podróże po świecie jako źródło inspiracji. Po wizycie na terenach Wschodniej Europy (album “Wanderlust”) i Meksyku (“Familia”) artystka ponownie wybrała się na drugi koniec świata. Tym razem wylądowała w Japonii i daje nam znać, że rozkwitła niczym pąki wiśni, które przyciągają w tamte rejony Azji tłumy turystów.

Czytaj dalej RECENZJA: Sophie Ellis-Bextor “Hana” (2023) (#1401)

RECENZJA: Kesha “Gag Order” (2023) (#1396)

Karierę amerykańskiej wokalistki Keshy Sebert podzielić można na dwa etapy. Pierwszy, jeszcze ze znaczkiem dolara w jej pseudonimie, to czas elektropopowych nagrań, które zdążyły się już zestarzeć. Drugi, zapoczątkowany płytą “Rainbow”, to moment uzyskania artystycznej wolności i postawienie na onieśmielającą nieraz szczerość. Tytułem nowej płyty artystka komunikuje o nałożonym na nią obowiązku milczenia. I jak zwykle nic sobie z nakazów nie robi.

Czytaj dalej RECENZJA: Kesha “Gag Order” (2023) (#1396)

RECENZJA: The National “First Two Pages of Frankenstein” (2023) (#1392)

Nadzieje ulegają wahaniom i czasem popadam w przygnębienie mówi jeden z bohaterów powieści Mary Shelley “Frankenstein”. Historia szalonego naukowcy, który pracował nad możliwością stworzenia życia w martwym ciele, była inspiracją do powstania nowej, dziewiątej już studyjnej płyty amerykańskiej formacji The National. “First Two Pages of Frankenstein” jest bowiem zapisem zmagań lidera zespołu, Matta Berningera, z depresją, która prawie doprowadziła do rozwiązania kapeli.

Czytaj dalej RECENZJA: The National “First Two Pages of Frankenstein” (2023) (#1392)

RECENZJA: Angel Olsen “Forever Means” & Prima Queen “Not the Baby” (2023) (EP) (#1390, 1391)

One są dopiero u progu kariery. Ona zaś przedstawia się nazwiskiem, które na amerykańskiej scenie znaczy już dość dużo. Duet Prima Queen i wokalistka Angel Olsen łączy zamiłowanie do naturalnych, pozbawionych efekciarstwa dźwięków, oraz fakt, iż tegoroczna wiosna przyniosła nam ich dwa mini projekty, które umilić mają czas w oczekiwaniu na coś większego.

Czytaj dalej RECENZJA: Angel Olsen “Forever Means” & Prima Queen “Not the Baby” (2023) (EP) (#1390, 1391)

RECENZJA: Coldplay “X&Y” (2005) (#1388)

Debiutancka płyta, która skruszyła serca słuchaczy na całym świecie i przyniosła przebój “Yellow”. Rola headlinera jednego z największych festiwali, Glastonbury, gdy nie było nawet jej następczyni. Aż w końcu premiera wydawnictwa, które do dziś uznawane jest za największe dokonanie brytyjskiej kapeli. Zespół Coldplay otrzymał na starcie ogromny kredyt zaufania i nic dziwnego, że presja, jaką czuli przygotowując krążek numer trzy, była niesamowicie duża.

Czytaj dalej RECENZJA: Coldplay “X&Y” (2005) (#1388)

RECENZJA: Blondshell “Blondshell” (2023) (#1384)

Chociaż Sabrina Teitelbaum wymieniana jest dziś w gronie najważniejszych debiutantek bieżącego roku, pierwsze kroki na scenie postawiła już niemalże dekadę temu, gdy pod szyldem BAUM prezentowała popowe dźwięki zamknięte w takich piosenkach jak “Fuckboy” czy “This Body”. Sama jednak nie wierzyła w ten projekt i zrobiła sobie dłuższą przerwę. Patrząc na jej muzyczne inspiracje z trudem zgadnąć można, jaką ścieżkę wybrała dla siebie artystka.

Czytaj dalej RECENZJA: Blondshell “Blondshell” (2023) (#1384)

RECENZJA: Caroline Polachek “Desire, I Want to Turn Into You” (2023) (#1383)

Zaledwie przed kilkunastoma dniami rezerwowałam sobie czas dla płyty Caroline Polachek, “Pang”, i mogłabym zrobić sobie dłuższą przerwę od jej twórczości, jednak materiał, jaki na niej zastałam, na tyle mnie zaintrygował, że wracam do was dość szybko z wrażeniami po spotkaniu z jej tegorocznym krążkiem – “Desire, I Want to Turn Into You”.

Czytaj dalej RECENZJA: Caroline Polachek “Desire, I Want to Turn Into You” (2023) (#1383)

RECENZJA: Caroline Polachek “Pang” (2019) (#1381)

Amerykańska wokalistka Caroline Polachek robiła kilka podejść zanim udało jej się skupić na sobie uwagę słuchaczy. Swoich sił próbowała wcześniej w zespole Chairlift oraz solo pod pseudonimami Ramona Lisa i CEP, lecz to właśnie powrót do prawdziwego imienia i nazwiska połączony ze wstąpieniem na popową ścieżkę okazał się strzałem w dziesiątkę. Świat zyskał kolejną artystkę, która wywróciła ten gatunek do góry nogami.

Czytaj dalej RECENZJA: Caroline Polachek “Pang” (2019) (#1381)

RECENZJA: Lana Del Rey “Did You Know That There’s a Tunnel Under Ocean Blvd” (2023) (#1380)

Don’t forget me rozdzierającym głosem śpiewa Lana Del Rey w tytułowej kompozycji na swojej najnowszej płycie. Lęk przed byciem zapomnianą nie powinien amerykańskiej artystce towarzyszyć. Nie tylko przez wzgląd na to, iż jej ostatni album ukazał się nieco ponad rok temu, ale dzięki ogromnej liczbie utworów, które niezmiennie oddziałują na słuchaczy. Niecierpliwie oczekiwałam nowego krążka by przekonać się, z jakimi dobrami tym razem Del Rey się pojawi.

Czytaj dalej RECENZJA: Lana Del Rey “Did You Know That There’s a Tunnel Under Ocean Blvd” (2023) (#1380)

RECENZJA: Gretel Hänlyn “Head of the Love Club” (EP) (2023) (#1378)

Gdy Gretel Hänlyn – a właściwie Madeleine Haenlein – nagrywała swoją debiutancką epkę “Slugeye”, wiedziała tylko, że z muzyką chce związać swoje życie. Dwa lata później urodzona w Londynie wokalistka ma już grupkę słuchaczy, pierwsze sceniczne doświadczenia oraz wyraźniejszą wizję odnośnie własnej twórczości. Próbuje nas o tym przekonać swoim kolejnym mini albumem – “Head of the Love Club”.

Czytaj dalej RECENZJA: Gretel Hänlyn “Head of the Love Club” (EP) (2023) (#1378)