#1032 Kesha “High Road” (2020)

2010 rok. Rozczochrana blondyna budzi się po melanżu w wannie i ani myśli posiedzieć w domu. Ciągnie ją do zabawy. Tą dziewczyną była Ke$ha, której singiel “Tik Tok” przed dekadą święcił triumfy na listach przebojów. W ciągu dziesięciu lat artystka przeszła długą, niezbyt przyjemną drogę naznaczoną wieloma prywatnymi potknięciami. Oczyszczeniem był album “Rainbow”, a tegoroczna premiera, “High Road”, uchodzić może za krążek, na którym Kesha wkracza na nowy szlak, oglądając co jakiś czas stare zdjęcia.

Czytaj dalej #1032 Kesha “High Road” (2020)

Płyty, na które czekam w 2020 roku

Płyta, co do której czuję, że może być to moja płyta roku w podsumowaniu 2020 roku. Album zespołu, którego członkowie przez parę lat zajęci byli własnymi projektami. Krążek producenta, który – na co liczę – wzbogaci moją imprezową playlistę kilkoma killerami. Nietypowe wydawnictwo jednej z najlepszych amerykańskich songwriterek. A to i tak nie wszystko. Przedstawiam wam płyty, na które czekam w nadchodzącym roku.

Czytaj dalej Płyty, na które czekam w 2020 roku

#791 Kesha “Rainbow” (2017)

Kilkanaście miesięcy temu pół muzycznego światka żyło sprawą amerykańskiej wokalistki Keshy (niegdyś Ke$hy) i procesem, jaki ta wytoczyła wytwórni Sony Music i związanemu z nią producentowi Dr. Luke’owi. Nie zagłębiając się w szczegóły – artystka chciała anulować kontrakt płytowy i odciąć się od człowieka, który znęcał się nad nią psychicznie. Ostatecznie nic z tego nie wyszło, ale po prawie pięciu latach muzycznej posuchy dostaliśmy nowy album o bardzo wymownym tytule “Rainbow”.

Czytaj dalej #791 Kesha “Rainbow” (2017)