#191, 192 Destiny’s Child “8 Days of Christmas” & Christina Aguilera “My Kind of Christmas”

 

Po trzech studyjnych płytach dziewczyny z Destiny’s Child postanowiły przygotować coś specjalnie z myślą o świętach Bożego Narodzenia. Tym ‘czymś’ jest album “8 Days of Christmas”. Beyonce, Kelly i Michelle połączyły w piosenkach gospel oraz typowe dla siebie r&b. A to wszystko utrzymane w tradycyjnym bożonarodzeniowym klimacie. Wyszła im bardzo ciekawa mieszanka.

Cechą charakterystyczną płyt świątecznych jest to, że znajduje się na niej sporo coverów. Nie inaczej jest w przypadku Destiny’s Child. Na dwanaście utworów zaledwie trzy są stworzone specjalnie na ten krążek: “8 days of Christmas”, “Winter Paradise” oraz “Sperad a Little Love on Christmas Day”. Reszta to klasyki. Począwszy od “Silent Night” i “O Holy Night”, przez “This Christmas” po “Little Drummer Boy”.

Czytaj dalej #191, 192 Destiny’s Child “8 Days of Christmas” & Christina Aguilera “My Kind of Christmas”

#190 Madonna “True Blue” (1986)

Trzecia studyjna płyta Madonny ukazała się w 1986 roku. Zaledwie 2 lata po hitowym “Like a Virgin”. Presja była więc ogromna, by nagrać coś, co równie mocno spodoba się słuchaczom. Grupa ludzi, z którymi współpracowała Madonna była mocno okrojona. Zarówno przy “Like i Virgin” jak i “True Blue” wokalistka współpracowała ze Stephenem Bray’em. To on jest odpowiedzialny za takie wcześniejsze przeboje jak “Angel” czy “Into the Groove”. Przy produkcji płyty ostatnie słowo miała jednak Madonna. Czy to dobrze?

Czytaj dalej #190 Madonna “True Blue” (1986)

#189 Toni Braxton “Secrets” (1996)

Trzy lata po dobrze przyjętym debiucie zatytułowanym po prostu „Toni Braxton”, amerykańska wokalistka wydała nowy krążek. Poprzednia jej płyta bardzo mi się podobała. Do dzisiaj wracam do takich utworów jak „Love Affair” czy „Seven Whole Days”. Styl artystki się nie zmienił. To nadal wysokiej jakości piosenki łączące w sobie pop i r&b. Nad tym wszystkim góruje wokal Toni. Przejmujący, głęboki, dojrzały. Niekiedy może wydawać się, że chce jej się płakać, ale najwyraźniej już taki ma głos. Wyróżnia ją to.

Czytaj dalej #189 Toni Braxton “Secrets” (1996)

RANKING: 2011 roku w moich głośnikach

Top 1OO piosenek w 2011 (najchętniej słuchanych; data wydania nie ma znaczenia)

 01. Christina Aguilera “Can’t Hold Us Down”
W rankingu moich ulubionych piosenek Aguilery ta przegrywa z “Mercy on Me” czy “Fighter”, ale nie potrafię się od niej uwolnić. Ile to ona razy rozbudzała mnie po przebudzeniu. Świetny, zadziorny rytm, mocny głos Xtiny oraz tekst, który potrafię zacytować o każdej porze dnia. A szczególnie wers, który jest ze mną zawsze: Call me a bitch cause i speak what’s on my mind (PL: Nazwij mnie dziwką ponieważ mówię to co myślę). Feministyczne cudo.

02. Selah Sue “Just Because I Do”
Na początku byłam tak zachwycona “This World”, że nie zauważałam tego numeru. Nagle jednak przyszło olśnienie i zakochałam się w “Just Because I Do”. Uwielbiam to połączenie śpiewu ze zwykłą rozmową. Sprawia to, że piosenka jest bardzo tajemnicza. Super, że Selah mówi w tajemniczy i intrygujący sposób. Potrafię “Just Because I Do” słuchać i słuchać. Nigdy mi się chyba nie znudzi.

03. Rihanna “Man Down”
Największe zaskoczenie na płycie “Loud”. Słoneczny, a jednocześnie zabójczy numer. Kiwamy się w rytm muzyki, a znacznie bardziej warto wyłapać tekst. A ten jest jednym z lepszych od Rihanny. Uwielbiam szczególnie bridge: When mi pull the trigger pull the trigger pull it pon you Somebody tell me what im gonna what im gonna do (PL: Kiedy pociągnęłam za spust, pociągnęłam za spust, pociągnęłam go w twoim kierunku Niech ktoś mi powie, co teraz zrobię, co teraz zrobię). I jest git.

04. Sylwia Grzeszczak “Leć”
Największe zaskoczenie tego roku. Nigdy nawet nie przypuszczałam, że na tak wysokim miejscu umieszczę jakąś polską wokalistkę. Sylwia się jednak wyróżnia. Dokładną recenzję jej płyty znajdziecie w dziale “Muzyka”. Ja chciałam zwrócić uwagę na utwór “Leć”. Świetny. Więcej o nim – zajrzyjcie do oceny “Snu o przyszłości”.

 05. Amy Winehouse “Back to Black”
“Back to Black” podobało mi się od zawsze. Po śmierci Amy ten utwór nabrał dla mnie nieco innego znaczenia. Jest trochę ponury, ale jakże genialnie zaśpiewany. my wytworzyła świetny klimat. Podoba mi się tekst tego utworu: We only said good-bye with words I died a hundred times (PL:  Pożegnaliśmy się tylko słowami umarłam setki razy). Chciałabym, aby na moim pogrzebie był grany ten numer.

Pełna lista:

  1. Christina Aguilera “Can’t Hold Us Down”
  2. Selah Sue “Just Because I Do”
  3. Rihanna “Man Down”
  4. Sylwia Grzeszczak “Leć”
  5. Amy Winehouse “Back to Black”
  6. Norah Jones “Sinkin’ Soon”
  7. Gwen Stefani “Harajuku Girls”
  8. Selah Sue “This World”
  9. Christina Aguilera “La Casa”
  10. Adele “Someone Like You”
  11. Alicia Keys “The Thing About Love”
  12. Evanescence “Like You”
  13. Beyonce “I Care”
  14. Christina Aguilera “Birds of Prey”
  15. Katie Melua “Crawling up a Hill”
  16. Gabriella Cilmi “Cigarettes and Lies”
  17. Mariah Carey “Hero”
  18. Ayo “Down on My Knees”
  19. Rihanna “G4L”
  20. Christina Aguilera “My Girls”
  21. Selah Sue ft. Cee Lo Green ‘Please”
  22. Christina Aguilera “Walk Away”
  23. M.I.A. “Bucky Done Gun”
  24. Norah Jones “My Dear Country”
  25. Shakira “Underneath Your Clothes”
  26. Alicia Keys “Go Ahead”
  27. Pink “Family Portrait”
  28. Amy Winehouse “Me & Mr Jones”
  29. Toni Braxton “Love Affair”
  30. Kelis “Milkshake”
  31. Nicole Scherzinger “Everybody”
  32. Melanie Fiona “It Kills Me”
  33. Rihanna “Music of the Sun”
  34. Destiny’s Child “Survivor”
  35. Alicia Keys “So Simple”
  36. Ewa Farna “Ewakuacja”
  37. Lady GaGa “Gevornment Hooker”
  38. Nelly Furtado “Island of Wonder”
  39. Gwen Stefani “Orange Country Girl”
  40. Nicki Minaj “Dear Old Nicki”
  41. Shakira “Hips Don’t Lie”
  42. Nirvana “Smels Like Teen Spirit”
  43. Christina Aguilera “The Voice Within”
  44. Joss Stone “I Had a Dream”
  45. Ayo “Help Is Coming”
  46. Britney Spears “Gasoline”
  47. Madonna “Love Profusion”
  48. Nicole Scherzinger “AmenJena”
  49. Pixie Lott “Nothing Compares”
  50. Evanescence “My Immortal”
  51. Amy MacDonald “Youth of Today”
  52. Shakira “Timor”
  53. M.I.A. “10 Dollar”
  54. Adele “Hometown Glory”
  55. Christina Aguilera “Mercy on Me”
  56. Britney Spears “Early Mornin”
  57. Madonna “Like a Prayer”
  58. Nicole Scherzinger “Club Banger Nation”
  59. Evanescence “What You Want”
  60. Pussycat Dolls “Takin’ Over the World”
  61. Christina Aguilera “I Got Trouble”
  62. Lady GaGa “Americano”
  63. Rihanna “Birthday Cake”
  64. Joss Stone “You Had Me”
  65. Toni Braxton “Secrets”
  66. Madonna “Express Yourself”
  67. Corinne Bailey Rae “Put Your Records on”
  68. Amy MacDonald “This Is the Life”
  69. Melanie Fiona “Sad Songs”
  70. Pink “Fingers”
  71. Beyonce “Love on Top”
  72. Katy Perry “Who Am I Living For”
  73. Christina Aguilera ft. Nicki Minaj “Woohoo”
  74. Shakira “Loca”
  75. Christina Aguilera “Genie 2.0”
  76. Adele “Rumour Has It”
  77. Madonna “Mother and Father
  78. Jennifer Hudson “And I’m Telling I Not Going”
  79. Eliza Doolitlle “A Smokey Room”
  80. Mariah Carey “You’re so Cold”
  81. Pink “Nobody Knows”
  82. Evanescence “Lost in Paradise”
  83. Adam Lambert “Soaked”
  84. Shakira “Escondite Ingles”
  85. Joss Stone “Dirty Man”
  86. Ashley Tisdale “He Said She Said”
  87. Sylwia Grzeszczak “Tęcza”
  88. Britney Spears “Inside Out”
  89. Jennifer Lopez “On the Floor”
  90. M.I.A. “Tequilla”
  91. Avril Lavigne “Take Me Away”
  92. Ciara “Oh”
  93. Norah Jones “Humble Me”
  94. Taylor Swift “Haunted”
  95. Katy Perry “I Kissed a Girl”
  96. Linkin Park “Numb”
  97. Christina Aguilera “Desnudate”
  98. Beyonce “1+1”
  99. Lady GaGa “Bloody Mary”
  100. Black Eyed Peas “My Humps”

20 ‘nowych’ wykonawców, z którymi się bliżej ‘zaprzyjaźniłam’ w 2011

 

  1. Selah Sue
  2. Jessie J
  3. Adele
  4. Ayo
  5. Melanie Fiona
  6. Mariah Carey
  7. LaFee
  8. Joss Stone
  9. Keri Hilson
  10. Eliza Doolittle
  11. Destiny’s Child
  12. Toni Braxton
  13. Jennifer Lopez
  14. Kelly Rowland
  15. Pixie Lott
  16. M.I.A.
  17. Linkin Park
  18. Nirvana
  19. Natalia Kills
  20. Nightwish
 
Najczęściej słuchane płyty w 2011 (TOP 3O)
 
 

 

  1. Christina Aguilera “Bionic”
  2. Selah Sue “Selah Sue”
  3. Amy Winehouse “Back to Black”
  4. Adele “19”
  5. Avril Lavigne “Under My Skin”
  6. Alicia Keys “As I Am”
  7. Duffy “Rockferry”
  8. Evanescence “The Open Door”
  9. Christiina Aguilera “Stripped”
  10. Rihanna “Rated R”
  11. Christina Aguilera “Back to Basics”
  12. Shakira “Oral Fixation vol. 2”
  13. Beyonce “4”
  14. Gwen Stefani “L.A.M.B.”
  15. Madonna “Like a Prayer”
  16. Gabriella Cilmi “Lessons to Be Learned”
  17. Norah Jones “Not Too Late”
  18. The Pretty Reckless “Light Me Up”
  19. Nelly Furtado “Folklore”
  20. Toni Braxton “Secrets”
  21. Joss Stone “Mind, Body & Soul”
  22. P!nk “I’m Not Dead”
  23. Duffy “Endlessly”
  24. Rihanna “talk That Talk”
  25. Destiny’s Child “Survivor”
  26. Madonna “Bedtime Stories”
  27. Amy MacDonald “This Is the Life”
  28. LaFee “Jetzt erst recht”
  29. Britney Spears “In the Zone”
  30. Nicole Scherzinger “Killer Love”

 

#188 Joss Stone “Mind, Body & Soul” (2004)

Dla mnie, osobiście, płyta “Mind, Body & Soul” to mój prawdziwy debiut – powiedziała po nagraniu drugiej płyty Joss Stone. Nie da się ukryć. Wydany zaledwie rok wcześniej album ‘The Soul Session” był zbiorem coverów. Nikt nie przypuszczał, że ta niepozorna 16-latka, obdarzona silnym, ‘czarnym’ głosem sprzeda 5 milionów płyt na całym świecie. Płytą “Mind, Body & Soul” udowodniła, że jej gwiazda nie zgaśnie po jednym dobrze przyjętym singlu. Wręcz przeciwnie – jeszcze bardziej rozbłyśnie. Ten krążek podoba mi się bardziej, niż poprzedni. Jest różnorodniejszy. Raz mamy soulowe ballady (“Right to Be Wrong”, “Killing Time”), innym razem taneczne numery, które jednak są zrobione ze smakiem (“You Had Me”, “Young at Heart”). Sporo tu również r&b. Szczerze mówiąc Joss bardziej zaciekawiła mnie w szybkich numerach niż w balladach. Uwielbiam “You Had Me”. Jest to piosenka z bardzo wyrazistą melodią. Od pierwszych chwil porywa nas do tańca. Jeszcze bardziej lubię “Less Is More”. Jedyna piosenka na krążku, w której odznaczają się rytmy reggae. Joss brzmi w niej super. Podoba mi się tekst. Tytuł piosenki jest trochę na przekór. “Less Is More” to “mniej znaczy więcej”. A w tej piosence dużo jest wszystkiego. Na pewno nie można zaliczyć jej do banalnie prostych. Wracając jednak do mojego dylematy: Stone balladowo czy tanecznie. Od każdej reguły są wyjątki. Na tyle długo chodzę do szkoły, że mogę to potwierdzić. Z szybszych nie podoba mi się “Torn & Tattered”. Jest taka nudna, bez ‘życia’. Jedynie pod koniec trochę się ożywia. To jednak za mało by zyskać moją sympatię. Z ballad nie przekonuje mnie “Right to Be Wrong”. Trwa 4 minuty i 40 sekund. Zniosę ze dwie. Uwielbiam jednak spokojne “Sleep Like a Child” i niesamowite “Security”. zawarte na samym końcu płyty “Sleep Like a Child” wcale nie jest kołysanką. Ja przy nim nie zasnęłam. Wręcz przeciwnie. Słuchałam jak zahipnotyzowana. Podoba mi się również tekst. szczególnie refren: So fall into sleep Peaceful and deep (…) When you can’t hold out much longer Don’t you cry When the darkness is getting stronger Sleep like a child Peaceful and deep And when you lay you down I pray your soul to keep (PL: Zaśnij spokojnie i głęboko (…) Gdy nie będziesz mógł już dłużej wytrzymać. Nie płacz, Gdy ściemni się jeszcze bardziej. śpij jak dziecko spokojnie i głęboko I gdy się położysz będę się modlić o Twą duszę). w “Security” uwielbiam ten chórek, który towarzyszy Joss. Boski. Do pozostałych spokojnych piosenek należy m.in. “Understand” (nijakie) i “Killing Time”, które jest soulowo-rockową balladą. Szczególnie w refrenie się rozkręca. Ale i tak za sprawą Joss. Muzyka pozostaje taka sama. Jej głos tak naprawdę tworzy świetny klimat. No i ponownie wróciłam do tego tematu. Uwielbiam jej wokal. Mocny, silny, charakterystyczny. Kiedy trzeba delikatny i kobiecy. Innym razem emocjonalny i namiętny. A to wszystko w ciele zaledwie 17-letniej dziewczyny. Płyta “Mind, Body & Soul” podoba mi się bardziej niż debiut. Głównie ze względu na to, że jest większa różnorodność.

#187 Sellyy “Lethargie” (2011)

Dlaczego właśnie sięgnęłam po płytę tej młodej austriackiej wokalistki? Polecali mi ją znajomi recenzenci z innych blogów. Ok, źle być nie może. Zainteresowała mnie swoim wyglądem. Z okładki płyty patrzy na nas trupio blada dziewczyna, z charakterystycznym makijażem i fryzurą. Ucieszyłam się. Odkąd muzyka Evanescence przestała brzmieć tajemniczo, z radością witam każdą wokalistkę, która mogłaby być nową Amy Lee. Sellyy nie porównywałabym jednak do Amy. To tak jakby powiedzieć, że Cola i Pepsi są identyczne. Gdzie Sellyy do Amy?! Przed nią jeszcze dłuuuga droga. Ja tu gadu gagu o wyglądzie wokalistki, a przecież jej muzyka czeka. Specjalnie chciałam nieco odwlec tę chwilę, kiedy napiszę o jej piosenkach. Muzyka Sellyy jest niestety zaprzeczeniem tego, co widzimy na okładce albumu. Gdyby ktoś mi wcześniej pokazał jej zdjęcia i zapytał, jaką muzykę gra ta dziewczyna, w ciemno odpowiedziałabym: rock, gothic rock. A tymczasem…Sellyy świetnie dogadałaby się z Lady GaGą i Kerli. Właśnie z nimi skojarzyła mi się jej muzyka. Sporo elektroniki, trochę popu i śladowe elementy rocka. Zaczyna się od “Alles schläft”. Byłam mile zaskoczona – podoba mi się. Nawet bardzo. Zobrazowana nieco kiczowatym teledyskiem piosenka szybko podbiła moje serce. Utwór powinien spodobać się wszystkim fanom “Zmierzchu”. Czytając tekst miałam wrażenie, że Selly wciela się w wampira: Wenn alles schläft, kann ich erwachen Im Dunkeln vergehen im Feuer entfachen Wenn alles schläft, kann ich erblühen Ich atme mich frei will die Ewigkeit fühlen (PL: Kiedy wszyscy śpią, ja budzę się W ciemności, biorę iskrę w ognia Kiedy wszyscy śpią, mogę się rozwijać I oddychać chcę tak wiecznie). Dalej mamy “Alles was bleibt”. Niestety, numer znacznie gorszy od poprzednika. Irytuje mnie powtarzane zbyt często zdanie alles was bleibt (PL; wszystko, co zostało). Kolejne utwory – z “Letze Krieger” i “Weiß du es nicht” na czele – są nijakie. Nie mam ochoty ponownie ich słuchać. Na uwagę zasługuje piosenka “Ich wein nicht”. Jest to duet Sellyy z Luzią Nistler. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tej wokalistce, ale trzeba przyznać, że głos ma. No i brawa za odwagę – próbę połączenia elektroniki i opery (głos Nistler). Mix niezbyt udany. Chcieli dobrze, wyszło jak zwykle – przedobrzone i ciężkostrawne. Niech nie zwiedzie was tytuł innego numeru  – “Easy Come”. Jest to (jak pozostałe zresztą) utwór śpiewany po niemiecku. W pamięci został mi z niego tylko refren. “Deine schwarze Augen” są jedną z najsłabszych pozycji na płycie. Sellyy brzmi momentami jak Lady GaGa. Obok wspomnianego wiele linijek temu utworu “Alles schläft” podoba mi się jeszcze jedna piosenka: “Zaubermaschine”. A konkretniej uwielbiam jej różnorodność. Raz mamy rapowane wstawki, mocny refren, spokojniejszy moment w środku. Jak na debiut źle nie jest. Mogła dać z siebie zrobić produkt, a tak to w jej piosenkach jest odrobina jej. Ciekawe czym (albo – czy w ogóle) zaskoczy nas następnym razem.