
Muzyka country nie gra mi w sercu zbyt głośno, ale jest wokalistka, której karierę od kilku lat obserwuję i po której nowości chętnie sięgam: Kacey Musgraves. Artystka wydaje nowe płyty z pewną regularnością, więc następcę naprawdę udanego krążka “Deeper Well” poznaliśmy stosunkowo szybko. Kontekst “Middle of Nowhere” wydaje się szczególnie ciekawy. Album powstał bowiem jako efekt zanurzenia się w samotności i powrotu do własnych korzeni w Teksasie. Pytanie brzmi, czy ta podróż w głąb siebie (metaforycznie i geograficznie) przełoży się na materiał, który znajdzie drogę także do kogoś spoza świata country.
Czytaj dalej RECENZJA: Kacey Musgraves “Middle of Nowhere” (2026) (#1692)







