TOP150: najlepsze piosenki 2021 roku (100-51)

100. MATA PATOREAKCJA

W 2019 roku wywołał burzę utworem “Patointeligencja”. W 2021 znów przez Polskę przetoczył się odgłos pękających czterech liter z powodu nagrania “Patoreakcja” – Mata ponownie wyrzuca z siebie, co mu na sercu leży. I chociaż polski rap nigdy nie należał do moich ulubionych gatunków, w młodym raperze cenię tę jego niesamowitą bezpośredniość.

99. MARINA ANCIENT DREAMS IN A MODERN LAND

Płynące na pop rockowo-dyskotekowych bitach kolorowe “Ancient Dreams in a Modern Land” jest zestawieniem stylistyki pierwszych lat nowego tysiąclecia z tekstem, który jest niezwykle aktualny (You don’t have to be like everybody else/You don’t have to fit into the norm). Niby tańczymy, ale z tyłu głowy mamy myśli, że niby zabawa, ale w szarej rzeczywistości.

98. THE BLACK KEYS STAY ALL NIGHT

Potrzebna była garść coverów, by na nowo rozpaliło się moje uczucie do duetu The Black Keys. Szybko poddałam się urokowi “Stay All Night” (oryginał: Junior Kimbrough), w którym Dan Auerbach i Patrick Carney połączyli wpływy blues rocka z country, otrzymując utwór miękki i delikatny, lecz jednocześnie nieprzesłodzony i niebanalny.

97. EVANESCENCE FAR FROM HEAVEN

Evanescence w klimatycznej balladzie – to połączenie, które podoba mi się od czasów “Fallen”. Z nowej płyty, “The Bitter Truth”, zabieram dla siebie gotycko-orkiestrowe “Far From Heaven”. Jest nowocześniej niż poprzednio, ale nie zmieniło się jedno – Amy Lee ciągle pochwalić się może świetnym głosem.

96. DUA LIPA WE’RE GOOD

Albańska wokalistka wyciska z ery “Future Nostalgia” ostatnie krople. Aż szkoda, że między singlami “Levitating” i “Cold Heart” zagubił się kawałek “We’re Good”. Inspirowana tropikalnym popem, soft rockiem i reggae kompozycja trafiła na rozszerzoną edycję płyty i prezentuje nam historię o rozstaniu, które przebiegło w spokojnej atmosferze.

95. SANAH IRENKA

Nie da się ukryć, że Sanah jest obecnie najpopularniejszą wokalistką na polskim podwórku. Za tym idzie sława oraz jej blaski i cienie. O tych drugich zdaje się traktować popowo-trapowo-smyczkowe, chłodne nagranie “Irenka”. I gdy nie podoba wam się słodka twórczość artystki, ten utwór jest jak gorzka czekoladka.

94. THE PRETTY RECKLESS 25

Trochę czasu minęło, zanim The Pretty Reckless zdecydowali się zaprezentować światu utwór “25” – Taylor Momsen zdążyła już zdmuchnąć 28 świeczek na urodzinowym torcie. Lepiej późno niż wcale, bo to bardzo dobry progresywno-rockowy kawałek o mrocznym wydźwięku i filmowej atmosferze przywodzącej na myśl filmy o Bondzie.

93. YEBBA X SMINO LOUIE BAG

Pośród wielu smutnych kompozycji na debiutanckiej płycie Yebby, “Dawn”, pojawia się kilka i żywszych numerów. Szczególnie dobrze słucha się baduizmowego (Erykah Badu swoim albumem z 1997 roku nadal inspiruje nowe pokolenia muzyków) “Louie Bag”, do którego swoje trzy grosze wtrącił raper Smino.

92. SILK SONIC LEAVE THE DOOR OPEN

Dziwnie umieszcza się utwór “Leave the Door Open” na liście najlepszych piosenek 2021 roku. Powołany do życia przez Bruno Marsa i Andersona Paaka duet Silk Sonic całymi garściami czerpie z soulowych i rhythm’and’bluesowych dokonań lat 60. i 70. Niby nic oryginalnego, ale jakże smakowitego.

91. LANA DEL REY TULSA JESUS FREAK

Piosenka o nazwie “White Hot Fever” już dawna spędzała sen z powiek fanom Lany Del Rey. Odnalazła się w końcu w ubiegłym roku pod szyldem “Tulsa Jesus Freak”. I faktycznie warto było czekać. Utwór jest świeży i lekko odurzający, a wykorzystany auto tune ani trochę nie razi.

90. DEMI LOVATO MAD WORLD

Nowy krążek Demi obfituje w tyle kawałków, że każdy jest w stanie znaleźć coś dla siebie. Moim ulubieńcem, co ciekawe, nie jest autorskie nagranie, lecz cover. Wsłuchując się w tekst łatwo pomyśleć, że te Amerykanka jest jego autorką. Depresyjne synth popowe nagranie w jej wersji jest jeszcze smutniejsze i niezwykle autentyczne, a wrażenie to jeszcze bardziej pogłębiają minimalistyczne brzmienia.

89. PATRICK THE PAN NIE CHCĘ PSA

Zdecydowanie bliżej mi do psiarzy aniżeli kociarzy, więc szybko trafiła do mnie kompozycja “Nie chcę psa” Piotra Madeja. Utworów o rozpadających się relacjach znam sporo, lecz pierwszy raz temat ten ujęty został z perspektywy posiadacza czworonoga. Adoptowany przez parę pies był świadkiem jej rozstania, na nowo musząc układać swój świat.

88. RAYANA JAY UNFAIR

Pochodząca z Kalifornii wokalistka spaceruje po muzycznej scenie od 2016 roku, lecz moją uwagę zwróciła singlem “Unfair”. Nie wiadomo, czy piosenka zwiastuje jakieś nowe wydawnictwo sygnowane jej nazwiskiem, ale jedno jest pewne – to jeden z najbardziej klimatycznych utworów alternative r&b, jaki pojawił się w ostatnich miesiącach. Świetna propozycja na duszne, lipcowe noce, by jeszcze bardziej dokręcić temperaturę.

87. HALSEY THE TRADITION

Jeśli album “If I Can’t Have Love, I Want Power” Halsey chciała opowiedzieć jak średniowieczną baśń, chęci te skończyły się na otwierającej krążek kompozycji “The Tradition”. Zaaranżowany na pianino utwór ma w sobie sporo niepokoju i dziwnego napięcia. Jego złowroga atmosfera szybko przypadła mi do gustu.

86. ANGEL HAZE BULLET

Dawno niesłyszana raperka Angel Haze powróciła z epką “Girl With the Gun”. A na niej błyszczy kawałek “Bullet”, w którym Amerykanka połączyła oldskulowy hip hop z funkującymi bitami i melodyjnym, śpiewnym refrenem. Nóżka sama chodzi.

85. ZAZ X TILL LINDEMANN LE JARDIN DES LARMES

Najbardziej zaskakujący duet 2021 roku jest dziełem francuskiej wokalistki Zaz i lidera niemieckiej grupy Rammstein Tilla Lindemanna. Ich ujmujące, orkiestrowe i niezwykle eleganckie nagranie “Le jardin des Larmes” urzeka od pierwszych chwil. I chociaż nie rozumiem ani słowa (oprócz dwóch wplecionych niemieckojęzycznych wersów), łatwo udziela mi się ponury, pełen beznadziei nastrój kompozycji.

84. BEYONCÉ BE ALIVE

Po takich niewypałach jak soundtrack do odświeżonego “Króla Lwa” czy utworze “Black Parade” Knowles ma dla nas w końcu coś ciekawego. “Be Alive” trafiło na płytę z muzyką do filmu “King Richard”. Rhythm’and’bluesowo-soulowa kompozycja oparta na wyraźnych bębnach i prowadzona przez wyzwolone wokale artystki podkreśla znaczenie więzi rodzinnych.

83. SYLVIE KREUSCH ENDING UP ALONE

Belgijska wokalistka Sylvie Kreusch w 2021 roku doczekała się w końcu wydania debiutanckiej płyty. Na pewno o niej u mnie jeszcze przeczytacie, a tymczasem jednym z jej najlepszych zwiastunów jest odurzające, niespieszne “Ending Up Alone” z pogrywającą w tle gitarą akustyczną.

82. ARLO PARKS FOR VIOLET

Arlo Parks na swoim debiutanckim albumie chętnie sięga po żywe instrumenty, ale w “For Violet” robi wyjątek i zbacza z popowo-folkowo-neo soulowej ścieżki. Utwór utrzymany jest bowiem w trip hopowej stylistyce. Urzeka nocną atmosferą oraz przestrzennymi, bardzo spokojnymi wokalami młodej wokalistki.

81. JESPER MUNK BABY

Niemiecki wokalista, który chętnie sięgał po brudniejsze, blues rockowe melodie i robił wycieczki w czasie do lat 70., w swoim nowym singlu “Baby” schował pazurki i postawił na leniwe, soulujące brzmienia, które stawiają go na pozycji osoby, która z łatwością interpretuje klasyczne aranżacje

80. DARIA ZAWIAŁOW X DAWID PODSIADŁO X VITO BAMBINO I CIEBIE TEŻ, BARDZO

Muzyczne hymny Męskiego Grania nigdy zbytnio mnie nie porywały i pewnie obok nowego przeszłabym zupełnie obojętnie, gdyby nie częste, mimowolne natykanie się na ten kawałek. Trio złożone z Darii Zawiałow, Dawida Podsiadło i Vito Bambino odpowiada za kompozycję “I Ciebie też, bardzo” nie tylko szybko wpada w ucho, ale i zachwyca synthpopową, niebanalną aranżacją stylizowaną na lata 80. A także połączeniem trzech różnych osobowości, które idealnie się dopełniają, zamiast rywalizować ze sobą o uwagę.

79. MISIA FURTAK SZUMY GWIAZD

Pianino, delikatna elektronika i smyczki, a także głos, który zdaje się tu być osobnym, najważniejszym instrumentem. Utwór “Szumy gwiazd” polskiej wokalistki Misi Furtak jest jedną z najkruchszych i najbardziej eterycznych piosenek, jakie wpadły mi w ucho w minionym roku.

78. DAMON ALBARN THE NEARER THE FOUNTAIN, MORE PURE THE STREAM FLOWS

Damon Albarn na drugim solowym dziele jeszcze mocniej okroił swoje brzmienie z nadprogramowych efektów. Jest poetycko i naprawdę wyjątkowo, baśniowo. Te cechy łączy tytułowe “The Nearer The Fountain, More Pure The Stream Flows” – piękny, refleksyjny wiersz o spoglądaniu w przeszłość wyśpiewywany przez Brytyjczyka z ogromną dozą spokoju i ciepła.

77. JACK WHITE TAKING ME BACK (GENTLY)

Jack White nigdy nie ukrywał, że wycieczki w stronę retro grania nie są mu obce. Nie kojarzę jednak żadnej z jego kompozycji, które brzmiałyby tak niewspółcześnie jak “Taking Me Back (Gently)”. Jest folkowo, brass-bandowo i… całkiem skocznie. Jakkolwiek dziwnie by to nie brzmiało w kontekście muzyki White’a.

76. FLORENCE + THE MACHINE CALL ME CRUELLA

Po niezwykle udanych nagraniach “Breath of Life” czy “Heavy in Your Arms” przyszła pora na wtrącanie pięciu groszy do disney’owskiej “Cruelli”. Jeśli tęskniliście za teatralnością w utworach Brytyjczyków, tu tego przerysowania jest sporo. Art popowo-psychodeliczna kompozycja jest chłodna i pozbawiona większych emocji – dlatego tak idealnie pasuje do głównej bohaterki filmu.

75. THE PRETTY RECKLESS ROCK AND ROLL HEAVEN

Jimi Hendrix, Janis Joplin, Jim Morrison i producent Kato Khandwala – takie zmarłe postacie ze świata muzyki zamieszkują niebo, o jakim śpiewa Momsen w amerykańskim, inspirowanym country rockiem nagraniu “Rock and Roll Heaven”. W nośnym utworze najbardziej jednak poruszają słowa, które Taylor kieruje do zmarłego Khandwala, który ukształtował ją muzycznie i wspierał od początku kariery (I hope you found some peace/Everything I am today is what you made of me).

74. JOY CROOKES WHEN YOU WERE MINE

Joy ma na koncie ciekawą historię – jej chłopak okazał się być gejem. Życzy mu szczęścia, i jednocześnie pragnie tego samego dla siebie. Dlatego też z “When You Were Mine” bije taka pozytywna energia, którą tylko podkreśla bogata sekcja dęta. Brassowa perełka 2021 roku.

73. BEACH HOUSE PINK FUNERAL

Spośród kilku ujawnionych przez duet w 2021 roku piosenek wybieram dla siebie “Pink Funeral”. Tu zaintrygował sam tytuł oraz stojąca za utworem historia nawiązująca do “Jeziora łabędziego”. Elegancja i podniosły nastrój baletu są wyczuwalne u Beach House wchodząc we współpracę z niemalże trapowymi zagrywkami.

72. MARTA BIJAN NOCNY PTAK

Nowa płyta Marty Bijan to zbiór klimatycznych nagrań. W 2020 roku zachwycałam się “Szczeliną” i “Lato smakuje”, w kolejnym moje serce zabiło mocniej dla onirycznego “Nocnego ptaka”, który przybiera formę gotycko-folkowej, hipnotyzującej pieśni wieńczącej odgłosami deszczu.

71. DARIA ZAWIAŁOW ŻÓŁTA TAKSÓWKA

Z muzyką Darii Zawiałow nigdy nie było mi po drodze. Dopiero singiel “Żółta taksówka” bardziej mną ruszył. Tytuł sporo zdradza. Zawiałow zabiera nas w elektryzującą podróż do Nowego Jorku, śpiewając o miłości i tęsknocie. A to wszystko w elektroniczno-rockowym stylu. Wsiadam do auta razem z nią i marzę, by ta podróż trwała jak najdłużej.

70. ALFIE TEMPLEMAN TO YOU

Na Kevina Parkera Alfie Templeman wprawdzie nie trafił, lecz jego kawałek “To You” ma w sobie trochę tej psychodelicznej, tame impala’owej magii. Utwór jest nieco wolniejszy od innych nagrań młodego Brytyjczyka, lecz odznacza się zaraźliwym (aż za bardzo) refrenem i melancholijnym klimatem.

69. CHET FAKER OH ME OH MY

Pełne pewnego rodzaju melodramatyzmu “Oh Me Oh My” jest utworem o gęstej atmosferze i pięknie wyeksponowanym wokalem Australijczyka, który pozwolił sobie na przegadany wstęp. Powrót Nicka Murphy’ego do postaci Cheta Fakera nie okazał się być takim artystycznym sukcesem, jakiego oczekiwałam, ale dla tej jednej piosenki warto sięgnąć po jego nowy krążek.

68. BILLIE EILISH NDA

Pulsująca kompozycja “NDA” zawiera inspiracje takimi gatunkami jak industrial, elektro i alternative pop, ale nawet to nie robiłoby takiego wrażenia, gdyby nie odpowiednie wykonanie. Narzekająca na sławę artystka jest tu na zmianę smutna, poirytowana i pogodzona z własnym losem. Niezły rollercoaster.

67. JULIEN BAKER CRYING WOLF

Niełatwe miesiące miała za sobą Julien Baker. Ich podsumowaniem jest album “Little Oblivions”, na którym sporo emocji. Ja najmocniej odczuwam je w przejmującym, choć dość minimalistycznym “Crying Wolf” – w towarzystwie pianina rozbita Julien kreśli historię trudnego wychodzenia z nałogów.

66. HAYLEY WILLIAMS TRIGGER

Skromniej niż na “Petals For Armor” wybrzmiewają piosenki z drugiej solowej płyty Hayley Williams. Artystka jeszcze bardziej zakopała się w folku i country, czego pięknym, choć jednocześnie bardzo smutnym przykładem jest “Trigger”, w którym wokalistka Paramore zmaga się z tematyką toksycznych relacji.

65. CLAIRO WADE

W traktującym o pójściu dalej po zamknięciu pewnego rozdziału “Wade” ujmują mnie ciepłe wokale Clairo oraz instrumentarium wzbogacone dęciakami nadającymi kompozycji eleganckiego sznytu. Jedna z najbardziej urokliwych piosenek 2021 roku.

64. LORD HURON AT SEA

Wierny folkowym dźwiękom zespół Lord Huron lubi od czasu do czasu skręcić w stronę bardziej psychodelicznych klimatów. Na nowej płycie charakteryzuje się nimi nieprzyzwoicie krótki utwór “At Sea”, któremu niedaleko do brzmień reprezentowanych lata temu przez The Beach Boys.

63. OLIVIA RODRIGO BRUTAL

Hit “Drivers License” był niezłą zmyłką – sądziłam, że właśnie w takie smuty pójdzie Olivia. Tymczasem ona potrafi tupnąć nogą i pokazać pazurki. Jej kompozycja “Brutal” już uchodzić może za nowy nieoficjalny hymn nastolatków. W tym agresywnym, punk rockowym numerze Rodrigo wylewa wszystkie żale i śpiewa o tym, że dorastanie wcale nie jest takie fajne.

62. LORDE THE MAN WITH THE AXE

To nie piosenka tylko poemat – tak o “The Man with the Axe” mówi Lorde, która przyznała dodatkowo, że utwór powstał podczas jej walki z kacem. Jest to także jedna z jej najbardziej osobistych kompozycji, stąd niełatwa decyzja o podzieleniu się nią ze światem. Byłaby to strata, gdyż ten mroczny, kołyszący numer bardziej przez wokalistkę wymruczany aniżeli zaśpiewany należy do moich ulubionych momentów “Solar Power”.

61. GREENTEA PENG FREE MY PEOPLE

Co się stanie, gdy wymieszasz odpowiednie tabletki z paroma szotami? Jeśli muzyka miałaby być substytutem używek, byłaby płytą “Man Made” londyńskiej wokalistki Greentea Peng. Zasłuchana w Lauryn Hill i Eryce Badu artystka przygotowała świetny debiut, na którym królują takie chillujące nagrania jak chociażby flirtujące z reggae “Free My People”.

60. KACEY MUSGRAVES IF THIS WAS A MOVIE

Gdyby to był film, mimo wielu przeciwności losu, wciąż bylibyśmy razem – taka wiadomość płynie z kompozycji “If This Was a Movie”. Swoje gdybanie Kacey Musgraves opakowała w melancholijne, niemalże dream popowe opakowanie o najtisowym wydźwięku.

59. THE WAR ON DRUGS LIVING PROOF

Lubię The War on Drugs, lecz dotąd zespół nie nagrał piosenki, która jakoś bardziej by mnie wzruszyła. Aż do pojawienia się ściszonej ballady “Living Proof”. Gorzkie nagranie zdające się inspirować folkiem Boba Dylana z lat 60. jest pełną refleksji podróżą w przeszłość. I to podróżą niełatwą, gdyż w głosie Adama Granduciela sporo jest smutku i zmęczenia.

58. MARISSA NADLER BESSIE DID YOU MAKE IT

Legenda przemieniona w piosenkę. W 1928 roku Glen i Bessie Hyde wyruszają w podróż po Stanach, podczas której giną bez śladu. Pojawiają się plotki, że jedno postanowiło pozbyć się drugiego. Wokół nich swój folkowy, przestrzenny i bardzo prosty, choć nastrojowy kawałek buduje Marissa. Intrygujące nagranie zachęcające do zagłębienia się w historii.

57. BILLIE EILISH BILLIE BOSSA NOVA

Tytuł kompozycji mówi nam o niej w zasadzie wszystko. “Billie Bossa Nova” jest utworem inspirowanym brazylijską muzyką, którego duszny klimat sprawdzi się jako soundtrack do ciepłych letnich wieczorów. Coś u Billie nowego, coś intrygującego. Warto też zerknąć na tekst, w którym Amerykanka ujawnia, że zdarzało jej się dla zachowania prywatności meldować w hotelach

56. CLAIRO ZINNAS

Echa Joni Mitchell wybrzmiewają w folkowym “Zinnas” amerykańskiej wokalistki Clairo. Słodkie, niewinne wokale ciekawie równoważy przyspieszane tempo, które wyznacza perkusyjny rytm. Jest vintage’owo, choć poruszane przez artystkę tematy nie stracą na aktualności. Sporo tu bowiem o relacjach międzyludzkich.

55. MAPLE GLIDER BE MEAN, IT’S KINDER THAN CRYING

Przykładem utworu, w którym muzyka jest niezbyt istotna, jest “Be Mean, It’s Kinder Than Crying”. Tu rządzi już krystaliczny, zasmucony głos Glider, który jest niezwykle wyraźny, choć jednocześnie sprawia wrażenie dobiegającego z bliżej nieokreślonego punktu. Piękne przeprosiny dla osoby, którą Maple rozczarowała przed laty.

54. JESSICA SIMPSON PARTICLES

Ciężko w to dziś uwierzyć, lecz ponad dwie dekady temu Jessica Simpson uchodziła za głowną rywalkę Britney Spears i Christiny Aguilery. Osobiste zawirowania sprawiły, że przez długie lata nie myślała o muzyce. Aż tu nagle podzieliła się emocjonalnym, zaaranżowanym na pianino numerem “Particles” (cover Nothing But Thieves), w którym wraca do czasów, gdy zmagała się z alkoholizmem. Mocny come back.

53. CASSANDRA JENKINS HARD DRIVE

But this year, it’s gonna be a good one mówi w “Hard Drive” Cassandra Jenkins. Coraz trudniej w to wierzyć, lecz spokojnemu głosowi Amerykanki daje się przekonać jakoś łatwiej. Samo nagranie utrzymane w sophi popowej aranżacji przybiera formę muzycznej opowieści. Sporo tu bowiem wspomnień z rozmów z napotkanymi ludźmi i tylko pojedyncze śpiewne momenty przypominają nam, że wciąż mamy do czynienia z piosenką. Niezbyt prostą, lecz pokrzepiającą.

52. JOAN AS POLICE WOMAN X TONY ALLEN X DAVE OKUMU THE BARBARIAN

Rockowo-jazzująca Joan As Police Woman, zmarły w 2020 roku pionier afrobeatu Tony Allen oraz elektroniczny Dave Okumu – trio odpowiada za niezwykły projekt “The Solution Is Restless”, którego perełką jest ponad kolos “The Barbarian”. Przeszło jedenastominutowe nagranie jest miksującym soul, jazz i elektronikę nagraniem, którego atmosfera gęstnieje z minuty na minutę, a perkusja i ostrzejsze smyczki tylko podbijają ten lekko psychodeliczny klimat.

51. ABBA I STILL HAVE FAITH IN YOU

Baśniowa ballada “I Still Have Faith in You” promująca pierwszą od czterech dekad płytę zespołu ABBA (“Voyage”) mocno chwyta za serce. Jest w niej coś majestatycznego i szlachetnego, lecz jednocześnie ciepłego i… przytulnego. A ona sama brzmi, jakby czas dla grupy zatrzymał się na latach 70.

3 Replies to “TOP150: najlepsze piosenki 2021 roku (100-51)”

  1. “I Still Have Faith In You”, “Ending Up Alone”, “Ancient Dreams” oraz obie piosenki The Pretty Reckless baaardzo lubię. Czuję niedosyt z powodu “Cruelli”, fajny kawałek, ale czegoś mi w nim brakuje. Mam nadzieję, że w przyszłym roku Florence uraczy nas nową muzyką.
    U mnie nowy wpis, zapraszam i pozdrawiam. 😉

  2. Podziwiam, jak co roku, tak rozbudowane podsumowanie 🙂
    Cieszy mnie obecność Męskiego Grania i Demi Lovato, chociaż “Mad World” nie jest moim ulubionym kawałkiem z płyty.
    Zapraszam na nowy wpis i pozdrawiam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *