RECENZJA: Ethel Cain “Preacher’s Daughter” (2022) (#1317)

Historia Hayden Silas Anhedöni nie różni się wiele od losów innych amerykańskich wokalistów. Artystka dorastała w niewielkim amerykańskim miasteczku w rodzinie, dla której religia znaczyła bardzo wiele. Jej ojciec jest diakonem, a ona sama od dziecka śpiewała w chórze. Gdy weszła w wiek nastoletni, poczuła, że kościół nie jest jej miejscem. Może jednak dostarczać wiele inspiracji, czego dowodem jest debiutancki album Amerykanki.

Czytaj dalej RECENZJA: Ethel Cain “Preacher’s Daughter” (2022) (#1317)

RECENZJA: Squid “Bright Green Field” (2021) (#1316)

Zrodzona z fascynacji niemieckim krautrockiem i jedną z jego największych legend – zespołem Neu! – brytyjska kapela Squid być może długo nie zaprezentowałaby debiutanckiej płyty, gdyby nie lockdown, który zablokował jej możliwość koncertowania z materiałem z epki “Town Centre” i pojedynczymi singlami. W połowie 2021 roku dowodzona przez perkusistę Olliego Judge’a grupa gotowa była na premierę “Bright Green Field”.

Czytaj dalej RECENZJA: Squid “Bright Green Field” (2021) (#1316)

RECENZJA: Nova Twins “Supernova” (2022) (#1315)

Stylizacje jak z teledysków z przełomu wieków, kosmiczne motywy i ekstrawaganckie brzmienie, które złożyło się na album, z jakim jeszcze nie miałam do czynienia. Sprawczyniami tego zamieszania w moich głośnikach są Amy Love i Georgia South – urodzone w Londynie gitarzystki, które przed paroma laty zaczęły działalność jako duet Nova Twins. “Supernova” jest ich drugim studyjnym albumem, który powinien uczynić z dziewczyn superstars.

Czytaj dalej RECENZJA: Nova Twins “Supernova” (2022) (#1315)

RECENZJA: Foals “Life Is Yours” (2022) (#1313)

Brytyjska kapela Foals, jeśli pod uwagę weźmiemy kryterium popularności, już lata temu zatrzymała się w miejscu, dzierżąc tytuł formacji, która obskakuje główne festiwale grając w promieniach zachodzącego słońca i rozgrzewając nas przed daniem głównym. Jednocześnie w tym samym miejscu nie stanęła twórczość grupy, która z płyty na płytę zmienia barwy.

Czytaj dalej RECENZJA: Foals “Life Is Yours” (2022) (#1313)

RECENZJA: Angel Olsen “Big Time” (2022) (#1312)

Amerykańska wokalistka Angel Olsen nie należy do grona artystek, na których nowe piosenki czekałabym z wielką niecierpliwością, lecz gdy których kolejne albumy się ukazują, całkiem szybko lądują w moich głośnikach. Tym bardziej, gdy zawsze są gwarancją brzmienia z wysokiej półki. W przypadku Olsen przy okazji każdej kolejnej płyty pojawia się dodatkowo pytanie, z jaką zmianą tym razem będziemy mieć do czynienia.

Czytaj dalej RECENZJA: Angel Olsen “Big Time” (2022) (#1312)

RECENZJA: Mallrat “Butterfly Blue” (2022) (#1311)

Amerykański punk rockowy zespół The Orwells nagrał przed dekadą piosenkę “Mallrats (La La La), a kilka lat później pewna australijska nastolatka stwierdziła, że fajnie byłoby wykorzystać ich inwencję. Do życia powołana więc została Mallrat – pod pseudonimem tym skrywa się dwudziestotrzyletnia Grace Kathleen Elizabeth Shaw. Siedem lat po swoim singlowym debiucie (“Sunglasses”) gotowa była na zaprezentowanie pierwszego longplay’a.

Czytaj dalej RECENZJA: Mallrat “Butterfly Blue” (2022) (#1311)

RECENZJA: Harry Styles “Harry’s House” (2022) (#1308)

O brytyjskim wokaliście Harrym Stylesie już dawno przestano mówić w kontekście talent show i boysbandu, w którym przez kilka lat działał. Wszystko zmieniła debiutancka, imienna płyta, a opinię, że artysta zdecydowanie nie jest gwiazdką jednego sezonu, tylko ugruntował wydany dwa lata później krążek “Fine Line”. Tamten album był swoistym sprawdzianem, czy twórczość Harry’ego ma szansę zostać z nami na dłużej. Po pozytywnym werdykcie Brytyjczyk mógł odetchnąć.

Czytaj dalej RECENZJA: Harry Styles “Harry’s House” (2022) (#1308)

RECENZJA: Findlay “The Last of the 20th Century Girls” (2022) (#1307)

Gdybym trafiła na brytyjską wokalistkę Natalie Findlay kilka lat temu, gdy ta wydawała swój debiutancki album “Forgotten Pleasures”, nie byłabym zainteresowana ciągiem dalszym jej historii. Czasem jednak to dopiero druga płyta jest tym słynnym rozwinięciem skrzydeł i odnalezieniem może nie od razu całej drogi, ale chociażby początku ścieżki, którą chce się dalej podążyć.

Czytaj dalej RECENZJA: Findlay “The Last of the 20th Century Girls” (2022) (#1307)

RECENZJA: Lykke Li “EYEYE” (2022) (#1306)

Chociaż Szwecja od lat kojarzona jest z wysokiej jakości przebojowym popem, reprezentantka tamtego muzycznego rynku, Li Lykke Timotej Zachrisson, swoją twórczością woli podkreślać chłodny, skandynawski krajobraz własnej ojczyzny, który komponuje się z opowiadanymi przez nią historiami o złamanych sercach. Patent ten lepiej lub gorzej działa od przeszło dekady, ale Lykke Li oznajmia, że pora zamknąć ten smutny rozdział.

Czytaj dalej RECENZJA: Lykke Li “EYEYE” (2022) (#1306)

RECENZJA: Florence + The Machine “Dance Fever” (2022) (#1304)

Taneczna disco gorączka ogarnęła nas przed dwoma laty, gdy w wyniku niespodziewanych zdarzeń parkiety dyskotek i klubów świeciły pustkami. Zamknięta w czterech ścianach Florence Welch zatęskniła za tłumem, gwarem i zamieszaniem. I zaczęła rozmyślać, jak to będzie, gdy wszyscy razem znów spotkamy się pod sceną. By poderwać publikę do zabawy potrzebna jej jednak była płyta pełna przebojowych, zrywających ją z miejsc kompozycji. Tak narodziło się “Dance Fever”.

Czytaj dalej RECENZJA: Florence + The Machine “Dance Fever” (2022) (#1304)