#937 Grace Jones “Muse” (1979)

12 lipiec 1979 roku znany jest jako dzień, w którym umarło disco. Tego dnia kilku miłośników rockowych brzmień, którym nie podobało się, że na listach przebojów ich ulubieńcy wciąż przegrywają z wykonawcami z nurtu disco, postanowiło wykorzystać wydarzenie, jakim był mecz baseballu, i zaoferowało tańsze wejściówki w zamian za przyniesienie płyt z muzyką taneczną, które w przerwie zostały wysadzone w powietrze. Informacja o zdemolowaniu winyli obiegła Amerykę, a popularność disco zaczęła systematycznie spadać. W nosie miała to Grace Jones, która dwa miesiące później wydała album “Muse”.

Czytaj dalej #937 Grace Jones “Muse” (1979)

#874 Grace Jones “Fame” (1978)

Chociaż świat na Grace Jones zwrócił oczy po ukazaniu się na singlu coveru “La Vie en rose”, płyta “Portfolio” spotkała się z bardzo średnim zainteresowaniem. Natychmiast przystąpiono do nagrywania jej następcy. Artystka ponownie zamknęła się w studiu z Tomem Moultonem, szybko tworząc kolejne kawałki, jakby wybiegała myślami w przyszłość i przewidywała, że nadchodzi zmierzch ery disco.

Czytaj dalej #874 Grace Jones “Fame” (1978)

#873 Grace Jones “Portfolio” (1977)

Podobno mało komu udaje się przepracować w jednym zawodzie całe życie. Nie wyłamuje się z tego jamajska wokalistka Grace Jones, która karierę zaczynała nie jako piosenkarka, lecz modelka. W Paryżu rozwinęła skrzydła, współpracowała z najróżniejszymi markami i pojawiała się na okładkach kolorowych magazynów. Wiedziała jednak, że w pewnym momencie będzie za stara na chodzenie po wybiegu. Wymyśliła więc siebie na nowo i portfolio pełne zdjęć postanowiła zamienić w muzyczne “Portfolio”.

Czytaj dalej #873 Grace Jones “Portfolio” (1977)

#784 Calvin Harris “Funk Wav Bounces Vol. 1” (2017)

We gon’ party like it’s 1980 nawija w jednej z piosenek ScHoolboy Q, a D.R.A.M. w tym samym kawałku przekonuje, że warto jeszcze bardziej cofnąć się w czasie (let’s party like the ’70s). Którego z nich posłucha szkocki producent Calvin Harris? Przypominając sobie jego ostatnie albumy można się zaśmiać i powiedzieć: pewnie, że żadnego. A potem posłuchać “Funk Wav Bounces Vol. 1” i zdziwić się, że artysta po raz drugi postanowił przedefiniować swoją twórczość. Jego tegoroczną płytę spokojnie można polecić osobom, które reagowały alergicznie na starsze piosenki producenta.

Czytaj dalej #784 Calvin Harris “Funk Wav Bounces Vol. 1” (2017)

#783 Sophie Ellis-Bextor “Trip The Light Fantastic” (2007)

Cztery lata fani Sophie Ellis-Bextor – brytyjskiej księżniczki dyskotekowych parkietów – czekali na jej nowy album. Od premiery poprzedniego, “Shoot from the Hip”, sporo się u wokalistki pozmieniało. O ile tematyka tego wydawnictwa krążyła wokół sercowych problemów i smutnych rozstań, tak “Trip the Light Fantastic” pokazuje nam Sophie uśmiechniętą jak nigdy dotąd. Artystka zakochała się, założyła rodzinę i nagrała buchającą pozytywnymi emocjami płytę.

Czytaj dalej #783 Sophie Ellis-Bextor “Trip The Light Fantastic” (2007)

#728, 729, 730 Karnawałowe recenzje: La Roux “La Roux” (2009) & Giorgio Moroder “Deja Vu” (2015) & AlunaGeorge “I Remember” (2016)

Karnawał w pełni, więc warto do swojego odtwarzacza (lub wyszukiwarki na Spotify czy innym streamingowym cudeńku) wrzucić płyty, przy których choć myślami przeniesiemy się na dobrą imprezę. Ja wybrałam trzy i biorę się za sprawdzanie, która z nich zostanie ze mną trochę dłużej niż kilka najbliższych tygodni.

Czytaj dalej #728, 729, 730 Karnawałowe recenzje: La Roux “La Roux” (2009) & Giorgio Moroder “Deja Vu” (2015) & AlunaGeorge “I Remember” (2016)

#577 Sophie Ellis-Bextor “Read My Lips” (2001)

W ubiegłym roku zasłuchiwałam się w jej indie popowych kompozycjach o bogatym instrumentarium. Album “ШАNDԐЯLUЅT” zostawił po sobie masę wspomnień i miłych myśli o Sophie Ellis-Bextor. Zmobilizował mnie też do sięgnięcia po starsze wydawnictwa Brytyjki. Na pierwszy ogień poszedł debiut. Płyta “Read My Lips” ukazała się w 2001 roku i podbiła parkiety w wielu miejscach na świecie. Czy naprawdę jest się czym podniecać? Folkowa Sophie jest bezkonkurencyjna, ale w końcu są wakacje, więc przydałby się jakiś soundtrack do letnich imprez.

Czytaj dalej #577 Sophie Ellis-Bextor “Read My Lips” (2001)