#1092 Carly Rae Jepsen “Dedicated Side B” (2020)

Napisałam na nową płytę blisko dwieście piosenek – taką rewelacją podzieliła się ze swoimi fanami kanadyjska wokalistka Carly Rae Jepsen, kiedy ruszała z promocją swojego ubiegłorocznego albumu “Dedicated”. I chyba nikt nie był zaskoczony, gdy artystka rok później zrobiła to samo co lata wcześniej – zebrała kilkanaście nagrań w płytę “Dedicated Side B”. Czy to co ukryte faktycznie bywa lepsze i ciekawsze?

Czytaj dalej #1092 Carly Rae Jepsen “Dedicated Side B” (2020)

#1089 Jessie Ware “What’s Your Pleasure?” (2020)

W 2020 roku dwie popularne wokalistki – Lady Gaga i Dua Lipa – za cel obrały sobie wyciągnięcie nas na parkiet. Zamiast jednak wymyślać taneczne brzmienia na nowo, one  całymi garściami zaczęły czerpać z tego, co już było. I być może w grudniu moglibyśmy mówić o dwóch – mniej lub bardziej – interesujących  imprezowych albumach, gdyby do gry nie wkroczyła Jessie Ware. Brytyjska wokalistka zostawia konkurencję w tyle.

Czytaj dalej #1089 Jessie Ware “What’s Your Pleasure?” (2020)

#1058 Dua Lipa “Future Nostalgia” (2020)

Zdarza wam się wracać do muzyki, jakiej słuchaliście w latach szkolnych? No dobra, to było retoryczne pytanie. Każdy to robi, nawet jeśli się do tego nie przyznaje*. Przy okazji prac nad drugą studyjną płytą swoje młodzieńcze playlisty postanowiła odkurzyć Dua Lipa. Urodzona na Wyspach Brytyjskich Albanka zauważyła, że czasy są ciężkie, więc zabiera nas na nostalgiczną wyprawę w przeszłość w rytmie swych ulubionych przebojów minionych dekad.

Czytaj dalej #1058 Dua Lipa “Future Nostalgia” (2020)

#1036, 1037 La Roux “Trouble in Paradise” (2014) & “Supervision” (2020)

W 2009 roku duet La Roux był na ustach wszystkich. Ich brytyjski synth pop  ukryty za szyldem “La Roux” był jedną z największych sensacji tamtych miesięcy. Rudowłosą liderkę zespołu, Elly Jackson, zaczęto przedstawiać jako odtrutkę na radiową, ekstrawagancką Lady Gagę. Lata mijają i raczej nie trudno odpowiedzieć na pytanie, której powiodło się lepiej. A że kariera La Roux na debiucie się nie skończyła, przyjrzę się dziś, co jeszcze skrywa ich dyskografia.

Czytaj dalej #1036, 1037 La Roux “Trouble in Paradise” (2014) & “Supervision” (2020)

#937 Grace Jones “Muse” (1979)

12 lipiec 1979 roku znany jest jako dzień, w którym umarło disco. Tego dnia kilku miłośników rockowych brzmień, którym nie podobało się, że na listach przebojów ich ulubieńcy wciąż przegrywają z wykonawcami z nurtu disco, postanowiło wykorzystać wydarzenie, jakim był mecz baseballu, i zaoferowało tańsze wejściówki w zamian za przyniesienie płyt z muzyką taneczną, które w przerwie zostały wysadzone w powietrze. Informacja o zdemolowaniu winyli obiegła Amerykę, a popularność disco zaczęła systematycznie spadać. W nosie miała to Grace Jones, która dwa miesiące później wydała album “Muse”.

Czytaj dalej #937 Grace Jones “Muse” (1979)

#874 Grace Jones “Fame” (1978)

Chociaż świat na Grace Jones zwrócił oczy po ukazaniu się na singlu coveru “La Vie en rose”, płyta “Portfolio” spotkała się z bardzo średnim zainteresowaniem. Natychmiast przystąpiono do nagrywania jej następcy. Artystka ponownie zamknęła się w studiu z Tomem Moultonem, szybko tworząc kolejne kawałki, jakby wybiegała myślami w przyszłość i przewidywała, że nadchodzi zmierzch ery disco.

Czytaj dalej #874 Grace Jones “Fame” (1978)

#873 Grace Jones “Portfolio” (1977)

Podobno mało komu udaje się przepracować w jednym zawodzie całe życie. Nie wyłamuje się z tego jamajska wokalistka Grace Jones, która karierę zaczynała nie jako piosenkarka, lecz modelka. W Paryżu rozwinęła skrzydła, współpracowała z najróżniejszymi markami i pojawiała się na okładkach kolorowych magazynów. Wiedziała jednak, że w pewnym momencie będzie za stara na chodzenie po wybiegu. Wymyśliła więc siebie na nowo i portfolio pełne zdjęć postanowiła zamienić w muzyczne “Portfolio”.

Czytaj dalej #873 Grace Jones “Portfolio” (1977)