RECENZJA: Charli XCX “Crash” (2022) (#1288)

Półnaga, z rozbitym czołem, na masce samochodu – wokalistka Charli XCX fotografią zdobiącą okładkę jej najnowszej płyty chyba chce dać nam do zrozumienia, że proces jej powstawania to nie była lekka jazda, ale ostra przejażdżka. “Crash”, piąty album (siódmy, jeśli liczymy projekty “Number 1 Angel” i “Pop 2”) i zarazem ostatni, jaki artystka nagrała dla wypełnienia warunków kontraktu z wytwórnią przedstawia nam Brytyjkę nieco z innej strony.

Czytaj dalej RECENZJA: Charli XCX “Crash” (2022) (#1288)

RECENZJA: Luna Li “Duality” (2022) (#1287)

To z pewnością dość śmiałe stwierdzenie, ale gdyby nie pandemia Hannah Bussiere długo jeszcze nie wydałaby debiutanckiej płyty. Kształcąca się w kierunku muzyki klasycznej wokalistka o kanadyjskich i koreańskich korzeniach przyjęła pseudonim Luna Li, ale niechętnie dzieliła się swoimi kompozycjami. Wszystko zmieniła lockdown’owa nuda oraz pewna aplikacja.

Czytaj dalej RECENZJA: Luna Li “Duality” (2022) (#1287)

RECENZJA: BROODS “Space Island” (2022) (#1284)

Nie do końca rozumiem, co stało się w 2019 roku. Pochodzący z Nowej Zelandii duet BROODS wydał swój trzeci krążek “Don’t Feed the Pop Monster”, który przeszedł bez większego echa. O tyle jest to zaskakujące, że muzyka na nim zawarta naprawdę robiła wrażenie w porównaniu do innych popowo-elektronicznych produkcji, które ukazywały się w podobnym okresie. Rodzeństwo Nott stwierdziło, że nie ma się co już wysilać i na kolejnym krążku spuścili z tonu.

Czytaj dalej RECENZJA: BROODS “Space Island” (2022) (#1284)

RECENZJA: Kaina “It Was a Home” (2022) (#1283)

Miękki głos, choć wystarczająco ostry, by przypomnieć ci, co może się stać, gdy podejdziesz zbyt blisko słońca – takimi enigmatycznymi słowami swoją postać opisuje Kaina Castillo, urodzona w Chicago wokalistka o wenezuelsko-gwatemalskich korzeniach. Zwróciła na siebie uwagę w 2019 roku albumem zatytułowanym, a jakże, “Next to the Sun”, a przed paroma tygodniami wydała krążek, który – jak na razie – jest moją ulubioną premierą 2022 roku.

Czytaj dalej RECENZJA: Kaina “It Was a Home” (2022) (#1283)

RECENZJA: Sevdaliza “Raving Dahlia” (EP) (2022) (#1282)

Irańska wokalistka Sevdaliza swoimi dwoma albumami “ISON” i “Shabrang” dorobiła się statusu tajemniczej divy, której piosenki są wielowarstwowe i nieraz trudne do rozszyfrowania. Aby nieco osłodzić nam oczekiwanie na ukazanie się kolejnego longplay’a przygotowała epkę “Raving Dahlia”. Po tym co usłyszałam, obawiam się kolejnych projektów stacjonującej w Holandii artystki.

Czytaj dalej RECENZJA: Sevdaliza “Raving Dahlia” (EP) (2022) (#1282)

RECENZJA: Avril Lavigne “Love Sux” (2022) (#1281)

Z nowym kontraktem. Z nową ekipą. Z nową energią. Kanadyjska wokalistka Avril Lavigne, której muzyczna kariera rozpoczęła się dwie dekady temu, ani myśli odpuszczać i całą sobą angażuje się w nowy projekt. Za nic ma komentarze, że powinna dorosnąć i opuścić licealne mury. Na nowym krążku, już siódmym w jej dyskografii, jeszcze wygodniej rozsiada się w szkolnej ławce, przekonując młodsze pokolenie, że nie wyśpiewała jeszcze ostatniego słowa.

Czytaj dalej RECENZJA: Avril Lavigne “Love Sux” (2022) (#1281)

RECENZJA: Joss Stone “Never Forget My Love” (2022) (#1279)

Joss Stone miała zaledwie szesnaście lat, gdy podbiła show biznes albumem “The Soul Sessions”. Nastolatka nie tylko zaskoczyła wspaniałym głosem, ale i muzyczną dojrzałością. Gdy jej rówieśnicy wieszali na ścianach plakaty Britney Spears, Justina Timberlake’a czy Christiny Aguilery, jej idolami były gwiazdy soulu i bluesa lat 60. i 70. Minęły prawie dwie dekady a Joss nadal nie ma ochoty na zostanie pop gwiazdą.

Czytaj dalej RECENZJA: Joss Stone “Never Forget My Love” (2022) (#1279)

RECENZJA: Amber Mark “Three Dimensions Deep” (2022) (#1276)

Wyobraźcie sobie, że pracujecie w salonie fryzjerskim i nagle wpada do was siostra Jay’a Z i pyta, czy nie jesteście zainteresowani stażem w wytwórni jej sławnego brata. Taka szalona historia spotkała jamajsko-niemiecką wokalistkę Amber Mark, która łączyła zwykłą pracę z pisaniem własnych piosenek. W Roc Nation wprawdzie miejsca nie zagrzała, ale podjęła decyzję o postawieniu wszystkiego na jedną kartę i rozpoczęciu muzycznej kariery.

Czytaj dalej RECENZJA: Amber Mark “Three Dimensions Deep” (2022) (#1276)

RECENZJA: Miles Kane “Change the Show” (2022) (#1275)

Lubimy to, co już znamy – wielu artystów mocno bierze sobie do serca te słowa i śmiało przemyca do swojej twórczości brzmienia, jakie wywoływały euforię słuchaczy wiele lat temu. Po ostatnim wskrzeszeniu mody na disco czy synth pop rodem z lat 80. pora na coś zupełnie innego. Brytyjczyk Miles Kane swoją maszynę do podróży w czasie zaprogramował na lata 50.

Czytaj dalej RECENZJA: Miles Kane “Change the Show” (2022) (#1275)

RECENZJA: MØ “Motordrome” (2022) (#1273)

Kilka lat temu ubolewałam nad tym, iż pochodząca z Danii wokalistka Karen Marie Aagaard Ørsted Andersen (występująca po prostu jako MØ) funkcjonuje w świadomości rzeszy słuchaczy nie jako solowa artystka, ale wokalistka, która lubi być częścią cudzych przebojów. To właśnie ją słyszymy w “Lean On” i “Cold Water” Major Lazer czy kilku nagraniach Charli XCX. Swoją nową płytą chce udowodnić nam, że zna się na radiowym popie.

Czytaj dalej RECENZJA: MØ “Motordrome” (2022) (#1273)