Luźne taśmy: maj ’25

Kolejna porcja piosenek od zarobionego duetu SAULT. Nowy singiel polskiej wokalistki Ofelii. Przypomnienie wspólnych nagrań Diany Ross i Marvina Gaya. Eurowizyjne propozycje, które wpadły mi w ucho po samym konkursie. Te i więcej kompozycji znajdziecie na majowych taśmach.

Czytaj dalej Luźne taśmy: maj ’25

MOMENTY: Florence + The Machine “How Big, How Blue, How Beautiful” (2015)

Dziwaczne “Lungs” i glamour “Ceremonials” przyczyniły się do tego, że na jeden z najpopularniejszych i najważniejszych zespołów XXI wieku wyrosła brytyjska formacja Florence + The Machine. Gdy w 2011 roku wydawali swój drugi album, nie należałam do ich wiernych słuchaczy. Gdy w 2015 powracali z “How Big, How Blue, How Beautiful”, byłam już w środku tego florence’owego szaleństwa. Dziś od premiery płyty mija dekada.

Czytaj dalej MOMENTY: Florence + The Machine “How Big, How Blue, How Beautiful” (2015)

RECENZJA: Lola Young “This Wasn’t Meant for You Anyway” (2024) (#1597)

Drugi album pochodzącej z Wielkiej Brytanii Loli Young, “This Wasn’t Meant for You Anyway”, to kolejny dowód na to, jak błyskawicznie i nieprzewidywalnie działa współczesny internet. Choć wokalistka debiutowała już kilka lat temu, to właśnie teraz – dzięki viralowemu sukcesowi utworu “Messy” w mediach społecznościowych – zyskała uwagę szerszej publiczności. Tam jednak wystarczy kilka chwytliwych sekund. Sprawdzianem prawdziwej siły Loli jest długogrająca płyta.

Czytaj dalej RECENZJA: Lola Young “This Wasn’t Meant for You Anyway” (2024) (#1597)

RECENZJA: MØ “Plæygirl” (2025) (#1596)

Duńska wokalistka MØ obecna jest na muzycznej scenie od 2014 roku, kiedy zadebiutowała ciepło przyjętym albumem “No Mythologies to Follow”. Przez trwającą już ponad dekadę karierę zaliczyła zarówno spektakularne sukcesy, jak i momenty wyraźnego twórczego zastoju. Jej poprzedni krążek, “Motordrome”, nie wniósł wiele nowego i podkopał moją wiarę w kreatywność Dunki. Czy czwarta płyta artystki to wreszcie powrót do formy i świeżości, które kiedyś uczyniły ją jednym z najciekawszych głosów skandynawskiego popu?

Czytaj dalej RECENZJA: MØ “Plæygirl” (2025) (#1596)

RECENZJA: Damiano David “Funny Little Fears” (2025) (#1595)

Cztery lata mijają od momentu, kiedy niepokorna włoska kapela Måneskin podbiła eurowizyjną scenę pokazując patetycznym balladom i dziwacznym popowym tworom, gdzie jest ich miejsce. Rockowemu zespołowi udało się to, co mało któremu triumfatorowi wydarzenia – oni serio zrobili światową karierę. Lider grupy, Damiano David, postanowił na chwilę odpiąć wagonik od tego mknącego przed siebie pociągu i podążyć własną drogą.

Czytaj dalej RECENZJA: Damiano David “Funny Little Fears” (2025) (#1595)

RECENZJA: Deradoorian “Ready for Heaven” (2025) (#1594)

Obecne czasy sprawiają, że nową muzykę konsumujemy niezwykle szybko zastępując zaraz jedno wydawnictwo kolejnym. Ja sama stałam się ofiarą tego zjawiska zapominając o albumie “Find the Sun” amerykańskiej wokalistki Angel Deradoorian, który wpadł mi w ucho przed pięcioma laty. Nie wiem jeszcze, jaki los spotka jej trzeci krążek, “Ready for Heaven”, ale nagle nie słuchałam niczego innego.

Czytaj dalej RECENZJA: Deradoorian “Ready for Heaven” (2025) (#1594)

RECENZJA: Lucio Corsi “Volevo essere un duro” (2025) (#1593)

Pomalowana na biało twarz skrywająca się za zasłoną długich, prostych włosów. Rzucający się w oczy sceniczny kostium. Lucio Corsi, reprezentant Włoch podczas tegorocznej Eurowizji, wygląda jak postać z lat 70. z glam rockowego snu. Swoją prezencją i prostą, ale chwytającą za serce piosenką zwrócił moją uwagę. Konkursowej kompozycji towarzyszy cała płyta, która swoją premierę miała przed paroma tygodniami.

Czytaj dalej RECENZJA: Lucio Corsi “Volevo essere un duro” (2025) (#1593)

RECENZJA: Sanah “Dwoje ludzieńków” (2025) (#1592)

Sporym zaskoczeniem przed trzema laty był dla mnie projekt “Sanah śpiewa poezyje” – płyta, na której własne teksty Zuzanna Jurczak zamieniła na wiersze polskich (i nie tylko) poetów. Było to jednak zaskoczenie bardzo miłe, bo po latach nagrywania radiowych, niepozbawionych infantylności piosenek zaprezentowała nam się w poważniejszym repertuarze. Dziś otrzymujemy jego drugą odsłonę.

Czytaj dalej RECENZJA: Sanah “Dwoje ludzieńków” (2025) (#1592)

RECENZJA: Kali Uchis “Sincerely” (2025) (#1591)

Kolumbijsko-amerykańska wokalistka Kali Uchis od lat pracuje w pocie czoła na swój sukces nie dając nam dłuższej chwili, by za sobą zatęsknić. Świat usłyszał o niej w 2018 roku, kiedy to ukazał się jej debiut “Isolation”, a od tego czasu dyskografia artystki rozrosła się o cztery kolejne albumy. Najnowszy, “Sincerely”, ukazał się na początku maja i przyniósł trochę niespodzianek.

Czytaj dalej RECENZJA: Kali Uchis “Sincerely” (2025) (#1591)

Eurowizja 2025: 5 piosenek, za które trzymam kciuki

Łączący kilka muzycznych styli i kręcący się na scenie jak talerz w mikrofali Nemo dał Szwajcarii trzecie zwycięstwo w konkursie piosenki Eurowizji. My czekamy już jednak na tegorocznego laureata, którego poznamy 17 maja. W przededniu pierwszego z dwóch półfinałów wyruszam na poszukiwanie piosenek, za które będę trzymać kciuki. Oto moja krótka lista.

Czytaj dalej Eurowizja 2025: 5 piosenek, za które trzymam kciuki