#698 Chris Brown “X” (2014)


Za amerykańskim wokalistą Chrisem Brownem zła sława ciągnie się od lat. Na koncie ma więcej skandali niż przebojów. Ten największy, związany z pobiciem Rihanny w 2009 roku, doprowadził nawet do tego, że ulubionym sportem wielu osób stało się publiczne niszczenie płyt artysty. Dziś Chris mozolnie odbudowuje swój wizerunek, choć krótka wizyta w więzieniu i na odwyku przesunęła w czasie premierę albumu “X”. Płyta ostatecznie ukazała się we wrześniu 2014 roku, dobry rok po tym, jak poznaliśmy pierwszy singiel.

Czytaj dalej #698 Chris Brown “X” (2014)

#695 M.I.A. “AIM” (2016)

Ujawnia najprzyjemniejszą dla oka i najspokojniejszą okładkę swojej płyty. Godzi się z Diplo. Zaprasza do jednej z piosenek byłego członka One Direction. Rozpowiada w wywiadach, że więcej albumów od niej nie dostaniemy. Nie ma co. U brytyjskiej raperki M.I.A. dzieją się ostatnio dziwne rzeczy. Czyżby artystka wyszalała się i stwierdziła, że pora nieco po sobie posprzątać? A może to tylko zwykła zmyłka? Najwyższy czas się przekonać, jaką płytą M.I.A. “żegna się” ze słuchaczami.

Czytaj dalej #695 M.I.A. “AIM” (2016)

#681 M.I.A. “Matangi” (2013)

Zatytułowała już albumy na cześć swojego ojca i matki. Za nazwę trzeciego posłużyło jej przezwisko a na okładce czwartego wylądowało jej pełne imię. Matangi, znana lepiej jako M.I.A. od lat należy do najważniejszych postaci we współczesnej muzyce, choć jej piosenki nie stają się przebojami, a płyty nie znajdują wielu nabywców. Po wakacjach na sklepowe półki ma wjechać kolejna, lecz zanim przeczytacie u mnie, co o niej sądzę, zatrzymam się jeszcze na chwilkę przy wydanej w 2013 roku “Matangi”. Kiedy, jeśli nie teraz?

Czytaj dalej #681 M.I.A. “Matangi” (2013)

#674 Angel Haze “Back to the Woods” (2015)

Lil Kim nie może pogodzić się z tym, że jej kwadrans już minął, Nicki Minaj nie potrafi się zdecydować, czy chce nagrywać pod listy przebojów czy zadowalać fanów hip hopu, a Iggy Azalea zaczyna flopować nawet w duecie z Britney Spears. Przy ich dokonaniach Angel Haze może czuć się zawstydzona. Jednak potem wyciąga album “Back to the Woods” i jej koleżanki po fachu nie mają już nic do powiedzenia, zarapowania, zaśpiewania – to wszystko robi za nie Haze, po raz kolejny sprawiając, że nie wyobrażam sobie kobiecej hip hopowej sceny bez jej osoby.

Czytaj dalej #674 Angel Haze “Back to the Woods” (2015)

#658 Beyoncé “Lemonade” (2016)

Kiedy życie daje ci cytryny, zrób z nich lemoniadę, albo (gdy podobnie jak Beyoncé masz muzyczny talent) nagraj cały album, przekształcając swoje niezbyt optymistyczne emocje w garść piosenek. Amerykańska diva po raz kolejny postawiła Internet na głowie, wydając (nie-z-takiego) zaskoczenia szósty solowy krążek “Lemonade”. Beyoncé tymi jedenastoma (plus znane wcześniej “Formation”) kompozycjami zapewniła sobie długą obecność na ustach wszystkich, którzy przez najbliższe miesiące analizować je będą wszerz i wzdłuż, by odpowiedzieć sobie na pytanie, co właściwie dzieje się w związku najpopularniejszej pary muzycznego biznesu.

Czytaj dalej #658 Beyoncé “Lemonade” (2016)

#649 Macklemore & Ryan Lewis “This Unruly Mess I’ve Made” (2016)

Stwierdzenie jakoby drugi album był największym sprawdzianem dla artysty, w kontekście takich sław jak Macklemore & Ryan Lewis pojawia się najczęściej. Na znikającą ze sklepowych półek płytę “The Heist” spadł deszcz nominacji do nagród Grammy (duet zdobył “złoty gramofon” w kategorii Best Rap Album), a promujące ją single (“Thrift Shop”, “Can’t Hold Us”) nucili wszyscy. Macklemore & Ryan Lewis szybko wdarli się do świata hip hopu, chętnie pokazując nam jego alternatywne oblicze, a zarazem ściągając na siebie wiele wrogich spojrzeń. Bo jak to? Biały Macklemore śmie bawić się w rapera? Ano może. A jakby tego było mało, śmie mu wychodzić to naprawdę dobrze. Nie jestem fanką hip hopu, ale gatunek ten w wykonaniu amerykańskiego duetu zagościł na dłużej w moich słuchawkach.

Czytaj dalej #649 Macklemore & Ryan Lewis “This Unruly Mess I’ve Made” (2016)

#641 Kelis “Kaleidoscope” (1999)


Jako dziecko śpiewała w chórze, grała na pianinie i uczęszczała do prywatnej szkoły. Mając trzynaście lat ogoliła głowę na łyso, a chwilę później (będąc szesnastolatką) została wyrzucona przez rodziców z domu za złe zachowanie. W tym całym swoim buncie Kelis nie zapomniała jednak o muzyce. Poszła do szkoły artystycznej, gdzie założyła zespół BLU. Nie zdążyła jednak z nim wiele zdziałać, kiedy spotkała na swojej drodze producencki team The Neptunes. Z jego pomocą nagrała debiutancką płytę, o której śmiało można powiedzieć, że przeszła do historii czarnej muzyki.

Czytaj dalej #641 Kelis “Kaleidoscope” (1999)