Luźne taśmy: sierpień ’25

Niespodziewany powrót Westermana. Vocal jazz od Laufey i Samanthy Sidley. Przypomnienie o muzycznych początkach Teyany Taylor. Kasia Lins czytająca po swojemu Grzegorza Ciechowskiego. Oraz kawałek z lat 80., który odkryłam za sprawą… Ciary. Te i inne piosenki towarzyszyły mi w sierpniu.

Czytaj dalej Luźne taśmy: sierpień ’25

RECENZJA: Teyana Taylor “Escape Room” (2025) (#1623)

Brak wsparcia ze strony wytwórni oraz niemożność odnalezienia się w wymaganiach współczesnego przemysłu muzycznego sprawiły, że przed paroma laty amerykańska wokalistka Teyana Taylor ogłosiła, że chętnie przechodzi na emeryturę. Teraz już wiemy, że nic z jej planów na błogie lenistwo nie wyszło, gdyż na streamingi wjechał właśnie jej czwarty studyjny krążek, “Escape Room”.

Czytaj dalej RECENZJA: Teyana Taylor “Escape Room” (2025) (#1623)

RECENZJA: Ciara “CiCi” (2025) (#1622)

Jak “CiCi” wypada w roli albumu, który podtrzymać ma nasze zainteresowanie kolejną długogrającą płytą Amerykanki? pytałam przed dwoma laty, kiedy spisywałam swoje wrażenia po lekturze epki “CiCi”. Nie sądziłam wówczas, że to fragment większego projektu – swoją drogą noszącego ten sam tytuł i… powtarzającego to, co znamy ze wspomnianego mini albumu. Ciara poszła drogą na skróty, ale warto sprawdzić, czy chociaż faktyczne nowości dają radę. W przypadku artystki nie jest to od lat takie oczywiste.

Czytaj dalej RECENZJA: Ciara “CiCi” (2025) (#1622)

RECENZJA: Haim “Something to Tell You” (2017) (#1621)

Debiut “Days Are Gone”, który dotarł do 1. miejsca na brytyjskiej liście bestsellerów. Przeboje “The Wire” i “Falling”. Nominacja do nagród Grammy w kategorii Best New Artist. Siostry Este, Danielle i Alana Haim były jednym z najgłośniej komentowanych zespołów w 2013 roku, a przyznać trzeba, że konkurencja była wówczas spora. Dziewczyny dały sobie jednak czas na odpoczynek i przemyślenie kolejnych kroków. Cztery lata po przełomowym debiucie gotowa była płyta numer dwa.

Czytaj dalej RECENZJA: Haim “Something to Tell You” (2017) (#1621)

5 piosenek na zakończenie sierpnia

Gdyby sierpień miał być dniem tygodnia, byłby niedzielą. Gdyby był jedzeniem, byłby ostatnim kawałkiem pysznego tortu. Takie porównania można mnożyć, bo smutek z powodu zbliżającego się do końca lata odczuwają nawet te osoby, które czasy wakacji zostawiły już dawno za sobą. Na zakończenie tego miesiąca przygotowałam listę pięciu kompozycji, które zostawiają po sobie ten melancholijny posmak.

Czytaj dalej 5 piosenek na zakończenie sierpnia

RECENZJA: Alison Goldfrapp “Flux” (2025) (#1620)

Chwytliwe, popowe refreny przypominające o czasach albumu “Supernature” oraz najbardziej poruszające teksty, jakie dotąd wyszły spod jej pióra – brytyjska wokalistka Alison Goldfrapp nie przebierała w słowach zapowiadając swój drugi solowy album, “Flux”. Na nowości spod szyldu duetu Goldfrapp czekamy już prawie dekadę i chyba poczekamy jeszcze długo, bo artystka swobodnie czuje się w autorskim repertuarze. Udowodniła to na “The Love Invention” z 2023 roku, potwierdza nowym wydawnictwem.

Czytaj dalej RECENZJA: Alison Goldfrapp “Flux” (2025) (#1620)

Relacja z Bittersweet Festival 2025

Ogłoszony przed rokiem festiwal Bittersweet wywołał u mnie sporo emocji. W końcu pojawiła się szansa na to, że w niezbyt atrakcyjnym pod koncertowym względem Poznaniu ma szansę wydarzyć się coś fajnego. Coś, co mogłoby być niezłą alternatywą dla Orange Warsaw Festival i luką po niesławnym już Fest Festivalu. Pierwsza edycja trzydniowej imprezy już za nami, więc pora na podsumowania. Było bardziej bitter czy sweet?

Czytaj dalej Relacja z Bittersweet Festival 2025

RECENZJA: Keyshia Cole “Just Like You” (2007) (#1619)

Szczera i kobieca płyta “The Way It Is” z 2005 roku została przyjęta z ogromnym entuzjazmem i uczyniła z jej autorki, Keyshii Cole, jedną z najpopularniejszych wokalistek nurtu r&b. Debiut ten przyniósł nie tylko imponującą sprzedaż, ale i uznanie krytyków i szacunek słuchaczy, którzy w emocjonalnych tekstach Amerykanki doszukiwali się fragmentów własnych historii. Szybko przystąpiono do nagrywania jego następy, w efekcie czego już w 2007 roku w sprzedaży pojawił się krążek “Just Like You”. Kolejny mocny album czy raczej dowód na to, że Cole jest gwiazdą jednej płyty?

Czytaj dalej RECENZJA: Keyshia Cole “Just Like You” (2007) (#1619)

RECENZJA: Jessie Reyez “Paid in Memories” (2025) (#1618)

Śpiewała u boku Lewisa Capaldiego, Sama Smitha, Lil Wayne’a i Kehlani a mimo wszystko pochodząca z Kanady wokalistka Jessie Reyez wciąż błąka się po obrzeżach show biznesu, zdobywając czasem jakieś nagrody, lecz nie generując większego zainteresowania słuchaczy. W marcu 2025 roku ukazała się jej trzecia już studyjna płyta, “Paid in Memories”, i jeśli wykorzystać mogę powiedzenie do trzech razy sztuka, może to właśnie ten album sprawi, że Reyez nie będzie wkrótce tylko wyblakłym wspomnieniem.

Czytaj dalej RECENZJA: Jessie Reyez “Paid in Memories” (2025) (#1618)

RECENZJA: Reneé Rapp “Bite Me” (2025) (#1617)

Po wydaniu debiutanckiej płyty “Snow Angel” w 2023 roku przekonana byłam, że następne miesiące należeć będą do Reneé Rapp – wokalistki i znanej z Broadway’u aktorki, która wcieliła się w rolę legendarnej Reginy George w nowej wersji kultowej produkcji “Mean Girls”. Łączący popową przebojowość ze sporym ładunkiem emocjonalnym album nie wystrzelił jednak kariery Rapp tak gwałtownie, jak ona sama mogła tego oczekiwać. Jej obecność w mainstreamie była nieznaczna, ale nie zniechęciło to wokalistki do kolejnego podejścia. Dziś posłuchać już możemy jej płyty numer dwa – “Bite Me”.

Czytaj dalej RECENZJA: Reneé Rapp “Bite Me” (2025) (#1617)