RECENZJA: Lisa “Alter Ego” (2025) (#1574)


Całe to k-popowe uniwersum, które od jakiejś dekady bije rekordy popularności także poza Koreą Południową, jest zjawiskiem, w które nie miałam nigdy ochoty się zagłębiać. Jednak gdy artyści stamtąd coraz częściej słyszalni są u boku zachodnich wykonawców, pojawia się pewna ciekawość. A ona doprowadziła mnie do solowego debiutu urodzonej w Tajlandii Lalisy Manobal, która przedstawia nam się po prostu jako Lisa.

Czytaj dalej RECENZJA: Lisa “Alter Ego” (2025) (#1574)

RECENZJA: David Bowie “Scary Monsters (and Super Creeps)” (1980) (#1573)

Chociaż w czasie rejestrowania albumu “Lodger” David Bowie nie był już mieszkańcem Berlina, klimat tego miejsca (a mówimy tu o latach 70. i stolicy podzielonej strzeżonym murem) mocno przesiąknął kompozycje wchodzące w skład tego wydawnictwa. Początek nowej dekady to dla artysty zadomowienie się w Nowym Jorku i powrót do rodzinnego Londynu. W lata 80. Bowie wszedł krążkiem, który uważany jest za jeden z najistotniejszych w jego dyskografii.

Czytaj dalej RECENZJA: David Bowie “Scary Monsters (and Super Creeps)” (1980) (#1573)

RECENZJA: Victoria Monét “Jaguar II” (2023) (#1572)


Amerykańska wokalistka Victoria Monét latami czekała na swój moment. Na te mityczne, wyczekiwane przez (prawie) każdego artystę pięć minut sławy. Krocząca dotąd za innymi wykonawcami piosenkarka i autorka tekstów (bez jej wsparcia dyskografia m.in. Ariany Grande byłaby uboższa) epką “Jaguar” zaczęła budować swoją własną bazę słuchaczy. Trzy lata później zrobiła furorę z drugą częścią projektu.

Czytaj dalej RECENZJA: Victoria Monét “Jaguar II” (2023) (#1572)

ROCZNICA: 20-lecie “We Belong Together” Mariah Carey

Nikogo specjalnie nie trzeba przekonywać, że lata 90. należały do Mariah Carey. Amerykańska wokalistka sprzedawała dziesiątki milionów płyt, a niemalże każda z jej kompozycji z miejsca stawała się hitem. Początek nowego tysiąclecia ją jednak dobił i z hukiem spadła ze szczytu. Gdy wydawało się, że sława Carey przeminęła, ona wyskoczyła z singlem, który stał się ikoną 2005 roku i całej pierwszej dekady nowego tysiąclecia.

Czytaj dalej ROCZNICA: 20-lecie “We Belong Together” Mariah Carey

RECENZJA: Clairo “Charm” (2024) (#1571)

W 2021 roku amerykańska wokalistka Claire Elizabeth Cottrill miała ochotę pokazać się szerszej publiczności, ale jednocześnie pozostać w tej swojej indie popowej niszy. W osiągnięciu tego celu pomóc miał rozchwytywany producent Jack Antonoff, który nadawał łagodny ton kompozycjom wielu innych artystek w tamtym czasie. dziś Clairo, jak nam się Claire woli przedstawiać, działa na własną rękę pisząc, aranżując, produkując i będąc do tego swoim własnym wydawcą. Tu wiele rzeczy mogło pójść nie tak.

Czytaj dalej RECENZJA: Clairo “Charm” (2024) (#1571)

5 płyt, które zabierają słuchacza w podróż


Dostałam kiedyś pytanie a propos tego, skąd czerpię inspiracje na swoje kolejne podróże. Obok tak oczywistych odpowiedzi jak magazyny, opowieści innych czy najzwyklejszy Instagram pojawia się u mnie i muzyka. Jakiś utwór, obejrzany teledysk, cała płyta. Bo nawet najmniejszy dźwięk może zesłać na mnie natchnienie. Dziś przypominam pięć albumów, których słuchanie sprawia, że chcę spakować plecak i ruszyć przed siebie.

Czytaj dalej 5 płyt, które zabierają słuchacza w podróż

RECENZJA: Lady Gaga “Mayhem” (2025) (#1570)


Przeszło piętnaście lat w branży, kilka metamorfoz, wiele mniejszych bądź większych skandali, a pozycja Lady Gagi wydaje się być stabilna. Trendy pojawiają się i znikają, nowe wokalistki przychodzą i odchodzą, a jej popularność wcale nie zmalała. Wręcz przeciwnie. Amerykanka wygodnie usadowiła się na popowym szczycie. I póki co nigdzie się nie wybiera, bo nadal potrafi dostarczać po prostu przebojowe nagrania.

Czytaj dalej RECENZJA: Lady Gaga “Mayhem” (2025) (#1570)

RECENZJA: BANKS “Off with Her Head” (2025) (#1569)


Amerykańska wokalistka BANKS w minionym roku świętowała dziesięciolecie swojego płytowego debiutu – krążka “Goddess”, za sprawą którego na krótką chwilę stała się jedną z najważniejszych artystek popularnego wówczas nurtu alternative r&b stojąc w równym rzędzie z FKA twigs i The Weeknd. Ze szczytu szybko spadła, a w powrocie do łask słuchaczy nie pomagały kolejne nijakie albumy. Dla tegorocznego, “Off with Her Head”, można… stracić głowę.

Czytaj dalej RECENZJA: BANKS “Off with Her Head” (2025) (#1569)

RECENZJA: Findlay “Stay Kinky” (2025) (#1568)

Gdy w 2022 roku brytyjska wokalistka Natalie Findlay wydawała swój drugi studyjny krążek zatytułowany “The Last of the 20th Century Girls“, nie przypuszczałam, że album ten zapewni sobie tak wysoką pozycję w gronie moich ulubionych płyt tamtego okresu. A jednak. I gdy już powoli zapominałam o jego autorce, ta wyskoczyła z epką “Stay Kinky”. Balonik urósł do sporych rozmiarów, ale po jednym odsłuchu natychmiast pękł.

Czytaj dalej RECENZJA: Findlay “Stay Kinky” (2025) (#1568)

RECENZJA: The Blue Nile “Hats” (1989) (#1567)


Założony w latach 80. przez Paula Buchanana zespół The Blue Nile szybko doczekał się łatki formacji, która jest koszmarem każdej wytwórni płytowej. Powolne tempo pracy, unikanie rozgłosu, niechęć do promocji swojej muzyki i negowanie wszelkich zasad show biznesu – można powiedzieć, iż grupa robiła wszystko, by nikt nie zwracał na nią uwagi. A przy tym wszystkim wydała album, który jest już legendarny.

Czytaj dalej RECENZJA: The Blue Nile “Hats” (1989) (#1567)