ZOOM NA… Róisín Murphy + Moloko

Niemalże dziesięć lat w duecie Moloko i dwadzieścia pod własnym nazwiskiem – Róisín Murphy non stop udowadnia nam, że elektropop, dance pop i disco świetnie współgrać mogą z eksperymentalnym brzmieniem. W 2003 roku zakończyła się jej przygoda z zespołem, który tworzyła z producentem Markiem Brydonem. Na tegoroczny wrzesień zapowiada premierę szóstego już solowego dzieła – “Hit Parade”. Zanim na playlisty wrzucimy jej nowe kawałki, warto przypomnieć sobie wcześniejsze przeboje.

Czytaj dalej ZOOM NA… Róisín Murphy + Moloko

Luźne taśmy: czerwiec ’23

Wspomnienie złotych czasów amerykańskiej wokalistki BANKS. Rzut ucha na twórczość wschodzącej gwiazdy niemieckiego rapu. Niespodziewana nowość od zespołu The Smile. Debiutancki singiel polskiej artystki, która miała już okazję współpracować z całą plejadą gwiazd rodzimej sceny muzycznej. Te i inne kawałki towarzyszyły mi w czerwcu.

Czytaj dalej Luźne taśmy: czerwiec ’23

RECENZJA: Westerman “An Inbuilt Fault” (2023) (#1406)

Kiedy Brytyjski wokalista Will Westerman w 2020 roku wydał debiutancki album “You Here Is Not Dead” będący ukoronowaniem jego pracy na przestrzeni poprzednich kilku lat, od razu stwierdziłam, że jest to artysta, którego karierę wart obserwować. Z mojego postanowienia oczywiście nic nie wyszło i chociaż wspomniany krążek uznaję za jeden z moich soundtracków tamtych miesięcy, na długi czas byłam na bakier z newsami z obozu wokalisty. A ten tymczasem powrócił z nową płytą.

Czytaj dalej RECENZJA: Westerman “An Inbuilt Fault” (2023) (#1406)

RECENZJA: Queens of the Stone Age “In Times New Roman…” (2023) (#1405)

Gdy przed niemalże sześcioma laty amerykańska formacja Queens of the Stone Age wydawała album “Villains”, towarzyszyła jej idea celebrowania życia, cieszenia się nim, chwytania chwili. Taneczny pierwiastek piosenkom nadał sam Mark Ronson, który wcześniej współpracował z takimi artystkami jak Amy Winehouse, Christina Aguilera czy Lady Gaga. Dziś Josh Homme i spółka ponownie obejmują stery i kierują swoją łódź na wody, które opuścili przeszło dekadę temu.

Czytaj dalej RECENZJA: Queens of the Stone Age “In Times New Roman…” (2023) (#1405)

RECENZJA: Squid “O Monolith” (2023) (#1404)

Nie wiemy jeszcze, dlaczego płyta nazywa się tak, jak się nazywa – takich słów nie wypowiedział dotąd chyba żaden artysta. Do czasu zespołu Squid, który przed dwoma laty bardzo pozytywnie zaskoczył prezentując swoją wizję nietypowego punk rocka, a dziś wraca z krążkiem “O Monolith”. To właśnie tytuł tego albumu nie ma jeszcze interpretacji. Jest równie nietypowy i zagadkowy co muzyka, jaka się na nim znalazła.

Czytaj dalej RECENZJA: Squid “O Monolith” (2023) (#1404)

RECENZJA: Melanie Martinez “Portals” (2023) (#1403)

Gdy prawie dekadę temu amerykańska wokalistka Melanie Martinez powołała do życia postać Cry Baby, pytaniem było, czy uczyni z niej fundament swojej muzycznej kariery, czy raczej postanowi prezentować nam cały wachlarz swoich możliwości i pomysłów. Dziś, cztery lata po premierze albumu “K-12”, na którym wykreowana przez nią indywidualność zaczyna uczęszczać do liceum, Martinez daje sobie czas na rozwój innej koncepcji, choć nie odcina się od przeszłości.

Czytaj dalej RECENZJA: Melanie Martinez “Portals” (2023) (#1403)

RANKING: 5 singli, za które lubię BANKS

Kiedy zaczynała muzyczną karierę dekadę temu, typowana była na jedno z najważniejszych nazwisk nowoczesnego, okraszonego sporą dawką elektronicznych bitów rhythm’and’bluesa. Dziś amerykańska wokalistka BANKS większą sławą się nie cieszy, a jej kolejne projekty przechodzą bez większego echa. Nie są tak udane, jak pierwsze, ale co nieco można dla siebie z nich zabrać. Ja postanowiłam przyjrzeć się dziś singlom, jakie już na koncie ma artystka.

Czytaj dalej RANKING: 5 singli, za które lubię BANKS

RECENZJA: Janelle Monáe “The Age of Pleasure” (2023) (#1402)

Kilkanaście lat kariery upłynęło amerykańskiej wokalistce Janelle Monáe w duchu fascynacji technologią, science-fiction, komputerami i futuryzmem, nawet jeśli sama muzyka zbytnio w tą przyszłość nie wybiegała. To także czas wzmożonej aktywności artystki na srebrnym ekranie i zaangażowanie się w aktorstwo. Pięć lat po wydaniu swojej ostatniej płyty, “Dirty Computer”, Janelle gotowa jest na muzyczny powrót. Tak wakacyjnie jeszcze nie brzmiała.

Czytaj dalej RECENZJA: Janelle Monáe “The Age of Pleasure” (2023) (#1402)

RECENZJA: Sophie Ellis-Bextor “Hana” (2023) (#1401)

Wokalistka Sophie Ellis-Bextor, która przed wieloma laty była jedną z najjaśniejszych gwiazd brytyjskiej sceny tanecznej, od dłuższego czasu traktuje podróże po świecie jako źródło inspiracji. Po wizycie na terenach Wschodniej Europy (album “Wanderlust”) i Meksyku (“Familia”) artystka ponownie wybrała się na drugi koniec świata. Tym razem wylądowała w Japonii i daje nam znać, że rozkwitła niczym pąki wiśni, które przyciągają w tamte rejony Azji tłumy turystów.

Czytaj dalej RECENZJA: Sophie Ellis-Bextor “Hana” (2023) (#1401)

RECENZJA: Boygenius “The Record” (2023) (#1400)

Trzy dziewczyny na okładce magazynu “Rolling Stone” oddają hołd legendarnej Nirvanie i przedstawiane są jako supergrupa, jakiej potrzebujemy. Powrót Phoebe Bridgers, Julien Baker i Lucy Dacus do projektu Boygenius jest jednym z największych zaskoczeń bieżącego roku. Tym bardziej, że od ich scenicznego debiutu (imiennej epki) minęło pięć lat, a każda z nich w tym czasie zdążyła rozwinąć solowe kariery. Miło widzieć je znowu w komplecie.

Czytaj dalej RECENZJA: Boygenius “The Record” (2023) (#1400)