RECENZJA: The Murder Capital “Blindness” (2025) (#1590)

Poprzednio irlandzka formacja The Murder Capital tak długo kazała nam czekać na swój drugi album, że aż zwątpiłam, czy ich kariera nie została czasem zawieszona. Byłaby to wielka strata, bo debiutancki krążek “When I Have Fears” jest jedną z moich ulubionych pierwszych płyt ostatnich kilku lat. Było upalne lato a ta post rockowa muzyka cudownie ochładzała czerpiąc inspiracje z nieodżałowanych Joy Division. Zespół ma się jednak całkiem nieźle, a my posłuchać już możemy jego trzeciego albumu – “Blindness”.

Czytaj dalej RECENZJA: The Murder Capital “Blindness” (2025) (#1590)

RECENZJA: Tate McRae “So Close to What” (2025) (#1589)

Jakiś czas temu rzuciło mi się w oczy zdanie, że po trzydziestce ludzie przestają słuchać nowej muzyki i tracą zapał do odkrywania nowych wykonawców. Każde pokolenie ma swoich idoli, a wszystko wskazuje na to, że jedną z takich ulubienic generation Z jest pochodząca z Kanady Tate McRae – wokalistka, która dotąd była dla mnie znakiem zapytania. Artystka zgromadziła w serwisie Spotify niemalże 50 milionów słuchaczy. A 50 milionów osób nie może się mylić? Prawda?

Czytaj dalej RECENZJA: Tate McRae “So Close to What” (2025) (#1589)

RECENZJA: Men I Trust “Men I Trust” (2014) (#1588)

Pochodzący z kanadyjskiego miasta Montreal zespół Men I Trust jest przykładem formacji, która jest samowystarczalna. Założona przez szkolnych znajomych grupa nie tylko samodzielnie pisze, aranżuje i produkuje, ale nawet nie podlega żadnej wytwórni i od lat swoje albumy wydaje własnym sumptem. Ich przygoda rozpoczęła się w 2014 roku, a wstępem do niej stał się krążek zatytułowany po prostu “Men I Trust”.

Czytaj dalej RECENZJA: Men I Trust “Men I Trust” (2014) (#1588)

RECENZJA: Hope Tala “Hope Handwritten” (2025) (#1587)

Hope Natasha McDonald, wokalistka o brytyjsko-jamajskich korzeniach, tak długo kręci się po show biznesowej orbicie, że aż dziwnie pisać o niej jak o tegorocznej debiutantce. Z pierwszymi piosenkami pojawiła się bowiem już w 2018 roku. Regularnie zaczęła wydawać epki i prezentować kolejne utwory. Zwieńczeniem jej drogi przez ten melodyjny krajobraz jest album “Hope Handwritten”, na którym zawarła aż szesnaście nagrań.

Czytaj dalej RECENZJA: Hope Tala “Hope Handwritten” (2025) (#1587)

Luźne taśmy: kwiecień ’25

Lockdownowy duet Ariany Grande i Justina Biebera. Przypomnienie jednej z piosenek polskiego duetu ATLVANTA. Czeski indie rock. Brytyjski eksperymentalny hip hop. A na deser The Lumineers w pięknym coverze utworu Neila Younga. Taki był mój kwiecień.

Czytaj dalej Luźne taśmy: kwiecień ’25

RELACJA: Next Fest 2025

Dawno, dawno temu, za siedmioma górami, za siedmioma rzekami… stop. Nie tak dawno, bo kilka lat temu. Nie nad siedmioma rzekami, ale nad jedną, poznańską Wartą, odbywał się festiwal Spring Break, który gromadził w swoim line upie młodych polskich twórców, którzy dopiero marzą o muzycznej karierze. Spadkobiercą tego konceptu jest odbywający się Next Fest. Inny organizator, inna nazwa. Ten sam cel – pokazanie, czym kusi lokalna scena.

Czytaj dalej RELACJA: Next Fest 2025

Black Country, New Road “For the First Time” (2021) & “Ants from Up There” (2022) & “Forever Howlong” (2025)

Kiedy dla innych zespołów ich nazwa ma większe znaczenie, w przypadku brytyjskiej formacji Black Country, New Road zadecydował przypadek i losowy artykuł z Wikipedii. Grupa szybko rozrosła się do siedmiu członków, a każdy z nich każdy wnosił i wciąż wnosi do muzyki inną dźwiękową wartość. I trwa to od dobrych paru lat.

Czytaj dalej Black Country, New Road “For the First Time” (2021) & “Ants from Up There” (2022) & “Forever Howlong” (2025)

RECENZJA: Keri Hilson “We Need to Talk” (2025) (#1583)

To mogła być naprawdę fajna kariera. Amerykańską wokalistkę Keri Hilson pod swoje skrzydła wziął rozchwytywany lata temu Timbaland i pozwolił jej zaśpiewać w jednej ze swoich najbardziej rozpoznawalnych piosenek, “The Way I Are”. Później były dwie płyty, z czego jedna ukazała się w momencie, gdy świat zachłysnął się elektropopem. Hilson wystartowała za późno, by liczyć się w wyścigu. Po piętnastu latach wydała nowy album, a we need to talk o nim.

Czytaj dalej RECENZJA: Keri Hilson “We Need to Talk” (2025) (#1583)

RANKING: Lana Del Rey i jej lead single

Mało kto pamięta, jak po premierze “Born to Die” Lana Del Rey zarzekała się, że więcej płyt od niej nie dostaniemy. Minęły lata, a na horyzoncie majaczy jej dziewiąty już krążek. Każdy kolejny album amerykańskiej wokalistki to osobna historia. A każda historia musi mieć swój prolog. Dziś przyglądam się singlom zapowiadającym kolejne płyty artystki.
Czytaj dalej RANKING: Lana Del Rey i jej lead single

RECENZJA: Kathryn Mohr “Waiting Room” (2025) (#1582)

Dzieląca się swoją muzyką od 2020 roku amerykańska wokalistka Kathryn Mohr chyba nie zauważyła, że czasy, gdy izolacja społeczna była czymś na porządku dziennym, mamy już za sobą. W celu nagrania debiutanckiej płyty opuściła słoneczną Kalifornię i na kilka tygodni zaszyła się w dawnej fabryce pakowania ryb na wschodzie Islandii. Bez niczyjej pomocy stworzyła album, o którym tak łatwo się nie da zapomnieć.

Czytaj dalej RECENZJA: Kathryn Mohr “Waiting Room” (2025) (#1582)