RECENZJA: Mumford & Sons “Babel” (2012) (#1506)

2009 rok. Brytyjska kapela Mumford & Sons debiutuje z albumem “Sigh No More” i sprawia, że znów rzucamy się na folkowe numery, które przez wielu kojarzone były często z czymś przaśnym i wiejskim. Także i wydany trzy lata później krążek “Babel” znajduje spore grono odbiorców, a muzycy za swoją pracę zbierają laury – dość wspomnieć, że płyta nagrodzona została Grammy w kategorii Album Roku. Dziś o Mumfordach się nie pamięta, lecz ja postanowiłam odgrzebać wydawnictwo, od którego premiery jakiś czas temu minęła dekada.

Czytaj dalej RECENZJA: Mumford & Sons “Babel” (2012) (#1506)

RECENZJA: Cat Power “Moon Pix” (1998) (#1505)

Mimo iż swój poprzedni album Cat Power nagrywała w komfortowych warunkach, a on sam ukazał się przy wsparciu znaczącej wytwórni płytowej, ukrywająca się za tym pseudonimem Chan Marshall nie mogła przebić się do grona artystów, którzy mogą żyć z muzyki. Po premierze “What Would the Community Think” podróżowała (dotarła aż do Afryki), dorabiała także jako niania. Impulsem do stworzenia kolejnego krążka była jednak noc, o której wolałaby zapomnieć.

Czytaj dalej RECENZJA: Cat Power “Moon Pix” (1998) (#1505)

Relacja z koncertu Taylor Swift

Chociaż Taylor Swift jest na scenie już około dwie dekady i zawsze cieszyła się popularnością, dopiero ostatnie lata to czas, gdy nie ma już na nią mocnych. Jej wpływy sięgają daleko poza sferę muzyczną, a grono jej fanów stale się powiększa. Także i w Polsce ma ich dziesiątki tysięcy. Nic więc dziwnego, że z jednego koncertu w Warszawie zrobiły się trzy. Miałam przyjemność uczestniczyć w drugim z nich.

Czytaj dalej Relacja z koncertu Taylor Swift

Luźne taśmy: lipiec ’24

Muzyczny powrót wokalistki, do której należał 2006 rok. Niespodziewany duet powyżej geograficznymi podziałami. Oryginalny cover jednej z najpopularniejszych piosenek Britney Spears. Polski zespół wybierający się na Dziki Zachód. Te i inne utwory towarzyszyły mi w lipcu.

Czytaj dalej Luźne taśmy: lipiec ’24

RECENZJA: Taylor Swift “The Tortured Poets Department” (2024) (#1504)

I love you, it’s ruining my life śpiewa w jednej z premierowych piosenek Taylor Swift – obecnie najpopularniejsza wokalistka, której każdy krok (czy to zawodowy, czy prywatny) budzi ogromne emocje i lawinę komentarzy. Ona woli z nami rozmawiać przez muzykę. Tematykę albumu numer jedenaście poświęciła w dużej mierze rozpadowi swego związku z brytyjskim aktorem Joe Alwynem. Cierpi. A my razem z nią.

Czytaj dalej RECENZJA: Taylor Swift “The Tortured Poets Department” (2024) (#1504)

RECENZJA: Mazzy Star “Among My Swan” (1996) (#1503)

Lata 90. okazały się być dekadą, która na osiągnięcie sukcesu pozwoliła solistom i zespołom, którzy dziś ze swoją twórczością na podobnym szczycie nie mieliby szans się znaleźć. Jedną z takich grup była Mazzy Star, której utwór “Fade Into You” stał się przebojem i po dziś dzień z rozrzewnieniem wspominany jest przez miłośników dream popowych i alt popowych brzmień. Dwa lata później dowodzony przez Hope Sandoval zespół z pozycji jednej z najważniejszych formacji swoich czasów wydawał trzeci krążek, “Among My Swan”.

Czytaj dalej RECENZJA: Mazzy Star “Among My Swan” (1996) (#1503)

RECENZJA: The Marías “Submarine” (2024) (#1502)

Tej płyty mogło nie być. Wokalistka María Zardoya, od której imienia formacja zaczerpnęła swoją nazwę The Marías, rozstała się z gitarzystą Joshem Conwayem, z którym ten zespół od 2016 roku tworzy. Para wykazała się jednak profesjonalizmem i po kilkumiesięcznej przerwie wznowiła działalność. Ich historia zainspirowała powstanie kilkunastu piosenek, które złożyły się na album “Submarine”. Happy endu tu nie ma, lecz grupa dba, byśmy z podróży ich tytułową łodzią podwodną wrócili bez szwanku na powierzchnię.

Czytaj dalej RECENZJA: The Marías “Submarine” (2024) (#1502)

RECENZJA: English Teacher “This Could Be Texas” (2024) (#1501)

Każdego roku z Wysp Brytyjskich wędruje na kontynent zespół, który podbija serca fanów gitarowych brzmień. Na jak długo takie formacje zostają, to już temat na osobny artykuł, bo karierę na miarę Arctic Monkeys mało która kapela dzisiaj robi. English Teacher, grupa, której historia sięga 2020 roku, zadebiutowała właśnie albumem “This Could Be Texas”, stając się jednym z najbardziej ekscytujących, ale i wymagających czasu na zrozumienie nowych zespołów. 

Czytaj dalej RECENZJA: English Teacher “This Could Be Texas” (2024) (#1501)

RECENZJA: Remi Wolf “Big Ideas” (2024) (#1500)

Miała być narciarką, skończyła na castingu do jednej z edycji “American Idol”. Remi Wolf dość znacząco zmieniła ścieżkę swojej kariery zamieniając sport na muzykę. I chociaż początkowo sukcesów nie było, a wokalistka zahaczyła nawet o odwyk, los w końcu się do niej uśmiechnął. Po premierze debiutanckiej płyty “Juno” dostała możliwość rozgrzewania tłumów przed koncertami Lorde i Olivii Rodrigo. Dziś, po ukazaniu się albumu “Big Ideas”, zasługuje na własną sporą publiczność.

Czytaj dalej RECENZJA: Remi Wolf “Big Ideas” (2024) (#1500)

PIOSENKĄ PO MAPIE: Islandia

Pogoda daje wam się we znaki? Macie dość słońca i upałów? To mam coś na ochłodę. Zostawiamy kontynentalną część Europy i przenosimy się na Islandię – do kraju, który dał nam Björk, Of Monsters and Man, Sigur Rós czy GusGus. Do kraju, w którym praktycznie nie ma lasów, a biel lodowców kontrastuje z ognistą wulkaniczną lawą. Surowy, nieziemski islandzki krajobraz chętnie robi za scenerię teledysków.

Czytaj dalej PIOSENKĄ PO MAPIE: Islandia