RECENZJA: Nelly Furtado “7” (2024) (#1522)

Płyta numer siedem wydana siedem lat po poprzedniej – kanadyjska wokalistka Nelly Furtado długo zabierała się do nagrywania nowego albumu. Ukazanie się następcy “The Ride” z 2017 roku nie było w końcu wcale takie oczywiste. Nelly boleśnie przekonała się, że nic nie jest tak ulotne jak sława. Dziś powraca mając nadzieję, że nasza nostalgia za pierwszą dekadą XXI wieku, kiedy to odnosiła największe sukcesy, pomoże jej w sprzedaży numerów z płyty zatytułowanej, a jakże, “7”.

Czytaj dalej RECENZJA: Nelly Furtado “7” (2024) (#1522)

RECENZJA: Lady Gaga “Harlequin” (2024) (#1521)

Lady Gaga to człowiek wielu talentów. Chociaż wiele osób zawsze kręciło głową na wieść, iż jakaś wokalistka chce podbijać Hollywood, jej autentycznie się to udało i chyba mało kto dziś powiedzieć może, że Amerykanka nie sprawdza się przed kamerą. Lada chwila do kin wchodzi kolejny film z jej udziałem – “Joker: Folie à Deux”. Kilka lat temu poznaliśmy tytułowego Jokera. Teraz dołącza do niego grana właśnie przed Gagę Harley Quinn.

Czytaj dalej RECENZJA: Lady Gaga “Harlequin” (2024) (#1521)

Luźne taśmy: wrzesień ’24

Już jesień powoli daje się we znaki, ale u mnie jeszcze trwało łapanie ostatnich promyków słońca przy dźwiękach nagrań takich artystów jak Calvin Harris, Joy Crookes czy Sevdaliza. Zachwycałam się także debiutanckim solowym singlem jednej z członkiń Little Mix oraz odkryłam zespół, od którego płyty z lat 80. nie mogłam się uwolnić. Te i inne kawałki polecam we wrześniowych taśmach.

Czytaj dalej Luźne taśmy: wrzesień ’24

RECENZJA: Suki Waterhouse “Memoir of a Sparklemuffin” (2024) (#1520)

Call me a model, an actress, whatever śpiewa nam w jednej z premierowych kompozycji Suki Waterhouse – Brytyjka, która miała już chrapkę na karierę w niejednej branży. Przed dwoma laty zadebiutowała jako piosenkarka z albumem “I Can’t Let Go”. Wielkiego przeboju z tego nie było, ale kilka niezłych singli, życie rodzinne u boku Roberta Pattinsona pod okiem paparazzi oraz uznanie ze strony Taylor Swift sprawiły, że ta muzyczna przygoda musiała mieć swój ciąg dalszy. A nosi on tytuł “Memoir of a Sparklemuffin”.

Czytaj dalej RECENZJA: Suki Waterhouse “Memoir of a Sparklemuffin” (2024) (#1520)

RECENZJA: Japanese Breakfast “Soft Sounds From Another Planet” (2017) (#1519)

O debiutanckim albumie zespołu Japanese Breakfast, “Psychopomp”, pisałam jako o płycie, która jest materiałem pełnym domowych piosenek w klimacie lo fi – właśnie tak często prezentują się debiutanckie krążki artystów, którzy nie mają parcia na karierę ani wielkich, bogatych machin za sobą. Sama dowodzona przez Michelle Zauner grupa była zaskoczona ciepłym przyjęciem swoich smutnych nagrań. Japanese Breakfast uwierzyli, że jest dla nich miejsce na współczesnej scenie. Więc wyruszyli w kosmos.

Czytaj dalej RECENZJA: Japanese Breakfast “Soft Sounds From Another Planet” (2017) (#1519)

RECENZJA: Alicja “Nie wracam” (2024) (#1518)

Czego w polskiej telewizji Alicja Szemplińska się nie dotknęła, to zamieniało się w jej zwycięstwo. Zaczęła od programu “Hit, Hit, Hurra!”, jak huragan przeszła przez jedną z edycji “The Voice of Poland” wygrywając w niej kontrakt z wytwórnią Universal Music Polska, podbiła też serca publiki “Szansy na sukces” i otrzymała możliwość reprezentowania Polski na Eurowizji 2020. Ta przez pandemię się nie odbyła i Alicja musiała poprowadzić swoją karierę w nowym kierunku. Dziś jest kolejną wokalistką, która chce udowodnić nam, że da się w Polsce robić r&b.

Czytaj dalej RECENZJA: Alicja “Nie wracam” (2024) (#1518)

RECENZJA: Tinashe “Quantum Baby” (2024) (#1517)

Aplikacja Tik Tok od chwili swojego pojawienia się stała się trampoliną do kariery różnego rodzaju. To dzięki krótkim filmikom swoje pięć minut udało się mieć różnym twórcom. I także powrót do dawnego blasku został umożliwiony niejednemu wykonawcy. Ostatnio  masa nowych słuchaczy przybyła Tinashe – amerykańskiej wokalistce, która w minionych latach nagrywała muzykę przede wszystkim dla siebie.

Czytaj dalej RECENZJA: Tinashe “Quantum Baby” (2024) (#1517)

RANKING: płyty Taylor Swift

Kariera trwająca już niemalże dwie dekady. Jedenaście studyjnych płyt. Amerykańską wokalistkę Taylor Swift można lubić bądź też nie, ale jednego odmówić jej nie wypada – mało która artystka pracuje tak ciężko co ona. Przed niedawną serią jej polskich koncertów postanowiłam odświeżyć jej dyskografię. A dziś pokusiłam się o swój ranking tych wydawnictw.

Czytaj dalej RANKING: płyty Taylor Swift

GRUPOWE ABECADŁO: Arcade Fire

14 września 2004 roku ukazała się debiutancka płyta kanadyjskiej formacji Arcade Fire. I chociaż krążek nosił niezbyt pozytywny tytuł “Funeral”, była niczym narodzenie nowej, wielkiej gwiazdy na alternatywnym niebie. Jesteśmy dwadzieścia lat później, a zespół nie planuje odstawić instrumentów. Oto jego historia w alfabetycznym skrócie.

Czytaj dalej GRUPOWE ABECADŁO: Arcade Fire

RECENZJA: Mazzy Star “Seasons of Your Day” (2013) (#1516)

2013 rok w mojej pamięci zapisał się jako rok, który przyniósł nam masę niesamowitych albumów towarzyszących mi po dziś dzień. To także czas, gdy z nową, pierwszą od 1996 roku płytą powróciła jedna z legend lat 90. – grupa Mazzy Star. I chociaż jej mocny trzon – wokalistka Hope Sandoval oraz gitarzysta i producent David Roback – pozostali przez lata aktywni, osobno nie znaczyli tyle, co w duecie. Z nowym krążkiem jako Mazzy Star powrócili do zupełnie innego świata.

Czytaj dalej RECENZJA: Mazzy Star “Seasons of Your Day” (2013) (#1516)