
Mało w ostatnich kilkunastu latach było karier naznaczonych tyloma potknięciami, co ta robiona przez amerykańską wokalistkę Keshę. Ta jednak nie daje się złamać i wciąż nagrywa nowe płyty. Może już nie odnotowujące takich komercyjnych sukcesów co wcześniejsze wydawnictwa, lecz aranżacyjnie ciekawsze i podkreślające drogę, jaką Amerykanka przeszła. Dziś ponownie zagłębiam się w jej dyskografię.




