RECENZJA: Jorja Smith “Falling or Flying” (2023) (#1433)

Zaraz wracam wołała nam przeszło dwa lata temu z epki “Be Right Back” brytyjska wokalistka Jorja Smith, która za sprawą debiutanckiego albumu stała się jedną z moich ulubionych debiutantek ostatnich lat. Pół dekady jednak musiało minąć od ukazania się “Lost & Found”, by artystka gotowa była na swój muzyczny come back. Powrót w wielkim stylu? Falling czy raczej flying? Jakikolwiek nie byłby werdykt, na niewiele płyt w 2023 roku czekałam bardziej.

Czytaj dalej RECENZJA: Jorja Smith “Falling or Flying” (2023) (#1433)

RECENZJA: Madison Beer “Silence Between Songs” (2023) (#1430)

Gdyby nie wiele pozytywnych głosów o albumie “Life Support” postać Madison Beer nadal kojarzyłaby mi się tylko z bardzo przeciętną, nieciekawą epką “As She Pleases” z 2018 roku. Bez oczekiwań zagłębiłam się w jej debiutancki longplay i wsiąkłam. Nagle Amerykanka zaczęła jawić mi się jako jedna z ciekawszych popowych debiutantek ostatnich lat, na premierę której nowej płyty czekałam jak na szpilkach.

Czytaj dalej RECENZJA: Madison Beer “Silence Between Songs” (2023) (#1430)

RECENZJA: Corinne Bailey Rae “Black Rainbows” (2023) (#1429)

Brytyjska wokalistka Corinne Bailey Rae lubi zniknąć z radaru na kilka lat, by wrócić z albumem, który brzmi jak zupełnie nowy rozdział jej kariery. O ile jednak poprzednio te zmiany były mniej lub bardziej wyczuwalne, tak tegoroczny krążek, “Black Rainbow”, sprawił, że musiałam dobrze przyjrzeć się nazwisku jego autorki. Czy w ciągu tych lat pojawiła się nowa Corinne, czy może ta “dawna” stwierdziła, że pora na rewolucję?

Czytaj dalej RECENZJA: Corinne Bailey Rae “Black Rainbows” (2023) (#1429)

RECENZJA: Aaliyah “Aaliyah” (2001) (#1422)

Ciężko powiedzieć, by po wydaniu w 1996 roku albumu “One in a Million” Aaliyah miała cały świat u swych stóp. Mimo ciepłego przyjęcia ze strony muzycznej prasy kolejne single nie cieszyły się popularnością dorównującą utworom “Back & Forth” czy “At Your Best (You Are Love)”. O wokalistkę upomniał się za to świat filmu. I gdy ta już dobrze poczuła się za kamerą, fani czekali na jej muzyczny powrót. Ten okazał się być zarazem i pożegnaniem.

Czytaj dalej RECENZJA: Aaliyah “Aaliyah” (2001) (#1422)

RECENZJA: Summer Walker “Clear 2: Soft Life” (EP) (2023) (#1399)

Amerykańska wokalistka Summer Walker po wydaniu albumu “Still Over It” w 2021 roku nie dała sobie zbyt dużo czasu na jego promocję. Poświęciła się życiu prywatnemu, znajdując nowego partnera i ponownie zachodząc w ciążę. Na szczęście na świat wydała nie tylko kolejne dzieci (tym razem bliźniaki), ale i porcję piosenek. Te zebrane zostały pod szyldem “Clear 2: Soft Life”, nawet jeśli to życie Summer nie zawsze jest proste i przyjemne.

Czytaj dalej RECENZJA: Summer Walker “Clear 2: Soft Life” (EP) (2023) (#1399)

RECENZJA: Kali Uchis “Red Moon in Venus” (2023) (#1375)

Czerwony bądź też krwawy księżyc jest zjawiskiem możliwym do zaobserwowania na niebie podczas jego całkowitego zaćmienia. Mi do fascynacji astrologią bardzo daleko, ale tym, co ponad nami, zainspirowała się kolumbijska wokalistka Kali Uchis. Swoją trzecią studyjną płytą “Red Moon in Venus” zabiera nas w podróż po kosmosie obiecując garść piosenek, które mają pobudzić nasze emocje i sprawić, że świat wokół nas zawiruje.

Czytaj dalej RECENZJA: Kali Uchis “Red Moon in Venus” (2023) (#1375)

RECENZJA: Raye “My 21st Century Blues” (2023) (#1367)


Mówić o Rachel Keen jak o debiutantce jest niezwykle dziwnie. Brytyjska wokalistka, która przyjęła sceniczny pseudonim Raye, aktywna jest od niemalże dekady. Pisała dla innych artystów, wydawała własne single i chętnie udzielała się w cudzych kompozycjach – z pewnością przypomnieć sobie potraficie przebój “You Don’t Know Me” z 2016 roku. Rachel wciąż jednak brakowało jednego. Ukoronowaniem drogi, jaką przeszła, jest debiutancka płyta. I to jaka płyta.

Czytaj dalej RECENZJA: Raye “My 21st Century Blues” (2023) (#1367)

RECENZJA: Sade “Stronger Than Pride” (1988) (#1334)

Lata 80. mają swoich tak oczywistych bohaterów jak Michael Jackson, Madonna, U2 czy Prince. W tym gronie często zapomina się jednak o zespole, który w drugiej połowie wspomnianej dekady sprzedawał miliony płyt i odpowiada za przeboje, które świetnie bronią się mimo upływu dekad. Sade, brytyjska kapela dowodzona przez zjawiskową Sade Adu, uparcie dziś milczy, ale w przedostatniej dekadzie minionego tysiąclecia chętnie dzieliła się nowymi nagraniami.

Czytaj dalej RECENZJA: Sade “Stronger Than Pride” (1988) (#1334)

RECENZJA: Felivand “Ties” (2022) (#1328)

Inspiracje twórczością Kali Uchis, Solange i Franka Oceana oraz historia o nieśmiałym nagrywaniu w bezpiecznych czterech ścianach i późniejsze otwieranie się na współpracę z doświadczonymi muzykami i producentami – pochodząca z Australii Felicity Vanderveen długo dzieliła się pojedynczymi utworami zanim gotowa była na przygotowanie materiału na debiutancki longplay. Ten ukazał się przed kilkoma tygodniami.

Czytaj dalej RECENZJA: Felivand “Ties” (2022) (#1328)

RECENZJA: Sabrina Claudio “Based on a Feeling” (2022) (#1305)

Amerykańska wokalistka Sabrina Claudio od lat krąży wokół gwiazdorskiej satelity, nie mając na koncie większych przebojów, lecz nagrywając co jakiś czas u boku słynniejszych znajomych po fachu (m.in. Zayn, Alicia Keys, The Weeknd). Ostatnio postanowiła przygotować kilka piosenek do słuchania przy świecącej choince, a dziś wraca z krążkiem, który jeszcze bardziej podniesie temperaturę letnich wieczorów.

Czytaj dalej RECENZJA: Sabrina Claudio “Based on a Feeling” (2022) (#1305)