POZNAJ: Gabriella Cilmi | #430 Gabriella Cilmi “The Sting” (2013)

W dzisiejszym wydaniu rubryki “Poznaj” przeniesiemy się do małego kontynentu zwanego Australia. Stamtąd bowiem pochodzi młoda wokalistka Gabriella Cilmi. Choć dwa miesiące temu wydała już trzeci album, przeszedł bez echa. Podobnie jak poprzednie nagrania. To bardzo niedoceniona osoba. A szkoda – warto poświęcić jej chwilę uwagi.

Czytaj dalej POZNAJ: Gabriella Cilmi | #430 Gabriella Cilmi “The Sting” (2013)

#428 VA “The Hunger Games: Catching Fire” (soundtrack)

Dzisiaj sam film to za mało. Dlatego też do każdego obrazu przygotowywana jest płyta ze ścieżką dźwiękową wykorzystaną w filmie lub soundtrack ze specjalnie skomponowanymi utworami. Czasem taki krążek potrafi nawet cieszyć się większym zainteresowaniem niż sam film. Obserwować to mogliśmy w 2013 roku, kiedy to soundtrack do “The Great Gatsby” spędzał sen z powiek wielu melomanom. Nic zresztą dziwnego. Ilość gwiazd, które użyczyły swoich piosenek, była naprawdę imponująca: Beyonce, Lana Del Rey, Jack White czy zespół The xx to tylko wierzchołek góry lodowej. Sukcesu pozazdrościli najwidoczniej twórcy soundtracku do drugiej części popularnej trylogii “Igrzyska śmierci” i też postarali się o to, by znanych nazwisk było pod dostatkiem.

Czytaj dalej #428 VA “The Hunger Games: Catching Fire” (soundtrack)

#412 Kings of Leon “Only By the Night” (2008)

Jeszcze kilka miesięcy temu przechodziłam obok Kings of Leon całkiem obojętnie. Nie znałam ich studyjnych płyt a dwie piosenki zespołu, które kiedyś wpadły mi w ucho, nie kojarzyły mi się najlepiej. Jedną z nich, “Sex on Fire”, zwykłam nazywać gimbazjalnym przebojem. Drugą, “Use Somebody”, na długi czas obrzydziły mi programy typu talent show. Dziś jednak sprawy mają się zupełnie inaczej. Coraz częściej rzucam popowe wokalistki w kąt na rzecz rockowych (i nie tylko) zespołów. Ich muzyka pomaga mi się wyluzować i rozładować złość na cały świat.

Czytaj dalej #412 Kings of Leon “Only By the Night” (2008)

#409 Anna Calvi “One Breath” (2013)


Zapewne wiele z was po przeczytaniu imienia i nazwiska bohaterki dzisiejszej recenzji puknie się w czoło i zapyta: skąd ona tę wokalistkę wzięła? A za chwilę powie: nie kojarzę, więc nie czytam. Zróbcie mi więc tę przyjemność i nie skreślajcie Anny Calvi już na wstępie. Posłuchajcie choć fragmentu jakiejś jej piosenki. Zakład, że niesamowite brzmienie jej utworów was wciągnie?

Czytaj dalej #409 Anna Calvi “One Breath” (2013)

#403, 404, 405, 406 Placebo “Black Market Music” (2000) & “Sleeping with Ghosts” (2003) & “Meds” (2006) & “Battle for the Sun” (2009)


Historia moja i zespołu Placebo sięga 2010 roku, kiedy to w zwiastunie filmu “Daybreakers” usłyszałam ich cover “Running Up That Hill”. Minęło jednak trochę czasu (a dokładniej – dwa lata), zanim zdecydowałam się sięgnąć po ich dyskografię. Zaczęłam od debiutanckiego krążka “Placebo” (całkiem niezły, ale nieczęsto do niego wracam), potem przyszła kolej na “Without You I’m Nothing”, w którym się zakochałam. Do tego stopnia, że po kolejne albumy grupy sięgnęłam dopiero po czasie. Dziś prezentuję wam (mini)recenzje czterech kolejnych płyt Placebo i zapowiadam, że już w przyszłym roku poznacie moje zdanie o najnowszym – “Loud Like Love”. Enjoy!

Czytaj dalej #403, 404, 405, 406 Placebo “Black Market Music” (2000) & “Sleeping with Ghosts” (2003) & “Meds” (2006) & “Battle for the Sun” (2009)

#402 David Lynch “The Big Dream” (2013)


O czym myślicie, kiedy pada hasło David Lynch? Reżyser, scenarzysta, producent, wizjoner kina? A co, jeśli dodam do tego zbioru i wokalistę? Szok poznawczy, jak mawiał mój profesor od historii. Moja reakcja była podobna. Czemu kolejna osoba chce nagrywać płyty? Czy stoi za tym chęć zwrócenia na siebie uwagi czy też brak pieniędzy na koncie? Do albumu Davida Lyncha podeszłam nieco sceptycznie. Byłam ciekawa, jak radzi sobie w muzycznym świecie. Reżyserem jest bowiem świetnym i nie wiadomo było, czy muzykiem będzie równie dobrym. Tak to już przecież bywa, że niektórzy dobrzy są w jednej dziedzinie, a w innej kompletnie sobie nie radzą. Odetchnęłam z ulgą, kiedy przekonałam się, że David Lynch jest jedną z tych osób, które czego się nie dotkną, zamieniają w złoto.

Czytaj dalej #402 David Lynch “The Big Dream” (2013)

#399 VA “New Moon” (soundtrack) (2009)

Sagę “Zmierzch” uważam za bardzo przereklamowany produkt. Wątek miłości Belli i Edwarda został aż nadto rozdmuchany. Sami bohaterowie są dość drętwi i nijacy. Chociaż film opowiada o zakazanej miłości człowieka do wampira, emocji i akcji w nim zero. Drugą część, “Księżyc w nowiu”, czytało mi się nieźle. Edward wreszcie przejrzał na oczy i zostawił Bellę. Nie było więc przez całą książkę licytowania się, kto kogo kocha mocniej. Jednak film na podstawie powieści Stephanie Mayer kompletnie się nie udał. Chyba najlepszą jego recenzją będzie to, że zasnęłam w kinie (dobrze, że nie chrapałam). Nieszczęśliwa i rozpaczająca Bella ani trochę mnie nie wzruszyła. Co najwyżej zirytowała. Na szczęście film to nie wszystko. Jest jeszcze soundtrack. A ten potrafi nieraz zmazać złe wrażenie o obejrzanym obrazie.

Czytaj dalej #399 VA “New Moon” (soundtrack) (2009)

COVER: Opowieść o nas | #395 Goldfrapp “Tales of Us” (2013)

GOLDFRAPP OPOWIEŚĆ O NAS

 Historia brytyjskiego duetu sięga 1999 roku. Wtedy to wokalistka Alison Goldfrapp (od jej nazwiska wzięła się nazwa zespołu) oraz multiinstrumentalista Will Gregory podjęli decyzję o współpracy. Jeszcze tego samego roku podpisali kontrakt z wytwórnią Mute Records i przystąpili do pracy nad debiutanckim krążkiem. Wcześniej jednak każde z nich szło swoją drogą. Alison śpiewać zaczęła w latach 90. Zaczynała w chórkach u takich wykonawców jak Orbital i Tricky. Will natomiast w latach 80. nagrywał i jeździł w trasę z zespołem Tears For Fears, a w latach 90. występował u boku Petera Gabriela i grupy The Cure.

Czytaj dalej COVER: Opowieść o nas | #395 Goldfrapp “Tales of Us” (2013)