#887 Hozier “Nina Cried Power” (EP) (2018)

W 2014 roku Hozier, skromny, długowłosy Irlandczyk z gitarą, stał się ogromną sensacją. W dobie często nieciekawych, banalnych piosenek okupujących wysokie miejsca na listach przebojów jego singiel “Take Me to Church” był jak powiew zimnego, świeżego powietrza. Udowadniał także, iż słuchacze czasem chcą czegoś więcej od prostego rytmu i chwytliwego refrenu. Za piosenką przyszła imienna płyta, która szybko znikała ze sklepowych półek. A potem była cisza, na chwilę tylko przerwana utworem “Better Love”. I gdy wydawało się, że Hozier będzie tylko głosem przeszłości, on powrócił z epką. I znów go kochamy.

Czytaj dalej #887 Hozier “Nina Cried Power” (EP) (2018)

RANKING: 10 wokalistów najbliższych mojemu sercu

Były już panie, więc teraz kolej na facetów. Tu miałam więcej problemów z wyborem, bo założyłam sobie na wstępie, że pominę tych, którzy grają pierwsze skrzypce w zespołach (na ranking grup i tak przyjdzie czas). Mimo wszystko dopiero podczas rozmyślania nad zestawieniem zdałam sobie sprawę, że cenię klasykę i nie interesują mnie wokaliści prezentujący pop, r&b czy zwyczajny rock.

Czytaj dalej RANKING: 10 wokalistów najbliższych mojemu sercu

Open’er Festival 2015

Odbywający się od kilku dobrych lat festiwal Open’er interesował mnie od dawna. Chcieć a móc to jednak dwie zupełnie inne sprawy, dlatego też pozostawało mi jedynie przyglądać się, jak inni bawią się w Gdyni. W 2015 roku powiedziałam jednak “dość” i dołączyłam do grona szczęśliwych festiwalowiczów. Stosując metodę małych kroczków najpierw dotarłam na jeden wieczór, ale w przyszłym roku widzę siebie na wszystkich czterech dniach. Nawet za cenę nauczenia się rozstawiania namiotu. Jakby co pomożecie z tym, prawda?

Czytaj dalej Open’er Festival 2015

#569 Hozier “Hozier” (2014)

Ze zdziwieniem, ale i wielkim uśmiechem obserwuję momenty na światowych listach przebojów, kiedy typowane na wielkie przeboje utwory dominowane są przez mniej komercyjne kawałki. Gdybym miała z głowy wymienić przykłady takich niespodziewanych hitów ostatnich lat, wskazałabym chociażby na “Royals” Lorde oraz “Somebody That I Used to Know” Gotye. No i, rzecz jasna, na “Take Me to Church” Hoziera. Za sukcesem utworu przyszła sława, nagrody i imprezy. A w środku tego całego zamieszania stoi skromny Irlandczyk z gitarą.

Czytaj dalej #569 Hozier “Hozier” (2014)