RECENZJA: Jessica Pratt “Here in the Pitch” (2024) (#1484)

Kiedy przed pięcioma laty Jessica Pratt wydawała swój trzeci studyjny album “Quiet Signs”, była dla mnie postacią zagadkową i dopiero czekającą na odkrycie. Dziś z tych tajemnic nadal buduje swoje kompozycje, lecz nowy krążek wydaje już z pozycji wokalistki, na której powrót czekałam z wielką niecierpliwością. Bo to, co po sobie zostawiła, wywarło na mnie ogromne wrażenie.

Czytaj dalej RECENZJA: Jessica Pratt “Here in the Pitch” (2024) (#1484)

Luźne taśmy: marzec ’24

2024 rok obfituje póki co w powroty, które bardzo mnie interesują. Zanim jednak osłucham się z nowościami, wracam do starszych nagrań takich artystek jak St. Vincent, Norah Jones czy Kim Gordon (za czasów Sonic Youth). Odkrywam także twórczość Kate Nash i zachwycam się filmowymi nowościami od dwóch wokalistek.

Czytaj dalej Luźne taśmy: marzec ’24

RANKING: 10 najlepszych płyt I kwartału 2019 roku

Doperio co wznosiliśmy toast za nowy, 2019 rok, a już mamy początek kwietnia. Pierwszy kwartał roku już za nami i stwierdziłam, że dobrze byłoby go podsumować, wybierając płyty, które najbardziej przypadły mi do gustu. Jednym z moich niepisanych postanowień było skupienie się na premierach. Jak nigdy byłam na bieżąco. Poniższa dziesiątka w ciągu tych trzech miesięcy najskuteczniej podbiła moje serce.

Czytaj dalej RANKING: 10 najlepszych płyt I kwartału 2019 roku

#941 Jessica Pratt “Quiet Signs” (2019)

Ma nietypową urodę i jeszcze bardziej nietypową barwę głosu. Przyszła na świat w 1987 roku w muzykalnej rodzinie. Matka dbała, by córka nie zawracała sobie głowy radiowymi artystami. Brat pożyczał zaś gitarę. Jessica Pratt, bohaterka płyty, która spędza mi sen z powiek od dobrego miesiąca, już w chwili swojego płytowego debiutu przyciągnęła uwagę prasy. Bo chociaż jej muzyka jest prosta, potrafi zachwycić.

Czytaj dalej #941 Jessica Pratt “Quiet Signs” (2019)