![]()
Jeśli album “Never Say Never” promowany hitami “The Boy Is Mine” i “Have You Ever?” wystrzelił karierę Brandy w kosmos, to płyta “Full Moon” tylko ugruntowała jej pozycję wśród największych gwiazd r&b. Pozostawało dopilnować tego, by artystka nie spadła z hukiem na ziemię. Z wymienionym teamem i walizką pełną życiowych doświadczeń Brandy przystąpiła do prac nad “Afrodisiac”.







Aaliyah i Brandy. Osoby, którym gatunek r&b nie jest obcy, z pewnością nie trzeba tych dwóch artystek przedstawiać. Pozostałych odsyłam do wujka Google. Dla mnie obie są ikonami czarnej muzyki. Zarówno debiutancka płyta Aaliyah, jak i Brandy, ukazała się w 1994 roku, kiedy to artystki miały zaledwie po piętnaście lat. Dziś pierwsza z nich już nie żyje. W 2001 roku zginęła w katastrofie lotniczej. Druga zaś nie cieszy się taką popularnością jak kiedyś, ale wciąż nagrywa nowe płyty. Mam ogromny sentyment do ich pierwszych albumów. W 2014 roku mija dwadzieścia lat od ich premiery. Ciężko mi wciąż uwierzyć, że cenione przeze mnie krążki, są tak samo stare, jak ja.